Kondycja branży truskawkowej – podsumowanie debat internetowych

Na skupach preferowana jest w tym sezonie truskawka odszypułkowana

W minionych tygodniach, w czwartki 4 czerwca oraz 28 maja, rozmawialiśmy o kondycji branży truskawkowej. W spotkaniach zorganizowanych przez zespół redakcyjny czasopisma „Jagodnik” swymi opiniami dzielili się eksperci: plantatorzy, doradcy, handlowcy i inni jeszcze uczestnicy rynku. Analizom poddane zostały rynki owoców wpierw deserowych a następnie przemysłowych. Dyskutowaliśmy o możliwościach w nich tkwiących oraz zagrożeniach i przypuszczalnych scenariuszach rozwoju sytuacji.

Owoce kierowane na świeży rynek

W pierwszej debacie udział wzięło 3 uczestników. Byli to Krzystof Sak z Agronom Berries, Jacek Witkowski z Timac Agro Polska oraz Marcin Gortat Burmistrz Miasta i Gminy Czerwińsk nad Wisłą. Z informacji przekazanych przez J. Witkowskiego wyłonił się obraz aktualnej kondycji plantacji na północ od Warszawy. Niektóre nasadzenia zostały zaniedbane, inne ucierpiały wskutek niesprzyjającego przebiegu warunków pogodowych wiosną, część pozostała w dobrej kondycji. Podobnie sytuacja wygląda na Lubelszczyźnie, gdzie zadbane i produktywne kwatery truskawkowe funkcjonują obok zachwaszczonych, nierokujących nadziei na zbiory truskawki o przyzwoitym walorze handlowym. Krzysztof Sak opowiadał nie tylko o tym, ale także o specyfice współpracy z sieciami handlowymi. W jego ocenie tacy partnerzy są wymagający, ale przy zachowaniu odpowiednio wysokiej jakości i powtarzalności, pewności dostaw, zaopatrzenie supermarketów może okazać się bardzo drożnym i dochodowym sposobem zbytu owoców. Takim też pozostaną rolne rynki hurtowe o czym przekonywał Marcin Gortat. Targowisko zorganizowane w Nowym Przybojewie przez gminę której jest gospodarzem służy nie tylko jako punkt wymiany handlowej, miejsce zbytu wyprodukowanych pod Płońskiem truskawek, ale pomaga realizować inne jeszcze istotne społecznie przedsięwzięcia. W zgodnej opinii wszystkich uczestników debaty dobre rezultaty produkcyjne i finansowe w tym roku udało się uzyskać tym plantatorom, którzy zdecydowali się na uprawę truskawek w tunelach. Gdy zaczynały się pierwsze owoce spod płaskich okryw, zbiory w tunelach właściwie kończyły się. Przy wysokich stawkach za dobre jakościowo wczesne truskawki, inwestycje te spełniły pokładane w nich nadzieje. Debatę można obejrzeć na facebook-owym profilu Jagodnika.

Zaopatrzenie zakładów

Produkcja truskawek przemysłowych wciąż jest bardzo popularna w Polsce. Nie wiadomo jednak jak długo potrwa ten stan. Obecnie na międzynarodowym rynku pojawiło się wielu graczy, którzy mogą wstrząsnąć silną dotąd pozycją Polski. Spore ilości mrożonych owoców napływają bowiem z Egiptu. Duże znaczenie ma także eksport z Chin, rośnie rola Ukrainy. Surowiec pojawia się na północy Afryki oraz w niektórych krajach obu Ameryk. Informacje takie przekazał Adam Miłoszewski z AM Fruit, jeden z uczestników drugiej internetowej debaty truskawkowej. W jego ocenie zakłady nie mogą kupować odszypułkowanej truskawki drożej niż po 3,00-3,50 zł/kg. Powyżej tego progu narażają się na ryzyko związane z nieznalezieniem odbiorcy skłonnego odkupić mrożony owoc za kwoty zapewniające opłacalność. Andrzej Bozowski, plantator oraz prezes stowarzyszenia Truskawka Bielińska przekonywał zaś, że cena taka jest nieakceptowalna i musi zostać podniesiona, jeżeli plantatorzy mają zbywać swój produkt w punktach skupu. Obaj panowie zgodzili się co do tego, że polskiego surowca na rynek w tym roku trafi mniej. Powstaje więc pytanie o przyszłość produkcji truskawki na cele przemysłowe w Polsce. Czy podążymy drogą np. Francji czy innych krajów, gdzie z uwagi na wzrost stawek i kurczący się dostęp do pracowników takich plantacji jest już bardzo niewiele? Być może obejrzenie pełnego zapisu debaty pomoże wyrobić zdanie na ten temat:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here