Stan rynku czarnej porzeczki

Przez kilka ostatnich lat przedstawiciele zakładów przetwórczych informowali o powiększających się zapasach koncentratu z owoców czarnej porzeczki. Ma to wynikać z nadprodukcji owoców i braku zainteresowania wyprodukowanym z nich surowcem ze strony odbiorców. Powodowało to, że w kolejny sezon wchodzono z zapasami. W związku z mniejszą ilością tych owoców jaką zakupiły zakłady przetwórcze w 2019 roku, postanowiłem zapytać przedstawicieli znaczących producentów na tym rynku o aktualną sytuację jeśli chodzi o stan zapasów i sprzedaż koncentratu czarnej porzeczki w bieżącym sezonie.

Powszechnie mówi się o dużej nadprodukcji tych owoców. Dopóki zbiory nie zostaną skorygowane przez przyrodę lub nie zostanie ograniczona powierzchnia uprawy tego gatunku, to przy obecnym zapotrzebowaniu na surowiec plantatorzy nie mają co liczyć na uzyskanie zadowalającej ceny za owoce czarnej porzeczki. W tym roku sytuacja uległa pewnej poprawie, ale było to wynikiem znacznie niższych plonów, spowodowanych kilkoma czynnikami. Pierwszy czynnik to wysokie plonowanie krzewów w 2018 roku i naturalny okres ich „odpoczynku” w sezonie następnym. Drugi to niekorzystne warunki atmosferyczne. Choć przymrozki może nie były tak mocno odczuwalne w wielu rejonach polski to jednak w dużym stopniu zredukowały plon w głównych regionach produkcji. Na to wszystko nasunęło się starzenie wielu plantacji lub ich zaniedbanie na skutek braku opłacalności produkcji tych owoców, a tym samym braku środków finansowych na właściwą pielęgnację i ochronę porzeczkowych plantacji.

Na tegoroczne niskie plonowanie bardzo negatywnie wpłynęła również susza. O ile pod koniec maja prognozy nie wyglądały najgorzej to z każdym dniem czerwca sytuacja wywołana falą upałów szybko korygowała prognozy na mniej optymistyczną.

Ostatnie cztery lata to ogromna nadprodukcja zarówno owoców, mrożonek oraz koncentratu z czarnej porzeczki. Przez ten czas ograniczono powierzchnie, co w połączeniu z korektą mrozową wpłynęło na ceny surowca. W ciągu roku wartość koncentratów wzrosła blisko trzykrotnie w związku z niską produkcją czarnych porzeczek w tym roku. Wzrosła ona z około 1200–1400 euro/tonę do około 3500 euro/tonę – informuje Andrzej Gajowniczek, prezes zarządu Real SA.

W jego opinii 3.500 euro/tonę wydaje się maksymalną ceną jaką rynek jest w stanie zapłacić za koncentrat z owoców czarnej porzeczki. Uważa on, że jeśli plony czarnej porzeczki będą na normalny poziomie to ceny koncentrat na pewno spadną. Firma Real SA w tym roku skupiła około 30% owoców porzeczki w stosunku tych zakupionych w 2018 roku. Przy normalnym roku, przy obecnych nasadzeniach podaż owoców bez problemów pokryje potrzeby rynku i znów szybko może doprowadzić do nadprodukcji owoców i spadku cen za owoce oraz produkowany z nich koncentrat – uważa A. Gajowniczek.

Zdaniem Andrzeja Rowickiego z firmy Döhler Polska produkcja czarnych porzeczek na poziomie 100 tys. ton jest bezpieczną ilością pozwalającą na zaspokojenie rynku. Dopóki podaż owoców czarnej porzeczki będzie znacząco przewyższała ten poziom, do tego czasu będą problemy z rentownością produkcji owoców tego gatunku. Trzeba tu zaznaczyć, że owoc ten ma niewielkie znaczenie konsumpcyjne, jego spożycie w postaci świeżej jest marginalne. Ciężar jego zagospodarowania spoczywa więc na przetwórstwie, przede wszystkim na zakładach produkujących soki i soki zagęszczone (odbierają one około 60% świeżych owoców). Rynek soków jest jednak ograniczony i nieznaczny nawet wzrost podaży wywołuje spadek cen. Innym problemem jest duże rozdrobnienie plantacji, przeważającą część stanowią te o powierzchni od 0,5 do 5 ha. Producenci niechętnie wstępują do związków branżowych, co utrudnia wypracowanie realistycznej polityki produkcji (np. samoograniczanie) i kierunków jej rozwoju, zwłaszcza w obszarze jakości i bezpieczeństwa żywności. Efektem tego stanu był i jest niekontrolowany wzrost nasadzeń, mimo niekorzystnych sygnałów z rynku. Do uprawy wprowadzono bardzo plenne odmiany, co nawet przy niezmienionym areale plantacji wywołało znaczny wzrost i tak już wysokiej produkcji. Kolejnym problemem jest nietrafne szacowanie zbiorów, jak to miało miejsce np. w 2011 roku. Mowa była o dużych uszkodzeniach mrozowych co w konsekwencji nie było prawdą. Doszło do sytuacji w której zakłady płaciły za owoce nawet do 6 zł/kg. W konsekwencji zostały wyprodukowane normalne ilości bardzo drogiego koncentratu, który nie miał zbytu i nie został zagospodarowany do nowego sezonu – informuje A. Rowicki. Skutki tego sezonu na kilka lat wpłynęły na rynek porzeczkowy. Wysoka produkcja w następnych latach spowodowała ogromne zapasy sięgające ponad 60% możliwości zagospodarowania porzeczkowych przetworów.

W wyniku bardzo niskich cen jakie były tego następstwem wiele plantacji zostało zlikwidowanych lub zaniedbanych, co w połączeniu z tegoroczną aurą dało plonowanie czarnej porzeczki na poziomie około 70-75 tys. ton. Zdaniem A. Rowickiego efektem tak niskich zbiorów będzie upłynnienie zapasów przetworów, które gromadziły się od kilku ostatnich lat. Jeśli jednak nawet zabraknie koncentratu soku i mrożonek z czarnej porzeczki, nie będą to ilości znaczące i ich niedobór może być szybko pokryty. Bowiem potencjał produkcyjny nadal pozostaje olbrzymi.

Trzeba o tym pamiętać i z rozwagą podchodzić do kolejnego sezonu, wykorzystując ten czas na zaplanowanie współpracy z zakładami przetwórczymi w kolejnych latach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here