Mróz sięgający poniżej -20°C, wiosenne przymrozki do -8°C, susza i temperatury dochodzące do 45°C. Sezon 2026 był dla plantatorów borówki wyjątkowo trudnym testem. Podczas siódmej edycji Borówkowego Factory w Karczmiskach pokazano, jak rośliny poradziły sobie z kumulacją ekstremalnych warunków i jakie wnioski z tego doświadczenia mogą wyciągnąć gospodarstwa przygotowujące się do kolejnych sezonów.

Mróz, przymrozki i upały. Borówka musiała zmierzyć się z całą serią ekstremów

Tegoroczny sezon rozpoczął się od bardzo niskich temperatur. W gospodarstwie Marceli i Pawła Krawiec minimalna temperatura wyniosła -20,5°C, powodując uszkodzenia pąków kwiatowych. Pod koniec kwietnia sytuacja ponownie się pogorszyła – temperatura spadała do -7, a miejscami nawet -8°C, a w tunelach notowano około -2,5°C. Pierwsze oceny wskazywały na uszkodzenia sięgające nawet 80% plonu, szczególnie w najniżej położonych częściach plantacji. Dzięki zabiegom regeneracyjnym udało się jednak ograniczyć skalę strat i zebrać część plonu (56% potencjalnego plonu). Problemem okazały się także późniejsze upały. Na niektórych kwaterach odnotowano objawy oparzeń liści i ich opadanie. Szczególnie widoczne było to na odmianach Liberty, TopShelf i LunaBlue. Co ciekawe, podobnych objawów praktycznie nie obserwowano pod daszkami. To pokazuje, że osłony mogą w przyszłości pełnić nie tylko funkcję ochrony przed opadami czy przymrozkami, ale również ograniczać skutki wysokich temperatur.

Uszkodzona roślina nie regeneruje się w jeden sezon. Przykład odmiany Duke

Jednym z ważniejszych wniosków z doświadczeń prowadzonych w Karczmiskach jest to, że skutków ekstremalnej pogody nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat tegorocznego plonu. Dobrym przykładem jest kwatera odmiany Duke, posadzona w 2020 roku. Rok później rośliny zostały silnie uszkodzone przez grad, a w kolejnych latach dodatkowo doświadczały przemrożeń. Mimo zastosowania dodatkowej ściółki ze zrębek oraz zabiegów biostymulacyjnych nie udało się odbudować odpowiedniego potencjału wzrostowego. Na pędach – jak pokazywał Paweł Korfanty – nadal widoczne są uszkodzenia mrozowe, a dalsze utrzymywanie kwatery staje się ekonomicznie coraz mniej uzasadnione. Sezon 2026 pokazał również, że osłabienie roślin może prowadzić do kolejnych problemów. W takich warunkach łatwiej rozwijają się patogeny. Dr Aneta Chałańska informował że w tym sezonie szczególnie częste są wykrycia dwóch bardzo groźnych patogenów z rodzaju Botryosphaeria i Neofusicoccum vaccinii. Dlatego po wystąpieniu przymrozków czy upałów monitoring plantacji powinien trwać przez kolejne miesiące, a nie kończyć się wraz z ustąpieniem bezpośrednich objawów uszkodzeń.

Czy istnieje odmiana borówki odporna na ekstremalny klimat?

Jednym z najważniejszych tematów tegorocznego Borówkowego Factory była przyszłość odmianowa. Doświadczenia Pawła Korfantego, prowadzone u podnóża Bieszczad, pokazały, jak dużym wyzwaniem dla hodowców są obecne warunki pogodowe. W jego kolekcji temperatura pod koniec kwietnia przez całą noc utrzymywała się w okolicach -10°C, a rośliny znajdowały się w fazie różowego pąka. Mimo tego część nowych klonów wydała owoce, które można było poddać dalszej ocenie. W przyszłości sama produktywność odmiany może więc nie wystarczyć. Coraz większego znaczenia będą nabierały odporność na mróz i przymrozki, zdolność regeneracji po stresie, reakcja na wysoką temperaturę oraz jakość owoców. Ważnym parametrem staje się również ich twardość. Podczas prezentacji pokazano bardzo duże różnice między odmianami. Twardość mierzona w Newtonach od 13–14 N w przypadku schłodzonej Aurory do nawet 44 N w przypadku jednego z nowych klonów. Twarde owoce mogą pozwolić na lepsze przechowywanie i wydłużenie okresu sprzedaży, dlatego ten parametr będzie prawdopodobnie coraz ważniejszy przy wyborze materiału nasadzeniowego.

Dyskusja o odmianach toczyła się też wśród krzewów borówki, gdzie m. in. można było spotkać przedstawicieli firmy Fall Creek. To właśnie z tej firmy pochodzi duża część nowych odmian borówki testowanych w kwaterach borówkowego Factory, w tym również odmiany z serii Fall Creek Collection.

Tegoroczne Borówkowe Factory to także praktyczne pokazy technologii. Uczestnicy mogli zobaczyć pracę kombajnu OXBO do zbioru borówki, dostarczonego przez firmę Agrowiec, oraz pokaz pracy dronów do opryskiwania roślin przygotowany przez firmę Agrosky. Mechanizacja zbiorów będzie jednym z kluczowych kierunków rozwoju produkcji. Rosnące koszty pracy i coraz większe problemy z dostępnością pracowników sprawiają, że już dziś przy zakładaniu nowych plantacji trzeba myśleć o przyszłym sposobie zbioru.

Najważniejsza lekcja z Borówkowego Factory 2026: plantacji nie można przygotowywać tylko na „typową” pogodę

Tegoroczne doświadczenia pokazują, że przyszłość produkcji borówki będzie wymagała zarządzania ryzykiem, a nie tylko maksymalizacji plonu. Plantator musi brać pod uwagę jednocześnie mróz, wiosenne przymrozki, suszę i ekstremalne upały. Coraz większe znaczenie mogą mieć osłony, systemy nawodnienia, monitoring kondycji roślin, rozwiązania wspierające regenerację oraz dobór odmian sprawdzonych w konkretnych warunkach gospodarstwa. Dlatego nowej odmiany nie warto traktować jak Panaceum na sukces.  To jeden z elementów, do którego trzeba dołożyć szereg kolejnych rozwiązań technologicznych i całościowej strategii. Borówkowe Factory pokazało też drugi kierunek zmian: rosnącą mechanizację. Pokaz kombajnu OXBO do zbioru borówki oraz dronów do opryskiwania przygotowany przez Agrosky przypomniał, że przy rosnących kosztach pracy technologia będzie coraz mocniej wpływać na sposób zakładania i prowadzenia plantacji. Sezon 2026 był trudnym egzaminem, ale właśnie dlatego dostarczył wyjątkowo dużo praktycznych informacji o tym, jak może wyglądać borówka przyszłości.

Dalszy ciąg relacji, szczegółowe omówienie doświadczeń i wyniki z tego sezonu zostaną opublikowane w czasopiśmie Jagodnik. Zapraszamy do regularnej lektury w prenumeracie.









Poprzedni artykułBorówki z Peru za 95,92 zł/kg. Obok polska Aurora za 39,95 zł/kg

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj