Analiza chemiczna gleby – czy to dobry moment na pobranie prób?




Trwa powiew wiosny. Od trzech dni w większości kraju utrzymują się dwucyfrowe wskazania termometrów, co w połowie lutego niewątpliwie jest anomalią. Gleba rozmarzła, a to stwarza okazję do pobrania jej prób w celu dostarczenia ich do laboratorium. Ustalenia zasobności poszczególnych składników odżywczych podjąć mogą się np. pracownicy Okręgowych stacji chemiczno-rolnych, które znajdują się we wszystkich województwach. Koszty są niewielkie, a potencjalne korzyści znaczące.

Mokra zima

Spora ilość opadów atmosferycznych tej zimy sprawia, że warto zdiagnozować glebę nim wyjedziemy z rozsiewaczami nawozów na plantacje, aby rozsypać nawozy. Cykliczne analizy gleby warto prowadzić i tak, ale przebieg pogody w ostatnich miesiącach mógł doprowadzić do wymycia części elementów z tej warstwy gleby, z której mogłyby je pobierać rośliny, nawet jeśli nawożenie częściowo wykonywane było jeszcze w ubiegłym roku. Analizując długoterminowe prognozy pogody, kolejne miesiące powinny przystawać do wieloletnich norm w zakresie temperatur, a zatem do startu sezonu jest jeszcze trochę czasu. To dobry moment na diagnostykę gleby. W oparciu o jej wyniki ułożyć można dostosowany do potrzeb roślin i zasobności gleby program żywienia obliczony na uzyskanie owoców dobrej jakości i w zadowalającej ilości.

Jak pobrać próby

Jedna prób z jednej kwatery o powierzchni 1 ha

Ważne jest, by próba była reprezentatywna dla danego pola. Przyjmuje się, że nie powinna także być pobierana z powierzchni większej niż 4 ha. W ogrodnictwie jednak w praktyce pojedyncze próby pobierane są najczęściej dla znacznie mniejszych areałów. Istotne jest również, aby glebę do próby pozyskać z wielu miejsc katery, najlepiej z min. kilkunastu, oraz by była ona równomiernie pobrana z tej warstwy z której roztwór glebowy dostępny będzie dla korzeni uprawnych roślin (0-30 cm). Laska Egnera, którą na własność nabyć można już od 150 zł, jest idealnym i prostym w użyciu instrumentem służącym do pozyskwiania partii gleby do prób. Glebę należy umieścić w jednym czystym pojemniku, wymieszać ujednolicając i następnie umieścić w dobrze opisanym pojemniku w ilości ok. 0,5 kg. Następnie można ją odesłać lub osobiście dostarczyć do laboratotium.

Czy warto?

Koszty diagnostyki gleby i podłoża pod uprawy ogrodnicze są następujące:

Makroelementy (pH, P, K, Ca, Mg, Cl, N-NO3, N-NH4, zasolenie – 52,48 zł / próbkę

Mikroelementy (Cu, Fe, Mn, Zn) – 34,99 zł / próbkę

Mikroelementy (B, Cu, Fe, Mn, Zn) – 52,48 zł / próbkę

Mając wyniki zgłosić można się do doradcy uprawowego jednej z firm nawozowych. Formułują oni zalecenia z reguły bezpłatnie. Korzyści są dwojakie. Po pierwsze, można zaoszczędzić na kupnie nawozów. Czasem okazuje się, że pewnych składników w glebie jest więcej niż nam się wydawało. Po drugie, precyzyjne odżywienie roślin sprawi, że poprawi się ich plonowanie. Dodatkowe owoce to dodatkowy zysk.







Poprzedni artykułTrwa agonia hurtowego rynku miodu w Polsce
Następny artykułBorówka – jak założyć plantację?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj