czwartek, 03 wrz 2026
Strona główna aktualności Truskawki powtarzające nadal owocują. Na co zwrócić uwagę u schyłku sezonu? (monitoring...

Truskawki powtarzające nadal owocują. Na co zwrócić uwagę u schyłku sezonu? (monitoring plantacji, 03.09.2026 r.)

Truskawki powtarzające owocowanie
Truskawki powtarzające owocowanie

O sezonie truskawkowym, a przynajmniej o zbiorach owoców, wielu plantatorów zdążyło już zapomnieć. W wielu gospodarstwach trwają obecnie nowe nasadzenia. Jest jednak grupa truskawek, które wciąż owocują i będą plonować praktycznie do momentu, gdy zatrzymają je większe jesienne chłody.

Truskawki odmian powtarzających owocowanie, szczególnie te uprawiane w tunelach, nadal plonują. Nie oznacza to jednak, że końcówka sezonu jest łatwa. Latem najwięcej problemów związanych było ze stresem wodnym i wysokimi temperaturami, a także z presją szkodników. Od lat największym wyzwaniem pozostają przędziorki, ale problemy mogą powodować również zmienniki i wciornastki.

Jeżeli na początku września owoce są nadal regularnie zbierane, oznacza to, że wcześniejszą presję szkodników udało się ograniczyć na tyle, aby plantacja przeszła przez najtrudniejszą część lata w dobrej kondycji. Teraz jednak pojawiają się kolejne wyzwania.

Mniej światła – trudniej utrzymać wielkość owoców

Wchodzimy w okres coraz krótszych dni, a tym samym mniejszej ilości światła docierającego do roślin. Wraz z wejściem w okres jesieni coraz trudniej będzie utrzymać wysoką wydajność plantacji oraz odpowiednią wielkość i jakość owoców.

To moment, w którym odpowiednio dobrana biostymulacja może przynieść wymierne efekty. Pierwsze owoce w cyklu owocowania są zazwyczaj dorodne i atrakcyjne, natomiast jesienią utrzymanie odpowiedniego kalibru staje się coraz większym wyzwaniem.

Jednym z rozwiązań, które można wykorzystać w tym okresie, jest Cytoplant-400. Jego zastosowanie w okresie okołokwitnieniowym ma wspierać procesy związane z podziałami komórkowymi, a tym samym tworzyć warunki do uzyskiwania owoców truskawki o odpowiedniej wielkości również w późniejszej części sezonu.

Trzeba zadbać również o kwitnienie

Drugim kierunkiem działania powinno być wspieranie rozwoju kwiatów i samego procesu kwitnienia, który w przypadku odmian powtarzających trwa praktycznie przez cały okres produkcji.

Jesienią warunki stają się pod tym względem coraz mniej korzystne. Poranne rosy, mniejsze nasłonecznienie, niższe temperatury oraz spadająca aktywność owadów zapylających nie sprzyjają prawidłowemu kwitnieniu i zawiązywaniu owoców.

Do wspierania roślin w tym okresie wykorzystywane są m.in. produkty bazujące na ekstraktach z alg morskich. Jednym z nich jest Kelpak, zawierający ekstrakt z alg morskich Ecklonia maxima. W wielu uprawach w tym uprawach jagodowych pod osłonami jest on podstawowym elementem programu biostymulacji ukierunkowanego na wspieranie procesów generatywnych roślin, co nabiera szczególnego znaczenia właśnie w końcowej części sezonu.

Bardziej chorobowo niż szkodnikowo

Jesienią uwaga wielu plantatorów skupia się przede wszystkim na zapobieganiu szarej pleśni. I słusznie – większa wilgotność, poranne rosy, niższe temperatury i wolniejsze wysychanie roślin tworzą warunki sprzyjające rozwojowi szarej pleśni powodowanej przez Botrytis cinerea, ale także innych chorób takich jak antraknoza i mączniak.

Jeżeli pomiędzy kolejnymi zbiorami pojawia się wystarczająco długa przerwa, można wykorzystać klasyczne rozwiązania fungicydowe, takie jak Puenta 62,50 WG (fludioksonil + cyprodynil) czy Klapton 33 WG (boskalid + piraklostrobina), oczywiście z uwzględnieniem aktualnej rejestracji i wymaganego okresu karencji. Ten drugi może być elementem ochrony również przed mączniakiem prawdziwym, co przy tak długiej wegetacji i konieczności utrzymania zdrowych, aktywnych liści do końca sezonu ma duże znaczenie.

Kiedy częstotliwość zbiorów ogranicza możliwości wykorzystania klasycznych fungicydów, warto sięgać po rozwiązania biologiczne wspierające wzrost i wigor roślin. Do programu można włączać m.in. preparaty oparte na bakteriach z rodzaju Bacillus, rozwiązania mikrobiologiczne, takie jak Bakto G-STOP, czy preparaty zawierające laminarynę.

Ich rola może być szczególnie istotna właśnie teraz, kiedy z jednej strony trzeba kontynuować ochronę lub ją wspierać, a z drugiej – owoce są/muszą być regularnie zbierane.

Przędziorki i wciornastki nadal obecne

Nie oznacza to oczywiście, że wraz z końcem lata zniknął problem szkodników. Presja zmienników powinna już stopniowo tracić na znaczeniu, ale wciornastki i przędziorki mogą pozostawać na plantacjach praktycznie do końca sezonu.

W wielu gospodarstwach podstawą ich kontroli są introdukowane organizmy pożyteczne. Ich populację warto nadal monitorować równolegle z liczebnością szkodników. Jeżeli równowaga zostaje zachwiana i biologiczna kontrola okazuje się niewystarczająca, jednym z możliwych uzupełnień programu są rozwiązania o działaniu mechanicznym, np. Rodeo, bazujące na innowacyjnej kompozycji niejonowych surfaktantów i polimerów.

Końcówka sezonu nadal wymaga uwagi

Wrześniowe plantacje truskawek powtarzających owocowanie mogą nadal dawać dobrej jakości owoce, ale warunki ich produkcji stopniowo stają się trudniejsze. Mniej światła, większa wilgotność i niższe temperatury zmieniają zarówno potrzeby roślin, jak i strukturę zagrożeń.

Na tym etapie nie chodzi już wyłącznie o utrzymanie wysokiego plonu. Równie ważne staje się zachowanie odpowiedniej wielkości i jakości owoców oraz zdrowych, aktywnych liści, które pozwolą roślinom kontynuować produkcję tak długo, jak pozwolą na to jesienne warunki.

Partnerami monitoringu plantacji są firmy Chemirol i Invigo










Poprzedni artykułJesienią trzeba wyhamować borówki. Krzysztof Gruszczyk: sezon 2027 zaczyna się już teraz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj