Strona główna aktualności W Sarbinowie budują nowoczesną produkcję truskawek

W Sarbinowie budują nowoczesną produkcję truskawek

Urszula i Michał Stasiak
Urszula i Michał Stasiak





Historia gospodarstwa Michała i Urszuli Stasiaków z Sarbinowa koło Poznania to przykład świadomej transformacji produkcji truskawek – od klasycznej uprawy gruntowej do coraz bardziej zaawansowanej technologicznie produkcji tunelowej. Decyzje podejmowane na przestrzeni ostatnich lat nie były przypadkowe, lecz wynikały z rosnących problemów produkcyjnych i zmieniających się realiów rynku.

Od sadów jabłoniowych do specjalizacji w truskawkach

W gospodarstwie Stasiaków, jeszcze kilkanaście lat temu znaczącą część areału stanowiły sady jabłoniowe – nawet 15 ha. Dziś jabłonie pełnią już tylko funkcję „osłonową” zabezpieczają tunel przed silnym wiatrem. Kluczowym kierunkiem stała się natomiast uprawa truskawki. Obecnie w gospodarstwie gatunek ten uprawia się w gruncie na ok. 11 ha truskawek i na 1 ha zblokowanego tunelu (zakupiono go w firmie Haygrove). Zastosowano w nim interesujące systemy wietrzenia, specjalne wzmocnienia oraz interesujące uszczelniania. 

W uprawie gruntowej, prowadzonej tradycyjnie na plastiku, znajdują się takie odmiany jak: ‘Rumba’, ‘Asia’, ‘Federica’ i ‘Cadenza’ – nowość w gospodarstwie. Tunele zdominowała w tym sezonie powtarzająca owocowanie ‘Karima’.

Uprawa tunelowa – intensywny rozwój

Tunelowa produkcja truskawek to obecnie najbardziej dynamicznie rozwijany segment gospodarstwa. Wszystkie uprawy prowadzone są na rynnach. Zastosowane tutaj rozwiązania w systemy rynnowe z przystosowanym do nich opryskiwaczem (dostarczyła go firma ARGO Paweł Kaliński) pozwoliły zwiększyć obsadę roślin na hektarze, przy równoczesnym zautomatyzowaniu zabiegów ochrony. 

W ubiegłym roku, pomimo trudnego startu technologicznego plon na ‘Karimie’ przekroczył 2,0 kg/roślinę. Trochę wyższy zanotowano z odmiany ‘Hademar’ – około 2,2 kg/roślinę. To efekt bardzo ciężkiej pracy, dbałości o szczegóły i wsparcia doradców z firmy Greenovatica – podkreślają gospodarze.

Pierwsze sezony w tunelach były okresem intensywnej nauki: problemy z nawadnianiem, brak urządzeń do precyzyjnych pomiarów, zdarzały się też błędy w fertygacji. Dużo uwaga było też do jakości sadzonek. Na szczęści dostarczony na ten sezon materiał był zadawalającej jakości.

Sprzedaż – dwa modele

Model sprzedaży z gospodarstwa Stasiaków oparty jest na: odbiorach bezpośrednich z gospodarstwa przez hurtowników i sprzedaży detalicznej przy gospodarstwie. Oczywiście cały czas poszerza się grono odbiorców, którzy doceniają jakość produkowanych tutaj truskawek. Jak informuje M. Stasiak, ich truskawkami interesują się odbiorców również z krajów Zachodniej Europy, gdzie możliwe w tym sezonie będą produkowane tutaj w tunelach owoce.

W ocenie Michała Stasiaka, tegoroczne zbiory truskawek odmian powtarzających w tunelach, rozpoczną się około 25 maja, a z upraw polowych na początku czerwca. Jak mówią gospodarze, w przypadku truskawek powtarzających owocowanie, starali się przede wszystkim zbudować odpowiednio silne rośliny, kosztem wczesności. Takie działanie, pozwala utrzymać dobrej kondycji roślin w kolejnych miesiącach i jeśli pogoda pozwoli, podobnie jak w 2025 roku, zebrać trzeci „flash”.

Jak podkreślają gospodarze produkcja truskawek staje się coraz bardziej wymagająca. Główne problemy to wzrost kosztów produkcji, w pewnych sektorach nawet o 30% rok do roku. Na rosnące koszty składają się koszty pracy, drożejące środki produkcji oraz problemy z dostępnością pracowników. Pojawiają się też nowe obciążenia np. koszty wiz dla pracowników, system kaucyjny (butelki), gospodarka odpadami i regulacje dotyczące wody.

Przymrozki i ryzyko produkcyjne

Sezon 2026 pokazał, jak duże znaczenie mają warunki pogodowe. Dzięki jednak odpowiedniemu zabezpieczeniu roślin w tunelach oraz na plantacjach polowych udało się do minimum ograniczyć szkody z tytułu niskich temperatur. Gospodarze mogą również mówić o szczęściu, gdyż region w którym się znajdują nie nawiedziły tak duże spadki temperatur, jakie notowano np. na Mazowszu czy Lubelszczyźnie. Dlatego jest szansa na dobre zbiory i doskonałą jakość owoców. 

Więcej o gospodarstwie Urszuli i Michała Stasiaków przeczytacie w jednym z kolejnych wydań czasopisma „Jagodnik”









Poprzedni artykułProjekt Porzeczka 2026 – zwalczanie mszyc, zwójek i pryszczarków. „Jest co chronić”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj