czwartek, 23 kwi 2026


Strona główna aktualności Na malinowy polach robi się coraz bardziej zielono. Czas na intensyfikację prac...

Na malinowy polach robi się coraz bardziej zielono. Czas na intensyfikację prac (monitoring plantacji, 22.04.2026 r.)



Na większości malinowych plantacji widoczne są szkody mrozowe. Z uszkodzonymi roślinami należy obchodzić się bardzo delikatnie. Dodatkowo, nie codzienne ale często na plantacje zaglądają przymrozki męcząc rośliny, a jeżeli mowa o malinach jesiennych to potrafią mocno uszkadzać młode pędy.

Dlatego też konieczne jest unikanie stresów dla roślin i nie męczeni ich radykalnymi zabiegami. Unikać, jeżeli tylko można, stosowania herbicydów, a w miarę jak tylko to możliwe pozbyć się szkodników, które mogłyby osłabiać rośliny.

Bliżej gruntu.

Maliny jesienne powoli startują z gruntu i idealnym było by okrycie ich agrowłókniną, tak aby nie dokuczały im przymrozki. Niezależnie od tego w jakim są stanie konieczne jest dostarczenie miedzi i siarki dla roślin. Pierwiastki te będą skutecznie odżywiać sięgając i regulować gospodarkę m.in. azotu. Tutaj sprawdzą się Miedziowy 50 WP + Siarkowy 760 SC. Z obserwacji wynika, że podanie siarki nieco zniechęca do żerowania również przędziorki, które wychodzą z miejsc zimowania, a ciężko jest wykonać dobry zabieg gdy zielone pędy są jeszcze bardzo małe. 

Na pędach

Na malinach letnich, gdzie pędy zimowały, jest nieco więcej pracy. Koniecznie jest wykonanie zabiegu przeciwko przędziorkowi i mszycom np. stosując mechaniczny biostymulator Rodeo. Produkt ten będzie wspierał walkę z drobnymi szkodnikami. Zabiegi miedzią i siarką są również jak najbardziej potrzebne. W tym przypadku by dodatkowo „zalepić” nimi spękania kory.

Niebawem, jak zrobi się jeszcze bardziej zielono wskazane będzie podawanie miedzi w formie mikronizowanej, kompleksowanej kwasami organicznymi jak np. CuPROTE. Taka form miedzi jest bezpieczniejsza w momencie kiedy mamy więcej masy liściowej. Aktywne działanie miedzi będzie aktywowało naturalne procesy roślin poprzez zwiększenie ich wigoru a silniejsze rośliny są również zdrowsze.

Mamy też już całkiem sporo masy zielonej, która jest wrażliwa na uszkodzenia powodowane przez przymrozki, chociaż do kwitnienia jeszcze daleko to konieczne jest zadbanie o regenerację tkanek zielonych, które i tak są zmęczone po zimie, a musza być wydajną fabryką asymilatów na czas kwitnienia i owocowania. Mnóstwo jest fioletowych przebarwień świadczących o tym, że było dość chłodno, a sam wigor roślin nie jest oszołamiający. Wskazane jest zatem dokarmianie dolistne fosforem i potasem np. Cropvit PK w połączeniu z aminokwasami Naturamin WSP.

Nawozić 

Tam gdzie występują opady deszczu wskazane jest podanie kolejnej, po wcześniejszej startowej, dawki nawozów mineralnych np. BlueComplex, tak by zapewnić roślinom systematyczny dostęp do niezbędnych składników pokarmowych.

Tam gdzie opadów niewiele lub wcale, konieczne jest nawadniania, a wraz z nim fertygacja. Oczywiście podajemy nawozy NPK, w tym momencie o składzie zrównoważonym. Tam gdzie nieco brak wigoru przemiennie z saletrą wapniowa. Wszędzie jednak należy zadbać o system korzeniowy i glebę podając kwasy humusowe w postaci produktu Naturvital Plus w połączeniu z produktami mikrobiologicznymi ożywiającymi nieco glebę np. Bakto ProFOS, które uwalniają zblokowany w glebie fosfor, tak ważny wczesną wiosną. Jeśli nadal widoczny jest słaby wzrost systemu korzeniowego i konieczna jest jego dalsza regeneracja w dalszym ciągu można stosować Kelpak podawany w formie fertygacji. Zwiększy on odbudowę uszkodzonego systemu korzeniowego, ale poprawi również transport wody i asymilatów przez wiązki przewodzące. 

Partnerami monitoringu plantacji są firmy Chemirol i Innvigo













Poprzedni artykułWiosna 2026 na plantacjach truskawek: przymrozki wracają. Jak reagują plantatorzy? [WIDEO]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj