W czerwcu na plantacjach borówki wysokiej uwaga producentów koncentruje się przede wszystkim na ochronie owoców przed chorobami oraz monitoringu najważniejszych szkodników. Podczas kolejnego spotkania w projekcie Borówkowe Factory o aktualnej sytuacji na plantacjach oraz możliwościach ochrony mówił Tomasz Gasparski z firmy Bayer.
Szara pleśń nadal stanowi zagrożenie
Choć podstawowym terminem ochrony przed szarą pleśnią (Botrytis cinerea) jest okres kwitnienia, zagrożenie infekcjami nie kończy się wraz z opadaniem płatków. Szczególnie w latach o częstych opadach i wysokiej wilgotności patogen może rozwijać się również w późniejszych fazach wzrostu owoców.
Jak podkreślano podczas spotkania, na plantacji tunelowej do rozpoczęcia zbiorów pozostawały około dwa tygodnie, natomiast w uprawach polowych pierwszych zbiorów spodziewano się dopiero na początku lipca. Oznacza to, że w wielu gospodarstwach jest jeszcze czas na wykonanie zabiegów zabezpieczających owoce.
Podstawowy zabieg przeciwko szarej pleśni wykonano wcześniej preparatem Luna Sensation 500 SC w okresie kwitnienia. W dalszej części sezonu, w zależności od przebiegu pogody i poziomu zagrożenia, możliwe jest wykonywanie zabiegów korygujących. W kontekście ochrony jakości owoców i wydłużenia ich trwałości pozbiorczej rekomendowano zastosowanie preparatu Teldor 500 SC, zawierającego fenheksamid. Jest to fungicyd kontaktowy należący do odrębnej grupy chemicznej, co dodatkowo wpisuje się w strategię przeciwdziałania odporności patogenów.
Mszyce na plantacjach
Czerwiec to również okres wzmożonej aktywności wielu szkodników. W trakcie lustracji plantacji stwierdzono obecność mszyc, które w bieżącym sezonie występują wyjątkowo licznie.
W przypadku niewielkich kolonii, zwłaszcza gdy zbliża się termin zbioru, warto rozważyć rozwiązania niechemiczne. Wśród rekomendowanych przez Tomasza Gasparskiego produktów jest środek Fitter, który może być wykorzystywany do ograniczania początkowych kolonii mszyc. Dla uzyskania wysokiej skuteczności zaleca się wykonanie co najmniej dwóch zabiegów w odstępie około siedmiu dni.
Takie podejście pozwala ograniczyć presję szkodnika, jednocześnie minimalizując ryzyko występowania pozostałości substancji aktywnych w owocach.


Pryszczarek borówkowy wymaga systematycznego monitoringu
Coraz większą uwagę plantatorzy zwracają również na pryszczarka borówkowego. W Borówkowym Factory odłowy pierwszych osobników rozpoczęły się już na początku czerwca, choć ich liczebność była jeszcze niewielka. Zdaniem dr. Pawła Krawca mogło to być związane z chłodną pogodą i opóźnieniem rozwoju szkodnika.
Pryszczarek jest szczególnie groźny na młodych plantacjach, gdzie uszkodzenia wierzchołków wzrostu prowadzą do niepożądanego rozkrzewiania się roślin oraz ograniczenia przyrostów pędów. Tymczasem właśnie silny wzrost i budowa odpowiedniego szkieletu krzewów mają kluczowe znaczenie dla przyszłego plonowania.
Według Tomasza Gasparskiego w przyszłości Sivanto Prime może stanowić jeden z elementów programu ograniczania pryszczarka borówkowego. Eksperci podkreślali jednak, że skuteczna ochrona przed pryszczarkiem wymaga przede wszystkim regularnego monitoringu oraz wykonywania serii zabiegów opartych na wynikach odłowów z pułapek.
Czas rozwieszać pułapki na muszkę plamoskrzydłą
Połowa czerwca to również właściwy moment na rozpoczęcie monitoringu muszki plamoskrzydłej Drosophila suzukii.
Tomasz Gasparski zaprezentował pułapkę Decis Trap Droso, działającą w systemie attract and kill („przywab i zabij”). Urządzenie zawiera atraktanty wabiące szkodnika, natomiast wewnętrzna część pokrywy została pokryta deltametryną. Owady zwabione do pułapki zostają unieszkodliwione i nie są w stanie jej opuścić.
Pułapki są gotowe do użycia i nie wymagają przygotowywania przynęty. Zalecana liczba wynosi 100 pułapek na hektar, rozmieszczonych w miejscach zacienionych i osłoniętych od bezpośredniego działania promieni słonecznych. Początkowo mogą być one rozwieszane na obrzeżach plantacji, a wraz ze wzrostem presji szkodnika przemieszczane do wnętrza kwatery.
Istotną zaletą rozwiązania jest brak pozostałości w owocach oraz długi okres działania. Jedna aplikacja zapewnia skuteczność przez około trzy miesiące, co oznacza ochronę nie tylko w czasie zbiorów, ale również w okresie po ich zakończeniu, kiedy populacja muszki plamoskrzydłej często nadal wzrasta.
Więcej dowiecie się z materiału video:
Materiał powstał w ramach projektu Borówkowe Factory we współpracy z firmą Bayer




















