Tegoroczny sezon truskawkowy w Polsce miał być dla wielu producentów okazją do odbudowania rentowności po kilku trudnych latach. Potencjał plonowania na wielu plantacjach był wysoki, a po zimie wydawało się, że przy odpowiedniej ochronie i nawożeniu możliwe będzie uzyskanie dobrych zbiorów. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej skomplikowana. Najpierw plantatorzy musieli zmierzyć się z wyjątkowo silnymi przymrozkami, a następnie z długotrwałymi opadami deszczu przypadającymi na okres dojrzewania i zbiorów owoców. Dziś, w szczycie sezonu truskawkowego, w wielu gospodarstwach dominują rozczarowanie i niepewność dotycząca końcowego wyniku ekonomicznego produkcji.
Choć część plantacji zdołała przetrwać wiosenne spadki temperatur, które miejscami przy gruncie osiągały nawet -9°C, to końcówka sezonu pokazała, jak duży wpływ na opłacalność uprawy ma pogoda. Intensywne opady deszczu, wynoszące w niektórych rejonach kraju od 50 do nawet 100 mm w ciągu kilku dni, doprowadziły do gwałtownego pogorszenia jakości owoców i wzrostu problemów związanych z chorobami grzybowymi.
Szara pleśń i problemy z jakością owoców
Największym problemem zgłaszanym obecnie przez plantatorów jest pogarszająca się jakość truskawek. Wysoka wilgotność powietrza oraz częste opady stworzyły idealne warunki do rozwoju szarej pleśni. Jak podkreślają producenci, porażone owoce pojawiają się nawet na plantacjach prowadzonych w intensywnej technologii i objętych regularną ochroną fungicydową.
W efekcie znacząco zmniejszył się udział owoców spełniających wymagania rynku deserowego. Coraz więcej partii nie kwalifikuje się do sprzedaży jako produkt premium i trafia do przetwórstwa. Dla wielu gospodarstw oznacza to istotny spadek przychodów, ponieważ różnica pomiędzy cenami owoców deserowych i przemysłowych pozostaje znacząca.
Plantatorzy zwracają uwagę, że w tym sezonie szczególnie widoczna jest zależność między warunkami pogodowymi a trwałością pozbiorczą owoców. Nawet dobrze wybarwione i atrakcyjnie wyglądające truskawki często wykazują niższą trwałość handlową, co dodatkowo utrudnia sprzedaż i transport.
Rynek truskawek deserowych. Duże wahania cen i brak przewidywalności
Problemy jakościowe zbiegły się z niestabilną sytuacją na rynku świeżych truskawek. Producenci podkreślają, że obecnie największym wyzwaniem jest nie tylko uzyskanie odpowiedniej jakości owoców, ale również sprzedaż ich po satysfakcjonującej cenie.
W ostatnich dniach ceny truskawek deserowych w handlu hurtowym wykazywały bardzo duże wahania. W zależności od jakości owoców, regionu oraz sytuacji podażowo-popytowej za 2-kilogramową łubiankę można było uzyskać od 12 do nawet 25 zł. Tak duża rozpiętość cen sprawia, że wielu producentów wyjeżdżających na giełdy hurtowe nie jest w stanie przewidzieć, jaki przychód osiągnie ze sprzedaży danego dnia.
Szczególnie często wskazywanym przykładem są Bronisze, gdzie sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie. Wysoka podaż owoców oraz duża liczba producentów powodują, że ceny mogą zmieniać się nawet w ciągu kilku godzin. Dodatkowo firmy eksportowe oferują obecnie najczęściej od 14 do 18 zł za 2-kilogramową łubiankę, co również nie jest poziomem satysfakcjonującym dla wielu gospodarstw.

Truskawki przemysłowe pod presją rosnącej podaży
Znaczna część owoców, które ze względu na uszkodzenia lub porażenie chorobami nie mogą trafić na rynek deserowy, kierowana jest obecnie do przetwórstwa.
To właśnie gwałtowny wzrost podaży surowca przyczynił się do spadku cen skupu. Jeszcze niedawno truskawki z szypułką przeznaczone do tłoczenia osiągały ceny na poziomie 4–4,5 zł/kg. Obecnie stawki spadły o około 1 zł/kg i wielu uczestników rynku obawia się dalszych obniżek.
Nieco lepiej wygląda sytuacja w przypadku owoców odszypułkowanych przeznaczonych do mrożenia. Aktualne ceny skupu najczęściej mieszczą się w przedziale 7–8 zł/kg. Mimo to producenci zwracają uwagę, że przy obecnych kosztach produkcji również te stawki trudno uznać za w pełni satysfakcjonujące.
Dodatkowym czynnikiem wpływającym na rynek są zapasy mrożonych truskawek zgromadzone przez część zakładów przetwórczych. Wiele firm kupowało wcześniej tańszy surowiec pochodzący z krajów takich jak Egipt, co obecnie ogranicza popyt na krajowe owoce.

Rosnące koszty produkcji a malejąca rentowność
Zdaniem wielu producentów największym problemem nie są dziś wyłącznie ceny, ale relacja pomiędzy przychodami a kosztami produkcji. W ostatnich latach znacząco wzrosły wydatki związane z prowadzeniem plantacji truskawek. Dotyczy to zarówno kosztów pracy, nawożenia i ochrony roślin, jak również energii, paliwa oraz materiałów wykorzystywanych w nowoczesnych technologiach uprawy.
Szczególnie trudna jest sytuacja gospodarstw inwestujących w intensywną produkcję na podwyższonych zagonach. Takie plantacje wymagają wysokich nakładów finansowych na przygotowanie stanowiska, nawadnianie, fertygację, biostymulację oraz zaawansowane programy ochrony. W zamian mają zapewniać wyższe i bardziej stabilne plony oraz lepszą jakość owoców.
Jednak nawet w takich gospodarstwach tegoroczne warunki pogodowe ograniczyły możliwość pełnego wykorzystania potencjału produkcyjnego. Wielu plantatorów podkreśla, że ceny uzyskiwane obecnie za owoce często nie rekompensują poniesionych kosztów i nie gwarantują oczekiwanego zwrotu z inwestycji.
Które plantacje radzą sobie najlepiej?
Mimo licznych problemów sezon 2026 pokazuje również, które rozwiązania technologiczne pomagają ograniczać straty. Relatywnie lepiej radzą sobie plantacje prowadzone na podwyższonych zagonach, wyposażone w sprawne systemy nawadniania oraz realizujące kompleksowe programy ochrony i biostymulacji.
Znaczenie ma także dobór odmian. W trudnych warunkach pogodowych przewagę uzyskują odmiany charakteryzujące się większą jędrnością owoców, lepszą trwałością pozbiorczą oraz wyższą tolerancją na uszkodzenia związane z nadmiarem wilgoci.
Eksperci od lat podkreślają również rolę profilaktyki. Tegoroczny sezon ponownie pokazał, że skuteczna ochrona plantacji nie polega wyłącznie na wykonywaniu zabiegów interwencyjnych. Coraz większe znaczenie ma budowanie zdrowotności roślin od początku sezonu poprzez właściwe nawożenie, biostymulację, ograniczanie stresów środowiskowych oraz odpowiednie zarządzanie łanem.
Truskawki 2026 – dużo pracy, mało satysfakcji
Dla wielu gospodarstw tegoroczny sezon pozostawi mieszane odczucia. Z jednej strony udało się uzyskać zadowalające plony, z drugiej jednak pogoda, choroby oraz niestabilna sytuacja rynkowa sprawiły, że znaczna część potencjalnych zysków została utracona. W opinii plantatorów największym problemem pozostaje obecnie brak stabilności – zarówno pod względem warunków produkcji, jak i cen sprzedaży.
W szczycie sezonu truskawkowego 2026 na rynku nie brakuje owoców, ale coraz częściej brakuje satysfakcji producentów, którzy po miesiącach intensywnej pracy oczekiwali wyników pozwalających na pokrycie rosnących kosztów i dalszy rozwój swoich gospodarstw. Dziś wielu z nich zadaje sobie pytanie nie o wielkość plonu, lecz o to, czy przy obecnych realiach produkcja truskawek nadal będzie opłacalna.





















