Jak się okazuje, dewastująca uprawy burza, której nadano imię Bernard, a która nad Hiszpanią i Marokiem szalała 22 października, nie wyczerpała puli pecha andaluzyjskich producentów truskawek. Aktualnie mierzą się oni z koniecznością przesadzania lub przeprowadzenia opóźnionego sadzenia części roślin, gdyż jakość sadzonek albo pozostawiała sporo do życzenia albo dostawy zostały zrealizowane później niż oczekiwano.

Sadzonki nie spełniają oczekiwań

W tym roku ponownie już wystąpiły problemy z przyjęciami niektórych partii roślin. Szczególnie w przypadku jednej odmiany w poszczególnych sytuacjach ogrodnicy musieliśmy likwidować nawet całe nasadzenia i zakładać je od nowa 14–15 później. To, w połączeniu z nieterminowymi dostawami sadzonek spowoduje opóźnienie zbiorów, które w szczególnych przypadkach mogą wynieść od miesiąca do półtora miesiąca. W zeszłym roku jako przyczyny wypadów sadzonek podawano upał i suszę – odsetek strat w wielu przypadkach przekroczył 20% – ale w tym sezonie sadzenie zbiegło się w czasie z serią burz, w wyniku czego (nie licząc huraganu 22 października) panowały korzystniejsze warunki wilgotnościowe i temperaturowe niż w 2022 roku. Manuel Alfaro, menadżer El Pilonar, informuje o istotnej skali problemu. W niektórych przypadkach musieliśmy wymienić od 10 do 12% roślin, podczas gdy w innych osiągnęliśmy katastrofalny wskaźnik 18–20%. Co gorsza, mamy nawet działkę, na której zaszła konieczność wymiany wszystkich 90 000 sadzonek, które posadzono 15 dni temu. Mówimy więc o bardzo dużych stratach. W El Pilonar uprawiamy pond 5 milionów roślin truskawek, więc takie wskaźniki wypadów generują potężne straty. – żali się specjalista.

Susza dobiegła końca?

Pozytywem dla plantatorów z południa Hiszpanii jest deszcz, który spada z burzowych chmur. Opady odmieniły koszmarną sytuację z dostępem do wody do podlewania. Przypomnijmy, że w zeszłym miesiącu ogłoszono, że 25% redukcja nawadniania, limit nałożony na ogrodników już w zeszłym roku, zostanie zwiększony do 50%. Rośliny mają się teraz bardzo dobrze dzięki deszczom, ale zwracamy się do rządu Andaluzji o zwiększenie przydziału wodnego na nawadnianie, abyśmy mogli je właściwie utrzymać, kiedy trwale się rozpogodzi. Ja osobiście zdecydowałem się zaprzestać uprawy na areale 30 hektarów. Redukcja dotyczy 26 ha truskawek i 4 ha borówek. Bałem się, że po prostu zabraknie wody do prawidłowego gospodarowania na tym areale. Mam nadzieję, że sytuacja wodna się unormuje i będziemy mogli wykorzystywać w pełni swoje możliwości produkcyjne w kolejnych latach – konkluduje M. Alfaro.

Źródło: freshplaza.com









Poprzedni artykułRozwój małych gospodarstw – nabór wniosków przedłużony!
Następny artykułBorówkowy sezon 2023 pod lupą

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj