Zapraszamy na drugą część raportu ze światowego rynku malin. Tym razem skupimy się na krajach pozaeuropejskich, w których sytuacja również jest dość skomplikowana, m.in. ze względu na zmienną i niesprzyjającą pogodę. Trzeba jednak nadmienić, że w niektórych regionach świata tegoroczny sezon rozwinął się i przebiegł korzystnie.
W Ameryce Północnej wyższe temperatury przyspieszyły zbiory i zwiększyły wolumeny we wczesnej fazie sezonu, natomiast w Republice Południowej Afryki opady deszczu – zarówno w Maroku, jak i w regionie Southern Cape – wpłynęły na produkcję oraz dynamikę eksportu. Popyt na maliny pozostaje stabilny na wielu rynkach, wspierany promocjami detalicznymi i utrzymującym się zainteresowaniem świeżymi owocami jagodowymi. Zmienna jakość i okresowe szczyty podaży nadal jednak wywierają presję na ceny i równowagę rynkową.
Ameryka Północna: wcześniejsze zbiory zwiększają podaż
Watsonville jest obecnie liderem pod względem wolumenu, a szczyt podaży spodziewany jest w najbliższych tygodniach. Zbiory mają potrwać do października, przy sezonowych wahaniach podaży.
Sezon w Baja California dobiega końca. Odmiana Majestic rozpoczęła zbiory na początku marca, a Adelita w drugim tygodniu lutego. Z powodu wyższych temperatur sezon kończy się wcześniej niż zwykle. W centralnym Meksyku zbiory mają potrwać do połowy czerwca.
Ogólnie podaż pozostaje stabilna, lecz zmienił się jej kalendarz – wyższe temperatury przyspieszyły dojrzewanie owoców, co spowodowało wcześniejsze wejście większych wolumenów na rynek. W porównaniu z poprzednimi sezonami maliny pojawiły się wcześniej i w większych ilościach.
Oczekuje się dalszego wzrostu popytu, ponieważ konsumenci coraz częściej wybierają świeże, wartościowe odżywczo produkty. Wraz ze wzrostem podaży latem dostępność malin powinna być wysoka.
Republika Południowej Afryki: opady zakłócają perspektywy produkcji
Ulewne deszcze w regionie Southern Cape mogą negatywnie wpłynąć na plantacje malin. Szczyt eksportu (tygodnie 46–5) nie został zakłócony przez konflikt na Bliskim Wschodzie. Popyt na maliny z RPA był dodatkowo wspierany przez opady w Maroku, które utrudniały tamtejsze zbiory – Maroko jest jednym z głównych konkurentów RPA.
Eksporterzy oceniają, że bieżący sezon był dla RPA korzystny. W ostatnich trzech latach odnotowano niewielki wzrost eksportu – w sezonie 2025/2026 wyeksportowano 1 181 ton malin.
W sezonie 2024/2025 75% eksportu trafiło na Bliski Wschód, a 25% do Wielkiej Brytanii; mniejsze ilości wysyłano do Europy i Afryki. Na rynku krajowym cena na rynku hurtowym w Johannesburgu wynosi obecnie około 5 euro/kg.
Maroko: straty po burzach i braki kadrowe w drugiej części sezonu
Marokański sektor malin zmaga się z poważnymi wyzwaniami w drugiej połowie sezonu. W północnych regionach kraju między styczniem a marcem burze i powodzie spowodowały znaczne straty; produkcja może być o 30–40% niższa niż w poprzednim sezonie.
Druga faza zbiorów zbiega się ze świętem Eid al-Adha, co utrudnia mobilizację pracowników sezonowych.
Pierwsza część sezonu, zakończona 31 marca, wypadła relatywnie dobrze. Eksport świeżych malin osiągnął 44 319 ton (wobec 45 321 ton rok wcześniej, spadek o 2%). Eksport malin mrożonych wzrósł natomiast o 27% do 10 084 ton (z 7 952 ton).
Dużą trudnością dla marokańskiej branży jest wąskie gardło logistyczne w porcie Algeciras, gdzie opóźnienia powodują pogorszenie jakości owoców. Sytuacja stała się na tyle problematyczna, że eksporterzy niechętnie wysyłają świeży towar, a część produkcji kierowana jest do przetwórstwa i mrożenia.
















