Tam, gdzie w tym sezonie – mimo wiosennych mrozów – udało się utrzymać na krzewach plon, zbiory wciąż trwają. Jednak odmiany wczesne oraz te ze środka sezonu często są już zebrane i na krzewach nie pozostały wartościowe owoce. Brak owoców nie oznacza jednak czasu na odpoczynek. Wręcz przeciwnie – to moment na kolejne ważne działania, które będą miały wpływ na kondycję roślin i plonowanie w przyszłym sezonie.
By wyhamowały
Pozbawione owoców krzewy mogą ponownie rozpocząć intensywny wzrost wegetatywny. Niekoniecznie nam na tym zależy. Świeże przyrosty to miejsca, na których mogą pojawiać się mszyce. Nadmierny wzrost zwiększa również ryzyko, że tam, gdzie powinny formować się pąki kwiatowe, zaczną wyrastać niepotrzebne pędy.
Dlatego nawadnianie można ograniczyć do poziomu, który pozwoli wprowadzić rośliny w umiarkowany stres. Takie mniej komfortowe warunki powinny sprzyjać ograniczeniu wzrostu wegetatywnego i skierowaniu roślin w stronę rozwoju generatywnego, a więc zakładania silnych pąków kwiatowych na kolejny sezon.
Należy również zakończyć podawanie azotu. Latem część tego składnika jest dostarczana roślinom w wyniku mineralizacji substancji organicznej znajdującej się w glebie, co powinno wystarczyć do utrzymania ich stabilnego rozwoju. Ewentualne nawożenie doglebowe lub fertygację warto więc oprzeć na nawozach potasowych, np. siarczanie potasu, albo fosforowo-potasowych np. BlueComplex. Celem jest teraz przede wszystkim wspieranie dojrzewania pędów i budowania ich suchej masy. W celu wzmocnienia aktywności biologicznej gleby, stymulacji systemu korzeniowego oraz wzbogacenia w składniki pokarmowe warto sięgnąć po mikrobiologiczny produkt Bakto ProFOS.
Wskazane jest również podawanie stabilnych dawek wapnia odżywczego. Właśnie po zbiorach system korzeniowy ponownie intensyfikuje rozwój, dlatego wapń będzie potrzebny jako ważny składnik budulcowy. Fertygacja to jedno, ale biorąc pod uwagę pojawiające się punktowo opady deszczu, warto również rozważyć posypowe zastosowanie niewielkiej dawki siarczanu wapnia.

Start
Z drugiej strony, na plantacjach odmian wczesnych mamy już czas na wykonanie kilku zabiegów, które mogą ograniczyć ilość pracy jesienią lub wiosną.
Można przystąpić do pierwszej fazy cięcia, czyli usuwania najstarszych pędów – tych, które owocowały w tym sezonie i są już zbyt stare, aby pozostawiać je na kolejny rok. Pozwala to wykonać część prac, które normalnie przypadłyby na zimę lub wiosnę. Dodatkową korzyścią jest lepsze doświetlenie młodych pędów. Dzięki temu będą one mniej „wyciągnięte”, sztywniejsze i powinny wytworzyć bardziej wartościowe pąki kwiatowe.
Po drugie, jest to dobry czas na zwalczanie uciążliwego szkodnika, jakim jest misecznik. Obserwujemy właśnie migrację młodych osobników wylęgających się z jaj. Przemieszczają się one na młode liście, gdzie będą żerować aż do jesieni.
Tam, gdzie nie ma już owoców, można zastosować produkty o działaniu mechanicznym, takie jak np. RODEO. Zabieg warto powtórzyć po około dwóch tygodniach, w miarę wylęgania się kolejnych osobników. Taki pozbiorczy program może ograniczyć populację szkodnika niemal w 100% i jest łatwiejszy do przeprowadzenia niż wiosenne zabiegi preparatami olejowymi.
To również czas, aby zadbać o kondycję liści i pędów, które mogły zostać uszkodzone podczas zbiorów. Wskazane jest zastosowanie teraz miedzi i siarki, np. poprzez połączenie produktu Miedziowy 50 WP/Miedziowy 600 SC z Opti Siarką. Taki zabieg zabezpieczy uszkodzenia pędów i liści, a dodatkowo właściwości siarki mogą ograniczyć negatywny wpływ silnego nasłonecznienia na liście.
Zabiegi te warto wykonać szczególnie tam, gdzie na liściach pojawiają się różnego rodzaju plamistości powodowane zarówno przez grzyby, jak i bakterie.
W dalszej części sezonu wskazane jest dokarmianie cynkiem i borem (NevJon Zn, CropVit B), tak aby te kluczowe mikroelementy mogły zgromadzić się w formujących się pąkach. Taki zabieg można z powodzeniem połączyć z zastosowaniem tzw. miedzi aktywnej CuPROTE. W okresie pozbiorczym warto pamiętać o znaczeniu miedzi, a ta jej forma jest bezpieczna dla roślin i łatwa do stosowania w mieszaninach.
I jeszcze jedno
Po ostatnich opadach intensywnie zaczęły rozwijać się chwasty, na czele z chwastnicą jednostronną. Warto je zwalczyć, zanim zaczną się kłosić i rozsiewać nasiona. W tym przypadku można sięgnąć po kletodym np. Select Super, stosując go zgodnie z aktualną etykietą i zakresem rejestracji.

Partnerami monitoringu plantacji są firmy Chemirol i Invigo
















