Ceny truskawek w połowie maja na dobrym poziomie

Sezon zbioru truskawek spod tuneli trwa w najlepsze. Na rynek napływają już pierwsze partie owoców spod folii perforowanych. Jakość tego towaru jest jednak różna. Pomimo dostępności krajowej truskawki wciąż nabyć można towar importowany. Ładna, dobrej jakości truskawka polska jest jednak bardzo poszukiwana.

Na Elizówce poszukują polskiej truskawki

Rodzina Maruszewskich, Mateusz Maruszewski po lewo

Ładny towar jest w cenie. Kształtna, dobrze wybarwiona i smaczna truskawka kosztuje 35-42 zł za łubiankę. Stawki powyżej 40 zł dotyczą głownie odmian takich jak ‘Flair’ czy ‘Alba’. Na hurtowy rynek napływa też dobrej jakości ‘Rumba’. Tu ceny za 2 kg opakowanie to zazwyczaj 37-38 zł. – informuje Mateusz Maruszewski, plantator truskawek z zachodniej Lubelszczyzny. Lubelskie targowisko to ważny kanał zbytu dla owoców z jego gospodarstwa. Przewiduje, że dobra koniunktura na nim panująca może wkrótce się nieco załamać. Wielu plantatorów  w przyszłym tygodniu rozpocznie dostawy owoców spod płaskich okryw, głownie spod folii perforowanej. Zwiększona dostępność towaru zaowocuje niższymi cenami. Plantator przewiduje, że za najładniejszy towar otrzymać będzie można 30 zł/łubiankę. Pierwsze owoce spod folii perforowanej w jego ocenie nie mogą konkurować z tymi zbieranymi w tunelach foliowych. Ładny towar jest obecnie bardzo pilnie poszukiwany na Elizówce i nie ma żadnych problemów z jego sprzedażą.

Na Broniszach wysokie ceny za super jakość, Goławin wciąż oferuje atrakcyjne stawki

Jacek Witkowski podczas lustracji plantacji odmiany Alba

Spostrzeżeniami i przemyśleniami dotyczącymi rynku truskawki z czytelnikami portalu www.jagodnik.pl postanowił podzielić się także Jacek Witkowski. To doradca firmy Timac Agro Polska a także wieloletni plantator truskawek. Obecnie producenci z okolic Płońska swe owoce kierują na Bronisze lub na targowisko w Goławinie. Dominują silnie dwie odmiany – ‘Alba’ i ‘Honeoye’. Owoce pierwszej z wymienionych kreacji, pochodzące z tuneli osiągały pod Warszawą stawki 36-50 zł/łubianka. W Goławinie jest nieco taniej. Tu stawki to 26 – 40 zł/ łubianka. W obu miejscach handluje się jednak nieco innym towarem. Na Warszawę kieruje się owoce najlepszej jakości, a w lokalnym handlu trafiają się najwcześniejsze partie truskawek okrywanych na płask perforowaną folią. Są niekoniecznie dobrze zapylone, więc niekształtne, niekiedy sprażone słońcem. Ich właśnie dotyczą najniższe stawki. Za ‘Honeoye’ płacono już 25 zł/łubiankę – informuje J. Witkowski.

Co z ludźmi do zbiorów?

Odmiana ‚Alba’

W ocenie J. Witkowskiego nie należy spodziewać się wysypu truskawek. Noce są chłodne, co skutecznie wyhamowuje dojrzewanie owoców. Wielu rolników przez weekend będzie musiało wykonać zabiegi fungicydowe, zbiory ruszą na początku tygodnia. Stan plantacji jest różny. To odbicie nastawienia z jakim poszczególni plantatorzy przystępowali do sezonu. Niepokój związany z możliwościami zbytu i pracownikami w warunkach epidemii zrobił swoje. Niektórzy zaniedbali plantację, część zlikwidowali. Inni prowadzili je z wysoką starannością jak w poprzednich latach. Wydaje się, że ci drudzy okażą się zwycięzcami. Ludzie do zbiorów powoli napływają do naszego powiatu, koniunktura na owoce jest dobra – mówi J. Witkowski. Poważniejszych problemów z rwaczami nie ma także M. Maruszewski. Jest trochę nowych ludzi, bez doświadczenia. Nie wszyscy pracują więc równie efektywnie. Łatwiej byłoby zarządzać mniejszym zespołem, który wykonałby tę samą pracę. Cóż robić, taki sezon. W naszym gospodarstwie zrealizujemy zbiory . – konkluduje ogrodnik.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here