W minioną niedzielę, tj. 19 czerwca, w gospodarstwie prowadzonym wspólnie przez ojca Tomasza i syna Marcina Sadaków odbyły się pokazy porzeczkowe. Partnerami wydarzenia były firmy Timac Agro Polska, Bayer, Bury, Weremczuk, właściciela marki nawozów Florovit i firmę Agro Serwis. Choć impreza miała charakter dni otwartych, to jednak doszło do kilku interesujących wystąpień w ramach zaplanowanego wcześniej programu. Na plantację w miejscowości Okalina-Wieś oprócz przedstawicieli firm zjechała blisko setka plantatorów porzeczek.

Nawożenie i ochrona

W żywienie roślin uprawianych przez Sadaków zaangażowała się firma Timac Agro Polska. Kwatery w których ojciec z synem uprawiają czarną porzeczkę odmian ‘Ruben’ i ‘Ben Connan’ zajmują ogółem 20 ha. Działka na której odbyły się pokazy porzeczkowe 19 czerwca ma powierzchnię 13 ha i tutaj też założono doświadczenie nawozowe pozostawiając obok jako kwaterę kontrolną fragment plantacji żywionej standardowo wykorzystywanymi tu dotąd produktami. T. Sadak zapowiedział, że wszystkie pojemniki z zebranymi owocami zostaną zważone i wówczas okaże się na ile wdrożona u niego strategia oparta o nawozy z gamy TAP sprawdziła się. Póki co, wyraził się jednak pozytywnie o dotychczasowych obserwacjach – rośliny są w bardzo dobrej kondycji a opad zawiązków nie był bardzo dotkliwy. T. Sadak, co następnie potwierdził także Janusz Miecznik z Agrosimex, dość regularnie, choć w niewielkich dawkach, stosuje nalistnie nawóz Maral. Poza właściwościami żywieniowymi wykazuje też działanie biostymulujące. W gronie wystawców znalazła się z kolei Grupa Inco, producent nawozu Florovit. Ten produkt także chętnie wykorzystywany jest na plantacjach jagodowych w całym kraju.

Ochronę w dużej mierze prowadzi się tu w oparciu o sprawdzone preparaty z marki Bayer. Krzysztof Kantor z tej firmy poinformował o tym które produkty były tu używane. W gronie fungicydów były to Luna Sensation, Zato i Teldor oraz biologiczne narzędzie jakim jest Serenade ASO. Plantator wykorzystywał także insektycydy, takie jak Decis Mega, Movento czy biologiczny Fitter. Nie ulega jednak wątpliwości, że oprócz skutecznych środków do efektywnej ochrony konieczne jest również zastosowanie technologicznie zaawansowanego sprzętu. Wojciech Bury omówił opryskiwacz dwurzędowy jaki jego firma dostarczyła do gospodarstwa Sadaków. Dzięki zastosowaniu 7 dyfuzorów na każdy rząd znoszenie cieczy roboczej jest minimalne, zużycie jej także niewielkie (250-300 l/ha), ale efektywność zabiegu bardzo dobra. Ten wykonywany jest z prędkością 6 km/h, co sprawia, że opryskanie całej plantacji możliwe jest bardzo szybko po stwierdzeniu wystąpienia problemu.

Co z owocami?

Na ten temat mówił m.in. dr Piotr Baryła, prezes Polskiego Stowarzyszenia Plantatorów Porzeczek, dawniej Krajowego Stowarzyszenia Plantatorów Czarnych Porzeczek (KSPCP). Przekazał dwie dobre wiadomości. Po pierwsze, produkcja porzeczki czarnej w krajach takich jak np. Dania, które jeszcze kilka-kilkanaście lat temu konkurowały z Polską, praktycznie przestała istnieć. Owoce pozyskiwane w Wielkiej Brytanii czy we Francji trafiają do zagospodarowania na tamtejszych rynkach. Wygląda więc na to, że polski produkt nie będzie miał konkurencji w Europie. Rynek globalny reaguje na niego właściwie (zapewniając jego płynne zagospodarowanie) o ile produkcja ma wielkość zbliżoną do poziomu 100 000 t. I tu właśnie sternik branżowej organizacji doszedł do drugiej dobrej wiadomości – wygląda na to, że tegoroczna produkcja w Polsce będzie na niższym poziomie. Tak też było w latach minionych. Zakładać więc można, że rynek odczuwał będzie w dalszym ciągu głód czarnej porzeczki i powinien zapłacić za nią przyzwoite stawki. Marcin Bańcerowski, przedstawiciel marki DiWine zaproponował, by z owoców porzeczki czarnej, a także innych jagodowych produkować wina owocowe. Przywiózł ze sobą kilka butelek, by pokazać, że jest to scenariusz realny. W swym wystąpieniu oraz w rozmowach na stoisku dowodził, że wysycenie Polski lokalnymi winiarniami oraz odnowienie przedwojennej mody na spożywanie win owocowych mogłoby pomóc zagospodarować plon. O tym jak go pozyskać z krzewów można było z kolei porozmawiać z przedstawicielami firmy Weremczuk, którzy także zorganizowali swoje stoisko. Oferta firmy jest bardzo szeroka i obejmuje maszyny pół i całorzędowe, ciągnione i samobieżne, a także maszyny do innych jeszcze upraw niż jagodowe. Przykładem może być kombajn do zbioru wiśni Felix. W gospodarstwie Sadaków poza porzeczkami uprawia się także właśnie wiśnie, choć na mniejszym, bo 5 ha areale.

Więcej w czasopiśmie Jagodnik

Pokazy były udane, a ich uczestnicy liczą na kolejną edycję w następnym roku. Cieszy powracające zainteresowanie uprawą czarnej porzeczki podsycane dobrą od kilku lat koniunkturą rynkową na owoce. Miejmy nadzieję, że ta nie załamie się równie spektakularnie jak niespełna dziesięć lat temu. Taki scenariusz nie wydaje się prawdopodobny. Wzrosły ceny zbóż, a ich uprawa jest mniej kłopotliwa. Rosnące koszty zakładania nowych plantacji i ich prowadzenia także studzą nieco entuzjazm. Powrót do stawek wynoszących 50-60 gr/kg wydaje się więc nierealny. To co jest znacznie bardziej prawdopodobne, to poszerzona relacja z pokazów porzeczkowych uzupełniona o podsumowanie zbiorów jaka ukaże się w czasopiśmie Jagodnik w numerze 7/2022. W trakcie niedzielnego wydarzenia umówiłem się z panem Tomaszem Sadakiem, plantatorem i właścicielem FH Sadex, na jeszcze jedną rozmowę już po zbiorach. W niej poruszymy zagadnienia związane z uzyskanym plonem, przebiegiem zbiorów, zbytem i pracami związanymi z przygotowaniem plantacji do zimy i kolejnego sezonu.








ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here