Strona główna aktualności Przemarznięcia borówki wysokiej nadal dają o sobie znać. Czy największym problemem odmiany...

Przemarznięcia borówki wysokiej nadal dają o sobie znać. Czy największym problemem odmiany Duke jest słaba regeneracja?




Lustracje plantacji borówki wysokiej prowadzone w różnych regionach Polski pokazują, że skutki zimowych uszkodzeń krzewów są nadal bardzo wyraźne. Choć wiele roślin wiosną zakwitło prawidłowo i zawiązało owoce, obecnie ujawniają się konsekwencje przemarznięć. Najbardziej widoczne są one na plantacjach odmiany Duke, choć podobne objawy obserwowane są również na części plantacji Chandlera. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że największym problemem Duke’a nie jest sama podatność na mróz, lecz wyjątkowo słaba zdolność roślin do regeneracji po uszkodzeniach zimowych.

Skutki przemarznięć ujawniają się dopiero podczas dojrzewania owoców

W wielu gospodarstwach pierwsze tygodnie sezonu nie zapowiadały większych problemów. Krzewy kwitły prawidłowo, zawiązały owoce i wydawało się, że przezimowały bez większych strat. Dopiero obecnie widać rzeczywistą skalę uszkodzeń.

Na przemarzniętych roślinach dochodzi do wyraźnego zahamowania wzrostu. Krzewy praktycznie nie tworzą nowych przyrostów, liście pozostają drobne, często zasychają na brzegach, a owoce nie osiągają charakterystycznej dla odmiany wielkości. Na wielu plantacjach jagody o średnicy zaledwie 8–10 mm są już całkowicie wybarwione i osiągają dojrzałość zbiorczą. Takie owoce zazwyczaj mają niższą masę, słabszy smak oraz znacznie mniejszą wartość handlową.

Drobne i za wcześnie dojrzewające owoce Duke

Problem nie kończy się na tegorocznym plonie

Z ekonomicznego punktu widzenia drobniejsze owoce są jedynie pierwszym skutkiem uszkodzeń zimowych. Znacznie większym zagrożeniem jest brak nowych pędów jednorocznych, które będą podstawą owocowania w kolejnym sezonie.

Na wielu plantacjach uszkodzone krzewy praktycznie nie budują nowej korony. To oznacza, że konsekwencje jednej mroźnej zimy mogą być odczuwalne przez kilka kolejnych lat.

Borówki obłożone owocami, ale bez nowych przyrostów to efekt przemarznięcia pąków liściowych

Duke trudno regeneruje się po uszkodzeniach zimowych

To właśnie tutaj ujawnia się największa słabość odmiany Duke. Z praktyki plantatorskiej wynika, że jest to jedna z najbardziej wymagających odmian pod względem regeneracji po przemarznięciu. W przeciwieństwie do wielu innych odmian borówki wysokiej, Duke bardzo trudno pobudzić do ponownego wzrostu.

Nawet przy prawidłowo prowadzonej fertygacji, odpowiednim nawożeniu oraz właściwie wykonanym cięciu regeneracyjnym krzewy często przez długi czas pozostają osłabione. Szczególnie problematyczne jest bardzo słabe tworzenie nowych odrostów z części podziemnej krzewu. To właśnie one powinny odbudowywać koronę rośliny po uszkodzeniach mrozowych i zapewnić nowe pędy owoconośne na kolejne lata. u odmiany Duke proces ten często przebiega bardzo wolno lub nie zachodzi wcale.

Oznacza to, że skutki jednej mroźnej zimy mogą być odczuwalne przez dwa, a nawet trzy kolejne sezony. W pierwszym roku obserwuje się drobnienie owoców i brak nowych przyrostów. Drugi rok – wyraźny spadek plonu, ponieważ krzew nie posiada wystarczającej liczby młodych pędów owoconośnych. W trzecim roku plantacja często przestaje być opłacalna ekonomicznie.

Niestety, w ostatnich sezonach można było spotkać gospodarstwa, w których całe kwatery odmiany Duke zostały zlikwidowane dwa lub trzy lata po silnym przemarznięciu. Powodem nie były już jednoroczne straty plonu, lecz postępująca degradacja plantacji i brak możliwości odbudowania pełnego potencjału produkcyjnego krzewów.

To pokazuje, że przy ocenie odmian nie można kierować się wyłącznie ich odpornością na niskie temperatury. Równie ważna staje się zdolność roślin do regeneracji po uszkodzeniach zimowych. W warunkach coraz częściej występujących ekstremalnych zjawisk pogodowych może to być cecha decydująca o trwałości i rentowności plantacji.

Krzewy odmiany Duke po zimie 2025/26

Duke nie zawsze jest prawdziwym Dukiem

Coraz częściej eksperci zwracają również uwagę na problem jakości materiału szkółkarskiego. Podczas konferencji branżowych wielokrotnie podkreślano, że część roślin sprzedawanych jako Duke lub Chandler może odbiegać od cech pierwotnych tych odmian.

Mutacje oraz niejednorodność materiału rozmnożeniowego powodują różnice w sile wzrostu, wielkości owoców, terminie dojrzewania, ale również w odporności na mróz i zdolności regeneracji po uszkodzeniach. W praktyce oznacza to, że dwie plantacje założone z odmiany Duke ale roślin z różnych źródeł, mogą zachowywać się zupełnie inaczej podczas tej samej zimy.

Coraz częściej pojawia się więc pytanie, czy wszystkie rośliny sprzedawane jako Duke rzeczywiście reprezentują cechy oryginalnej odmiany? Dla producentów oznacza to konieczność zwracania jeszcze większej uwagi na pochodzenie materiału szkółkarskiego oraz wybór sprawdzonych producentów sadzonek.

Są również plantacje pokazujące pełny potencjał Duke’a

Jednocześnie tegoroczne lustracje potwierdzają, że prawidłowo przezimowane krzewy Duke potrafią prezentować bardzo wysoki potencjał produkcyjny. Na dobrze prowadzonych plantacjach można obserwować silne ulistnienie, liczne nowe przyrosty oraz owoce o wysokiej jakości i odpowiedniej wielkości.

Takie plantacje pokazują, że sama odmiana nie jest jedynym czynnikiem decydującym o powodzeniu uprawy. Ogromne znaczenie mają lokalizacja plantacji, dobór stanowiska, jakość materiału szkółkarskiego oraz właściwa technologia prowadzenia krzewów.

Plantacja odmiany Duke w Wielkopolsce – początek lipca 2026 roku

Dobór odmiany to dziś decyzja strategiczna

Powtarzające się w ostatnich latach uszkodzenia mrozowe pokazują, że przy zakładaniu nowych plantacji należy brać pod uwagę nie tylko potencjał plonowania czy wielkość owoców, ale również zdolność odmiany do regeneracji po zimie.

Tegoroczny sezon jest kolejnym sygnałem, że wybór odmiany powinien być poprzedzony nie tylko analizą jej potencjału plonotwórczego, ale również odporności na lokalne warunki klimatyczne, zdolności do regeneracji oraz pochodzenia materiału szkółkarskiego. W realiach zmieniającego się klimatu właśnie te cechy będą coraz częściej decydowały o sukcesie ekonomicznym plantacji borówki.







   

Poprzedni artykułEksport owoców i warzyw filarem polskiej gospodarki. Dlaczego sektor ogrodniczy zasługuje na większe wsparcie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj