Ocena uszkodzeń mrozowych na plantacjach borówki

Pąki uszkodzone przez mróz

Choć wegetacja nabiera tempa, to jednak okazuje się, że na wielu plantacjach borówki widoczne są przemarznięcia pędów i pąków kwiatowych. Warto to sprawdzić, gdy jeszcze jest czas by podjąć działania, które będą sprzyjały regeneracji roślin.

Dokonując lustracji borówkowych krzewów warto sprawdzić zarówno pędy jak i pąki kwiatowe. Te pierwsze najlepiej naciąć pod skosem by sprawdzić, czy na przekroju nie widać brązowych przebarwień. Świadczyć mogą one o uszkodzeniu pędów, a to w konsekwencji prowadzić może do słabszego przewodzenia wody i  składników pokarmowych. Takie przemarznięte pędy zazwyczaj starują normalnie, to jednak w okresie dużego zapotrzebowania roślin na wodę i składniki pokarmowe zaczynają zamierać.  Przyczyną tego jest brak właściwej regeneracji pędów w początkowym etapie ich wzrostu.

Pąki uszkodzone przez mróz

Uwagi wymagają również same pąki kwiatowe. Ta najlepiej ocenić przecinając je wzdłuż. Wówczas na przekroju widać czy wszystkie elementy pąka są zdrowe (zielone), czy uległy uszkodzeniu. Częste są w tym roku uszkodzenia osłonek/łusek otaczających pąk. Zazwyczaj nie jest to groźne i takie pąki dość dobrze się regenerują. Gorzej jeśli doszło do uszkodzeń elementów kwiatostanów – wówczas nie rozwijają się one normalnie, mogą dawać mniej kwiatów, lub – jeśli nawet zawiążą owoce –  te będą nie w pełni wykształcone. Warto tę wiedzę posiąść dokonując lustracji pąków na poszczególnych odmianach.

Uszkodzenia mrozowe pędów

Zdaniem Pawła Korfantego z Gospodarstwa Szkółkarskiego „Korfanty”, roślinom które uległy uszkodzeniom mrozowym można w dużym stopniu pomóc poprzez odpowiednie zabiegi na plantacjach. Stosunkowo łatwo można zregenerować uszkodzenie pąków kwiatowych poprzez podanie roślinom odpowiednio skomponowanych pożywek z dodatkiem aminokwasów. Dużo trudniej natomiast jest regenerować pędy, na przekroju których widać uszkodzenia łyka i kambium. Niekiedy udaje się to zrobić, ale często jest również tak, że uszkodzenia te dają o sobie w okresie lata a nawet w roku następnym. Jeśli uszkodzenia pędów sięgają 60-70% zazwyczaj dochodzi do ich zamierania. Nie widać tego od razu, a dopiero w czerwcu i lipcu, kiedy zarówno dopływ wody i składników pokarmowych do części nadziemnej jest niewystarczający, jak również odprowadzanie asymilatów do korzeni nie jest zapewnione. Roślina samoczynnie odrzuca takie pędy, gdyż są one dla niej mało użyteczne – wyjaśnia Paweł Korfanty, porównując to zjawisko do sytuacji odrzucania w lasach tych gałęzi które nie są wystarczająco naświetlone, a więc mało produktywne.