Strona główna aktualności Florice, Karima czy Hademar? Karol Krześniak pokazuje, jak dziś prowadzi plantację truskawek

Florice, Karima czy Hademar? Karol Krześniak pokazuje, jak dziś prowadzi plantację truskawek


Ochrona biologiczna, właściwy dobór odmian i szybka reakcja na pojawiające się problemy – tak wygląda obecnie technologia produkcji truskawek w Krześniak Berry Farm. Podczas wizyty na plantacji Karola Krześniaka Jan Szałas z firmy Szałas Agro rozmawiał z plantatorem nie tylko o przędziorku i wciornastkach, ale również o tym, które odmiany sprawdzają się w gospodarstwie i jakie owoce są dziś oczekiwane przez rynek.

Przędziorek pojawił się, ale sytuacja szybko została opanowana

Na plantacji Karola Krześniaka ochrona biologiczna nie jest pojedynczym zabiegiem wykonywanym w sytuacji kryzysowej, ale elementem całej technologii prowadzenia truskawek. Od początku sezonu stosowane są organizmy pożyteczne, m.in. Neoseiulus cucumeris, Neoseiulus californicus oraz Phytoseiulus persimilis. W tym roku pojawił się jednak epizod związany z przędziorkiem. Problem wystąpił na jednej z kwater.

Reakcja była szybka – zwiększono dawki dobroczynka szklarniowego, zastosowano również dodatkowe rozwiązanie wspomagające jego działanie i po pewnym czasie sytuacja wróciła pod kontrolę. Podobnie wygląda prowadzenie młodszej kwatery 'Florice’. Tutaj presja przędziorka od początku sezonu była niewielka, co można wiązać m.in. z tym, że jest to nowy blok, ale również na tej plantacji pojawiły się pojedyncze ogniska szkodnika. Regularne uzupełnianie populacji roztoczy pożytecznych pozwoliło jednak utrzymać sytuację na bezpiecznym poziomie. To pokazuje jedną z najważniejszych zasad ochrony biologicznej – nie chodzi o całkowite wyeliminowanie szkodnika, ale o utrzymanie jego populacji poniżej poziomu, przy którym zaczyna powodować istotne straty.

Na plantacji widoczny jest również Orius levigatus, który został wprowadzony w czerwcu. Podczas naszej wizyty można było znaleźć go bezpośrednio na kwiatach, razem z wciornastkami stanowiącymi jego pokarm. Zdaniem Karola Krześniaka dużą zaletą takiego rozwiązania jest możliwość utrzymania populacji organizmów pożytecznych na plantacji przez dłuższy czas. Sprzyja temu ograniczenie liczby zabiegów chemicznych. Nie oznacza to oczywiście całkowitej rezygnacji z chemicznej ochrony roślin.

W określonych sytuacjach jest ona potrzebna, jednak jej zastosowanie trzeba planować również pod kątem wpływu na organizmy pożyteczne. Jak podkreśla plantator, nie można opierać całej technologii na kolejnych zabiegach interwencyjnych. Biologia ma działać wcześniej i stale, a chemia powinna być wykorzystywana wtedy, gdy rzeczywiście jest potrzebna.

Uprawa truskawek na rynnach w gospodartwie Karola Krześniaka – tu odmian Florice

Florice coraz ciekawszy dla plantatora. Liczy się nie tylko plon

Jedną z odmian, którym Karol Krześniak przygląda się szczególnie uważnie, jest 'Florice’. W gospodarstwie znajduje się zarówno na nowej, jak i starszej kwaterze, co daje możliwość obserwowania jej w różnych warunkach. Na pytanie o presję wciornastka odpowiedź jest interesująca, ponieważ nie potwierdza prostego założenia, że konkretna odmiana jest zdecydowanie bardziej podatna.

Wciornastek występuje zarówno na 'Florice’, jak i na 'Hademarze’, 'Karimie’ czy odmianie 'Brina’. Różnice w presji mogą więc wynikać nie tylko z genetyki odmiany, ale także z warunków prowadzenia plantacji i skuteczności całego programu ochrony. Na 'Florice’ pojawiają się jedynie marginalne ilości owoców z objawami określanymi przez plantatora jako „złote”, co również jest istotną obserwacją z punktu widzenia jakości handlowej.

Jan Szałas zwraca też uwagę na inne cechy 'Florice’. Podoba mu się kształt owoców, ich smak oraz ogólna jakość. Odmiana ma charakterystyczny, stożkowy kształt, który dobrze wpisuje się w obecne oczekiwania części rynku. Co ważne, plantator nie ocenia tej odmiany wyłącznie przez pryzmat potencjalnego plonu. W praktyce znaczenie mają jednocześnie trwałość, wielkość owoców, ich wygląd i możliwość późniejszej sprzedaży.

Dlatego po dwóch sezonach obserwacji 'Florice’ pozostaje odmianą, którą Karol chce kontynuować w swoim gospodarstwie. To właśnie takie doświadczenia z konkretnej plantacji są szczególnie cenne dla innych producentów, którzy podejmują decyzje o nowych nasadzeniach.

System korzeniowy truskawek na początku sierpnia

Korzeń Florice lepszy niż rok temu. Duże znaczenie ma podlewanie

Interesujące obserwacje dotyczą również systemu korzeniowego 'Florice’. W ubiegłym sezonie utrzymanie korzeni w dobrej kondycji było większym problemem. Mimo słabszego systemu korzeniowego rośliny dały jednak satysfakcjonujący wynik. W tym roku sytuacja jest lepsza, choć – jak przyznaje Karol – trudno wskazać jeden czynnik, który odpowiada za tę poprawę. Program stosowany w strefie korzeniowej (zgodnie z zaleceniami od Szałas Agro) jest podobny do ubiegłorocznego, ale część rozwiązań jest podawana inaczej, bardziej na bieżąco. Plantator zwraca również uwagę na sposób zarządzania nawadnianiem. Drugi rok obserwacji odmiany pozwala mu lepiej dostosowywać podlewanie do jej specyfiki.

To ważna praktyczna obserwacja, ponieważ fertygacja i nawadnianie nie powinny być prowadzone wyłącznie według sztywnego programu. Kondycja korzeni, pogoda, faza rozwojowa roślin i wielkość obciążenia owocami zmieniają zapotrzebowanie plantacji. W gospodarstwie w tym sezonie testowana jest również nowa pożywka przygotowana wspólnie z Pawłem Ozonem. Zmieniono część składników, a rozwiązanie zostało zastosowane już na całej powierzchni. Pierwsze obserwacje są pozytywne. Na ostateczne wnioski dotyczące wpływu zmian na plon trzeba oczywiście poczekać do zakończenia sezonu, ale już sama obserwacja pokazuje, jak szybko rośliny mogą reagować na zmianę warunków żywienia.

Wysoka jakość truskawek to priorytet w gospodarstwie Krześniak Berry Farm

Hademar dobrze plonuje, ale rynek stawia inne wymagania

W gospodarstwie testowanych i uprawianych jest kilka odmian: 'Karima’, 'Hademar’, 'Florice’, 'Brina’, a także nowsze kilka nowych odmian. Przy wyborze odmiany Karol zwraca uwagę przede wszystkim na trzy cechy: trwałość owoców, ich smak oraz kształt. Szczególnie interesują go owoce o kształcie lekko stożkowym, który – jego zdaniem – dobrze sprawdza się obecnie w handlu.

W tym sezonie bardzo wyraźnie widać jednak jeszcze jeden element, którego nie da się pominąć przy ocenie odmiany – rynek. Karol zauważa, że obecnie bez większego problemu można znaleźć odbiorców na 'Karimę’, 'Florice’ czy 'Brinę’. Z kolei ze sprzedażą Hademara jest znacznie trudniej. Problem dotyczy zarówno rynku lokalnego, jak i sprzedaży eksportowej. To doświadczenie dobrze pokazuje, jak bardzo decyzja o wyborze odmiany musi być dzisiaj powiązana z możliwościami sprzedaży.

Ochrona biologiczna wymaga całego systemu

Przykład Krześniak Berry Farm pokazuje, że skuteczna ochrona biologiczna nie polega na zastąpieniu jednego środka innym. To system, który musi być konsekwentnie budowany przez cały sezon. Ważną kwestią dla plantatora jest też ograniczanie liczby pozostałości środków ochrony roślin. W gospodarstwie celem jest utrzymywanie ich na możliwie niskim poziomie, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa i jakości produkcji.

Wizyta w Krześniak Berry Farm pokazuje więc znacznie więcej niż tylko aktualny stan kilku odmian truskawek. To przykład gospodarstwa, w którym dobór odmiany, ochrona biologiczna, kondycja korzeni, fertygacja, nawadnianie i wymagania rynku są ze sobą ściśle powiązane. W kolejnej odsłonie przedstawiamy więcej szczegółów technologicznych z uprawy truskawek u Karola Krześniaka.

Jeśli interesuje się nowoczesną uprawą truskawek – już ją prowadzić lub zamierzasz rozpocząć tą uprawę koniecznie zapisz się na III Międzynarodową Konferencję Truskawkowo-Malinową – Berry Forum 2026. Aktualnie dostępne są bilety w promocyjnej, letniej cenie – szczegóły na www.berryforum.pl










Poprzedni artykułFinał Borówkowego Factory 2026 już wkrótce. Sezon pełen wyzwań i ważnych wniosków

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj