Z plantacji truskawek zdjęto tkaniny chroniące ją przed przymrozkami. W niektórych miejscach okrywy leżą już dość długo a panująca pod nimi wilgoć to nie powód do zadowolenia. Przed nami czas intensywnych zabiegów.
Trzy grupy problemów
- Pierwszy, chyba najbardziej niebezpieczny to potencjalny rozwój grzybów powodujących szarą pleśń, antraknozę, plamistości liści oraz wszelakie zgnilizny pędów. Było wilgotno więc na pewno doszło do infekcji i należy wykonać blok zabiegów sprawdzonymi rozwiązaniami wykorzystując te najmocniejsze i stosowane 2-3 dni. W pierwszej kolejności należy wykonać 2 zabiegi produktami o szerokim spektrum działaniu jak Puenta 62,50 WG (fludioksonil + cyprodynil) w rotacji z Klaptonem 33 WG (boskalid + piraklostrobina). Po tak mocnym uderzeniu chemicznym wigor roślin można wesprzeć poprzez zabiegi mikrobiologicznym produktem Bakto G-Stop w połączeniu z miedzią aktywną w postaci produktu CuProte. Takie podejście będzie pozytywnie wpływało na uruchomienie procesów odpornościowych, które będą korzystnie wpływać na zachowanie dobrej zdrowotności roślin w obliczu zagrożeń tak biotycznych jak i abiotycznych.
- Czas również na zwalczanie szkodników. Pierwszy w kolejności stoi kwieciak malinowiec. I tu w połączeniu z ochroną fungicydową należy sięgnąć po deltametrynę w rotacji z acetamiprydem np. Apis/LosOvados 200 SE. Kiedy się już ociepli należy zająć się zwalczaniem roztoczy. Kiedy jednak na plantacjach notujemy duże skupiska przędziorków konieczne jest sięgnięcie po sprawdzone metody np. Nissorun Strong 250 SC + Ortus 05 SC. Do tego połączenia można dorzucić również mechanicznie działający produkt Rodeo oparty o innowacyjną kompozycję niejonowych surfaktantów i polimerów, zwiększający skuteczność tradycyjnych środków ochrony roślin, w tym akarycydów.

- Ostatnie, ale również ważne – szczególnie w tym sezonie – to regeneracja ewentualnych uszkodzeń mrozowych. Tam, gdzie mamy obfite kwitnienie konieczne jest wykonanie co najmniej dwóch zabiegów z wykorzystaniem nawozów algowych np. Kelpak w połączeniu z naturalnym biostymulatorem Cytoplant-400, który działa na podstawowe procesy biologiczne rośliny. Stymuluje podziały komórkowe, wspomagając rozwój korzeni i pąków kwiatowych, a także zawiązywanie i wzrost owoców. W miejscach, gdzie do kwitnienia jeszcze chwila można z powodzeniem sięgnąć po aminokwasy takie jak Naturamin WSP.



Na sam koniec warto przypomnieć sobie jakie nawożenie doglebowe wykonano do tej pory i czy nie minęło już zbyt wiele czasu od ostatniego dokarmiania. Być może wskazane będzie pochylenie się nad kolejną dawką nawozów wieloskładnikowych tak aby rośliny „nie cierpiały z głodu”. Bo niestety może to odbić się na spadku jakości plonu.
Jak już się mamy nad czymś pochylać warto zerknąć również na to co dzieje się w sferze korzeniowej i wspomóc glebę podając kwasy humusowe np. Naturvital Plus. Przy tym zabiegu warto również rozważyć dorzucenie produktu mikrobiologicznego jakim jest Bakto ProFOS, zawierający bakterie odblokowujące m.in. fosfor i wapń. Patrząc nieco głębiej warto poszukać w glebie również opuchlaków, a zabieg kondycjonowania gleby połączyć poddaniem grzybów entomopatogenicznych np. Beauveria bassiana i Metarhizium anisopliae.
Partnerami monitoringu plantacji są firmy Chemirol i Invigo



















