Minione przymrozki pozostawiły wyraźny ślad na wielu plantacjach borówki wysokiej. W zależności od lokalizacji i przebiegu temperatur uszkodzenia dotyczą zarówno pąków kwiatowych, rozwijających się kwiatów, jak i młodych liści. Problemem nie są jednak wyłącznie widoczne objawy przemrożenia. Równie istotne okazują się mikrouszkodzenia tkanek, które stają się miejscem infekcji dla patogenów grzybowych i bakteryjnych. Tomasz Gasparski z firmy Bayer przedstawił kilka skutecznych rozwiązań, które można włączyć w ochronę borówek.
Dr Paweł Krawiec zwrócił uwagę, że plantatorzy powinni równolegle prowadzić regenerację roślin oraz bardzo uważnie zaplanować program ochrony fungicydowej. Szczególnie że prognozy zapowiadają okres zwiększonej ilości opadów, a więc warunki sprzyjające rozwojowi szarej pleśni (Botrytis cinerea) oraz chorób bakteryjnych, przede wszystkim wywoływanych przez bakterie z rodzaju Pseudomonas.
Wielu producentów skupia się dziś przede wszystkim na tegorocznym plonie, jednak trzeba pamiętać również o sezonie 2027. Przymrozki uszkodziły bowiem także młode przyrosty, które będą podstawą przyszłorocznego owocowania. Jeżeli dodatkowo dojdzie do ich infekcji lub uszkodzenia przez szkodniki, zwłaszcza pryszczarka borówkowca, konsekwencje mogą być odczuwalne również w kolejnym sezonie.
W obecnej sytuacji niezwykle istotne staje się prowadzenie ochrony w sposób przemyślany i rotacyjny. Wśród fungicydów stosowanych w okresie kwitnienia Tomasz Gasparski polecił przede wszystkim Luna Sensation 500 SC, Teldor 500 SC oraz biologiczne preparaty Serenade ASO i Rhapsody.
Lepiej zapobiegać
Luna Sensation 500 SC oparta jest na dwóch substancjach czynnych – fluopyramie z grupy SDHI oraz trifloksystrobinie należącej do strobiluryn. Dzięki temu preparat wykazuje zarówno działanie zapobiegawcze, jak i interwencyjne. W praktyce jest często wykorzystywany w sytuacjach podwyższonej presji chorób, szczególnie po opadach deszczu i w warunkach wysokiej wilgotności.
Teldor 500 SC pozostaje natomiast rozwiązaniem typowo zapobiegawczym i dobrze wpisuje się w strategie antyodpornościowe. To aspekt, którego według eksperta firmy Bayer nie należy lekceważyć. Nadużywanie jednej substancji czynnej lub jednego mechanizmu działania sprzyja bowiem selekcji odpornych ras patogenów. Rotacja fungicydów oraz przemienne stosowanie różnych grup chemicznych powinny być dziś standardem profesjonalnej ochrony plantacji.




Z powodu zmian w regulacjach oraz przyzwyczajeniach i wymaganiach odbiorców, coraz większego znaczenia nabierają produkty biologiczne. Preparaty Serenade ASO oraz Rhapsody, oparte na bakteriach Bacillus subtilis, są obecnie zarejestrowane przeciwko szarej pleśni i mączniakowi. Najlepiej sprawdzają się w warunkach umiarkowanej presji chorób, jako element ochrony zapobiegawczej.
W aktualnej sytuacji szczególnie interesujący wydaje się jednak ich potencjał w ograniczaniu problemów bakteryjnych. Choć w borówce preparaty te nie posiadają rejestracji przeciwko Pseudomonas, doświadczenia z sadów jabłoniowych i gruszowych wskazują, że mogą wspierać rośliny w ograniczaniu infekcji bakteryjnych. Mechanizm działania Bacillus subtilis polega przede wszystkim na indukowaniu naturalnej odporności rośliny oraz kolonizacji powierzchni tkanek, co utrudnia rozwój patogenów.
Ważne jest jednak właściwe podejście do ich stosowania. Chodzi zarówno o ilość i zabiegów, jak również o możliwość ich mieszania z fungicydami. W kontekście ochrony przeciwko szarej pleśni szczególnie mocno wybrzmiewała rola zabiegów zapobiegawczych. W przypadku infekcji kwiatów czas reakcji jest bardzo krótki. Nawet przy zastosowaniu preparatu o działaniu interwencyjnym skuteczność zabiegu wyraźnie spada po około 48 godzinach od infekcji. Oznacza to, że przy prognozowanych opadach i wysokiej wilgotności lepszym rozwiązaniem będzie wcześniejsze zabezpieczenie plantacji niż oczekiwanie na pojawienie się pierwszych objawów.
Walka ze szkodnikami
Choć obecnie presja szkodników na wielu plantacjach pozostaje jeszcze niewielka, producenci powinni już monitorować obecność mszyc. W ostatnich sezonach ich znaczenie w borówce wyraźnie wzrosło. Kolejnym zagrożeniem będzie pryszczarek borówkowiec, którego naloty zwykle rozpoczynają się pod koniec maja i na początku czerwca. W warunkach osłabienia roślin po przymrozkach jego szkodliwość może być szczególnie duża, ponieważ larwy uszkadzają młode, intensywnie rosnące pędy.
Dużym problemem jest wycofanie preparatu Movento 100 SC, który przez lata był jednym z podstawowych narzędzi ograniczania miseczników i części innych szkodników. Jednak firma Bayer stara się o rejestrację preparatu Sivanto Prime 200 SL w uprawie borówki. Produkt ten miałby być wykorzystywany przede wszystkim przeciwko mszycom i misecznikom, ale potencjalnie może również odegrać rolę w ograniczaniu pryszczarka borówkowca. Wymaga to jednak jeszcze obserwacji i praktycznych doświadczeń polowych.
Obecny sezon pokazuje wyraźnie, że ochrona borówki po przymrozkach nie może ograniczać się wyłącznie do regeneracji roślin. Konieczne jest jednoczesne zabezpieczenie plantacji przed infekcjami wtórnymi, ochrona młodych przyrostów oraz budowanie strategii uwzględniającej również kondycję plantacji w kolejnym roku. W wielu gospodarstwach najbliższe tygodnie będą decydowały nie tylko o tegorocznym plonie, ale także o potencjale produkcyjnym na sezon 2027. Zapraszamy na materiał video, z którego dowiecie się więcej:
Materiał powstał w ramach projektu Borówkowe Factory we współpracy z firmą Bayer


















