Sezon 2020 okiem ekonomisty (cz. 1) – truskawki

Sezon 2020 dla producentów truskawek z pewnością nie należał do łatwych. Bezśnieżna i ciepła zima, niezwykle sucha i chłodna wiosna, kapryśne lato z ulewnymi deszczami – to tylko niektóre czynniki, które miały wpływ na tegoroczną produkcję jagodowych. Jak ona wyglądała w skali kraju? Jak prezentowała się w odniesieniu do poprzednich lat? Wreszcie jakie trendy uwidaczniają się w polskim ogrodnictwie i czego można się spodziewać w kolejnych sezonach? Te i inne pytania skierowałem do Tomasza Smoleńskiego z Zakładu Ekonomiki Gospodarstw Rolnych i Ogrodniczych IERiGŻ.

Czy pozycja Polski w produkcji owoców jagodowych jest wysoka na rynku międzynarodowym?

Tomasz Smoleński

Polska jest największym w UE producentem: porzeczek, agrestu, malin oraz drugim we Wspólnocie producentem truskawek. Z udziałem przekraczającym 50% jesteśmy czołowym w UE producentem mrożonych owoców (truskawek, wiśni, malin, porzeczek, agrestu) i soków zagęszczonych z owoców miękkich. W łącznej produkcji przetworów owocowych i warzywnych w UE udział Polski zwiększył się z ok. 5% przed akcesją ok. 10% średnio w latach 2010-2012. Po akcesji Polska umocniła się na pozycji największego spośród krajów Wspólnoty dostawcy mrożonek owocowych oraz kierowanych do przetwórstwa owoców miękkich (głównie truskawek, wiśni, malin i porzeczek). Polska jest największym w świecie producentem porzeczek i agrestu, a w ostatnich latach także malin. Zajmujemy czwarte miejsce w świecie w produkcji jabłek i piąte w produkcji truskawek. Polska jest jednym z największych producentów mrożonych owoców i zagęszczonych soków wytwarzanych z owoców miękkich.

Czy wiadomo już coś o tegorocznej produkcji truskawek przemysłowych?

Tomasz Smoleński: Rok był bardzo trudny dla plantatorów. O poziomie zbiorów wczesnych odmian zadecydowała susza wiosenna i przymrozki. Słabe było też w ogóle zawiązanie pąków ze względu na zeszłoroczne deficyty wody w okresie letnio-jesiennym. Czerwiec i lipiec to z kolei czas gwałtownych opadów, które w głównych zagłębiach produkcyjnych prowadziły do silnej presji chorób grzybowych. Niektóre plantacje bywały podtapiane. Plany zakupowe zakładów w efekcie tych niekorzystnych zbiegów okoliczności zrealizowane zostały na poziomie 60-80% (w zależności od regionu). GUS poziom krajowej produkcji szacuje na 160 tys. ton, a więc o ok. 10% mniej niż w poprzednim sezonie.

Jak kształtowały się stawki?

TS: Wywiad prowadzimy dwa razy w tygodniu w 40 zakładach o zróżnicowanej wielkości. Z niego wynika, że za odszypułkowane owoce uzyskać można było średnio w skali sezonu 3,95 zł netto loco zakład. Truskawki przeznaczane na soki i inne przetwory z wyjątkiem mrożonek, a więc z szypułką skupowane na zakładowych rampach były średnio po 2,60 zł netto loco. W stosunku do zeszłego roku w pierwszej kategorii owoców widoczna jest więc nieznaczna obniżka ceny (o około 2%). W 2019 roku średnio truskawki do mrożenia kupowane były skupowane przez zakłady po 4,36 zł netto loco. Zainteresowanie zakładów truskawką z szypułką w ciągu dwóch ostatnich sezonów było niewielkie. Wpływ na tegoroczne stawki miała m.in. słaba jakość skupowanego surowca.

A jak kształtowała się sytuacja międzynarodowa?

TS: To też ważny element definiujący krajowe stawki. Bardzo silnie produkcja truskawek rozwijana jest w Egipcie. Mrożonki stamtąd w pewnej mierze konkurują z naszymi. Napływa na światowe rynki także truskawka z Maroko. Trzeba podkreślić, że kraje te jednak w dużej mierze produkują owoce na rynek deserowy.

Jak zatem rynek deserowy truskawki w Polsce prezentował się w 2020 roku?

TS: W tym obszarze rynku zaznacza się względna stabilizacja cenowa przy jednoczesnym wzroście segmentu deserowej truskawki. Powiedziałbym nawet, że popyt nieco szybciej rośnie niż podaż czego efektem są nieznaczne wzrosty rynkowych stawek. Z danych zgromadzonych przez nasz Instytut wynika, że w 2019 roku średnia cena truskawek deserowych w jednostkach skupujących je z przeznaczeniem na rynek detaliczny w głównym okresie zbiorów tj. w czerwcu wyniosła 5,33 zł/kg netto podczas gdy w tym sezonie średnio 5,50 zł/kg co oznacza wzrost o 3%. Duże zainteresowanie krajowymi truskawkami ze strony konsumentów sprawiło, że część plonu który przeznaczony był pierwotnie do zaopatrzenia zakładów skierowany został właśnie na świeży rynek. To w połączeniu z niekorzystnym przebiegiem pogody poskutkowało skupem niewystarczających ilości surowca przez zakłady przetwórcze.

Co Pana zdaniem czeka branżę truskawkową w Polsce?

TS: Ten rok może nie był katastrofalny dla producentów truskawki przemysłowej, ale nie był też udany. Mniejsza produkcja, niższe ceny – trudno o optymizm. Z drugiej strony coraz atrakcyjniej przedstawia się wizja uprawy truskawki na rynek deserowy. W tym obszarze panuje stabilizacja na dobrych poziomach cenowych, a nawet zauważalne są umiarkowane wzrosty. Stale rośnie też popyt. Dostrzegam wdrażanie nowoczesnych technologii, produkcji pod osłonami w połączeniu z precyzyjnym nawożeniem i nowoczesną ochroną upraw, często opartą coraz silniej o rozwiązania biologiczne. Jednocześnie rośnie ilość truskawek uprawianych metodami „bio”. To wszystko zapewnia wysoka produktywność, niezawodność, dobrą jakość owoców i w efekcie rentowność. Uważam więc, że sektor produkcji truskawek przemysłowych w Polsce będzie stopniowo malał ale przed rynkiem deserowym perspektywy są zdecydowanie lepsze. Typowo deserowe przeznaczenie mają owoce z odmian powtarzających owocowanie. Uprawy realizowane pod osłonami pozwalają na stałe zaopatrzenie konsumentów w truskawki aż do miesięcy jesiennych. Takich truskawek na rynku co roku jest więcej, ale wysokie stawki świadczą o tym, że znajduje ona nabywców. Jej udział w ogólnej produkcji truskawek, choć obecnie nieznaczny, moim zdaniem w kolejnych latach będzie rósł.

Dziękuję za rozmowę.

W drugiej jej części zajmiemy się krajową produkcją malin.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here