Owoce przemysłowe – analiza rynku, cz. 2: truskawki, maliny, haskap




Kontynuujemy przegląd opinii i nastrojów na rynku przemysłowych owoców. Tym razem pora na pierwsze podsumowanie kampanii skupu truskawek i jagody kamczackiej, a także analizę możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji na rynku malin.

Sezon truskawkowy już historią

Tegoroczna kampania skupu truskawek praktycznie dobiegła końca. Plantatorzy narzekają na wydajność plantacji ograniczoną przez pogodowe warunki uprawy i stawki, a skupujący na jakość dostarczanego surowca. Wsłuchując się w głosy z obu stron można dojść do wniosku, że tegoroczna współpraca przebiegała niczym taniec kulawego z koślawym, a jednak była kontynuowana przez obie strony.

Produktywność tzw. przemysłowych kwater faktycznie okazała się niższa, zapewne średnio o co najmniej 20%. Wydaje się, że wektor produkcji coraz mocniej wskakuje jednak na rynek świeży, nawet jeżeli wciąż jeszcze dominujące znaczenie ma produkcja na zaopatrzenie zakładów przetwórczych. Odszypułkowanie owoców to spory nakład dodatkowej pracy, a stawka uśredniona wynosząca 5 zł/kg w punktach skupu nie zachęcała do jego podejmowania. Truskawki na tłoczenie zbywane były w punktach skupu po 2,50-2,80 zł/kg, ale zdaniem przetwórców ich jakość była zła, a czasem wręcz dyskwalifikująca. Truskawki odszypułkowane także zbierają dość nieprzychylne opinie ze strony kupujących. Ich zdaniem towar z Egiptu jest wyższej jakości, owoce mają lepszy kalibraż i są lepiej odszypułowywane. Sęk w tym, że nad Nilem w tym sezonie także pojawiły się problemy z podażą, więc zapotrzebowanie uzupełnione zostało w Polsce.

Wiele wskazuje więc na to, że w najbliższych latach czeka nas kontynuowanie trendu polegającego na stopniowym wygaszaniu produkcji przemysłowej truskawki.

Rusza skup malin

Rusza skup malin. Wyjściowe stawki są dalekie od oczekiwań plantatorów. Obecnie dostępne ilości są wciąż jeszcze relatywnie niewielkie, więc w zeszłym tygodniu pootwierały się jedynie sporadyczne punkty zbytu. Wyjściowo oferowane stawki oscylowały wokół poziomu 6 zł/kg. Za malinę I klasy otrzymać można 6,50 zł/kg, choć w powiecie kraśnickim zdarzyła się też cena 4,50 zł/kg za towar niższej jakości. Producenci zrzeszeni w Stowarzyszeniu Lubelskich Producentów Malin szacują, że produktywność ich kater wyniesie ok. 40%  normalnego poziomo. Dotkliwe są uszkodzenia mrozowe, znaczna część pędów poprzemarzała. Wskazują także na taką sytuację w Serbii i na Ukrainie. W tej sytuacji za zadowalającą stawkę uznaliby 13,00 -14,00 zł/kg. Nie jest pewne, czy ceny w punktach slupu faktycznie osiągną takie poziomy, ale już widać silne korekty. Stawki sukcesywnie pną się w górę. Za maliny dobrej jakości do mrożenia można już otrzymać 7,50 zł, a zakładać należy kolejne wzrosty. Być może w pewnej mierze są one spowodowane także zapowiedzią protestów. To odpowiedź rolników na gorsze traktowanie dostawców surowca w naszym kraju niż plantatorów na przykład z Serbii, gdzie oferowane stawki są znacznie wyższe, choć także nieoszałamiające.

Nieco inaczej na sprawę patrzy osoba skupująca owoce. W jej odczuciu ceny faktycznie wzrosną, ale nie należy oczekiwać poważnych korekt. Malina mrożona dobrej jakości jest poszukiwana, rynek przyzwyczaił się do dużej podaży tego surowca i ujmowaniu go w recepturach wielu gotowych produktów spożywczych. Przedsiębiorca za prawdopodobną uznaje cenę w przedziale 7,00-9,00 zł/kg za maliny odmian letnich.

Jagoda kamczacka

Sytuacja na rynku jagody kamczackiej skupowanej „z pola” była dość stabilna w tym sezonie. Płacono od 4,00 zł/kg do 5,50 zł/kg za świeże owoce. Za jagody z certyfikatem ekologicznym można było otrzymać 6,50 zł/kg. W kontekście wypracowywania dochodu wiele zależało więc od produktywności poszczególnych kwater. Na tym polu, niestety, wciąż jest źle. Często nie udaje się zebrać nawet 1 t/ha z krzewów nietrafionych odmian. Z selekcji kanadyjskich, które dość dobrze sprawdzają się uprawiane w naszym klimacie, i krzewów w wieku od 4 lat i starszych zbierano do 3,5 t/ha owoców, a w najbardziej produktywnych kwaterach zanotowano zbiory przekraczające 5 t/ha, co było jednak wyjątkowo rzadkie. Biorąc pod uwagę wysokie koszty zakładania plantacji jagody kamczackiej i niemałe nakłady na ich prowadzenie, stawki te są rozczarowujące.

Zbiór kombajnowy haskapu

Przetwórcy narzekają na nikłe zainteresowanie rynku półproduktami na bazie haskapu. Pojawiły się w bieżącym sezonie próby wytwarzania koncentratu z haskapu, jednak nie cieszy się on zainteresowaniem nabywców, gdyż najczęściej jest przez nich nieznany. Haskap w pewnej mierze traktowany jest jako substytut jagody leśnej i znajduje zastosowanie w piekarnictwie. Wygląda jednak na to, że wciąż gatunek ten szuka swego miejsca na rynku.









Poprzedni artykułFood Expo 2024
Następny artykułPóźne odmiany truskawek w projekcie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj