Rejon Czerwińska nad Wisłą od lat pozostaje jednym z najważniejszych zagłębi produkcji wczesnych truskawek gruntowych w Polsce. To właśnie tutaj, dzięki zastosowaniu osłon w postaci folii perforowanej i agrowłókniny, plantatorzy uzyskują jedne z najwcześniejszych owoców w kraju. Jednak sezon 2025 pokazuje wyraźnie, że nawet tak wyspecjalizowany region mierzy się dziś z poważnymi wyzwaniami. O aktualnej sytuacji opowiada Bartosz Gronecki ze sklepu OtoRolnik w Chociszewie – miejsca, które stanowi ważny punkt zaopatrzenia dla lokalnych producentów owoców jagodowych.
Kompleksowe zaopatrzenie i wsparcie dla plantatorów
Sklep OtoRolnik od lat pełni istotną rolę w funkcjonowaniu lokalnego ogrodnictwa, oferując kompleksowe zaopatrzenie gospodarstw. W jego ofercie znajdują się środki ochrony roślin, nawozy, biostymulatory oraz nawozy dolistne, ale także szeroki wybór narzędzi, produktów do gospodarstwa domowego oraz elementów systemów nawadniania.
Co ważne, działalność sklepu nie ogranicza się wyłącznie do sprzedaży. Firma prowadzi również szkolenia dla plantatorów – m.in. z zakresu stosowania środków ochrony roślin oraz szkoleń chemizacyjnych, które są obecnie niezbędne do zakupu i stosowania wielu środków ochrony roślin.

Mniejszy ruch i oszczędne zakupy
Jak podkreśla rozmówca, jednym z najbardziej widocznych sygnałów zmian jest wyraźnie mniejszy ruch w sklepie.
– Widzimy zdecydowanie mniejsze zainteresowanie zakupami. Plantatorzy podchodzą do wydatków bardzo ostrożnie, często wybierając najtańsze dostępne rozwiązania – zarówno jeśli chodzi o środki ochrony roślin, jak i nawozy – zaznacza Bartosz Gronecki.
Co istotne, mimo wcześniejszych obaw o możliwe braki nawozów na rynku, dostępność tych produktów pozostaje stabilna. Problemem nie jest więc podaż, lecz ograniczony popyt. Wielu producentów rezygnuje z dodatkowych zabiegów nawożenia czy ochrony, próbując ograniczyć koszty produkcji.
Sprzedaż internetowa wstrzymana przez przepisy
Znaczącą zmianą w działalności sklepu jest także zawieszenie sprzedaży internetowej. Jeszcze w ubiegłym sezonie kanał ten odgrywał dużą rolę – szczególnie w weekendy liczba zamówień była bardzo wysoka.
Obecnie jednak, w związku z obowiązkiem posiadania aktualnych szkoleń chemizacyjnych przy zakupie środków ochrony roślin, prowadzenie sprzedaży wysyłkowej stało się znacznie bardziej skomplikowane.
– To duże utrudnienie zarówno dla sprzedawców, jak i dla samych plantatorów – podkreśla Gronecki.
Susza coraz większym problemem
Jednym z kluczowych wyzwań w bieżącym sezonie jest narastający deficyt wody. W regionie wyraźnie widać pracujące deszczownie, co świadczy o skali problemu.
Wciąż stosunkowo niewiele plantacji wyposażonych jest w systemy nawadniania kroplowego, co w warunkach przedłużającej się suszy dodatkowo pogarsza sytuację.
Przymrozki i straty na plantacjach
Wiosna przyniosła także poważne straty związane z przymrozkami. Choć okrycia w postaci agrowłókniny i folii perforowanej pomogły ograniczyć uszkodzenia, nie wszędzie udało się ochronić rośliny. W efekcie na wielu plantacjach doszło do częściowego lub całkowitego przemarzniecia, co bezpośrednio przełoży się na niższe plony.
Trwa również cały czas walka o plon a na polach widać rozłożone okrywy z folii i agrowłókniny. To właśnie chronią rośliny przed skutkami przymrozków, które mogą jeszcze wystąpić. Warto zaznaczyć, że większość wczesnych odmian jest obecnie już w pełni kwitnienia.

Szkodniki i choroby odglebowe bez skutecznych rozwiązań
Coraz większym problemem są również szkodniki glebowe – przede wszystkim opuchlaki i pędraki, które potrafią znacząco ograniczyć obsadę roślin.
– To dziś jeden z najtrudniejszych tematów, bo praktycznie nie ma skutecznych narzędzi chemicznych do ich zwalczania – zwraca uwagę Gronecki.
Podobna sytuacja dotyczy chorób odglebowych, które uszkadzają system korzeniowy i prowadzą do placowego zamierania roślin. W praktyce oznacza to konieczność szukania alternatywnych metod, w tym rozwiązań biologicznych, choć ich skuteczność bywa zróżnicowana.
Kurcząca się produkcja w regionie
Niepokojącym trendem jest także stopniowe ograniczanie skali produkcji truskawek i malin w regionie Czerwińska nad Wisłą. Większe gospodarstwa redukują powierzchnię nasadzeń, natomiast mniejsze coraz częściej całkowicie rezygnują z upraw. Choć rozwijają się uprawy tunelowe, dynamika tego tych inwestycji wyraźnie osłabła, a nowe obiekty koncentrują się głównie na malinach.
Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla oceny potencjału plonotwórczego. Już teraz jednak widać, że sezon 2025 będzie dla plantatorów w regionie Czerwińska nad Wisłą wymagający – zarówno pod względem produkcyjnym, jak i ekonomicznym.
Głos z rynku zaopatrzenia jednoznacznie pokazuje, że trudności dotykają dziś całego łańcucha – od pola, przez decyzje zakupowe plantatorów, aż po funkcjonowanie firm obsługujących sektor ogrodniczy.




















