Na początku sezonu plantacja truskawek odmiany 'Karima’ zmagała się jednocześnie z zakażeniem bakteryjnym, nicieniami, roztoczem truskawkowcem, przędziorkami i wciornastkami. Dzięki połączeniu diagnostyki, działań wspierających odporność roślin oraz ochrony biologicznej udało się odbudować zdrowotność plantacji. Jak wyglądał cały program?
O zastosowanym programie ochrony opowiedział Marcin Cierpisz z Royal Brinkman Polska. Jak podkreślał, skuteczność nie wynikała z użycia jednego preparatu, lecz z połączenia diagnostyki, zabiegów wspierających odporność roślin oraz ochrony biologicznej.
Pierwszym problemem były bakterie. Jak ograniczono Xanthomonas?
Jednym z pierwszych zagrożeń obserwowanych na plantacji było zakażenie bakteryjne, którego objawy wskazywały najprawdopodobniej na bakterie z rodzaju Xanthomonas.
Od samego początku spotkaliśmy się z wieloma problemami. Pierwszym było zakażenie bakteryjne, najprawdopodobniej Xanthomonas. Po wykonanych zabiegach liście są już czyste i rośliny nie wykazują objawów chorobowych – mówił Marcin Cierpisz.
W programie zastosowano dwa opryski preparatem Argicin Plus. Produkt zawiera nanosrebro, kwas acetylosalicylowy oraz kwas ortokrzemowy.
Według eksperta składniki te spełniają różne funkcje. Nanosrebro wspiera ograniczanie mikroorganizmów, kwas acetylosalicylowy pobudza naturalne mechanizmy odpornościowe roślin, natomiast kwas ortokrzemowy wpływa na wzmocnienie ścian komórkowych.
Grubsze i bardziej trwałe ściany komórkowe są trudniejsze do penetracji przez patogeny. W ten sposób wzmacniamy także bierną odporność rośliny – wyjaśniał przedstawiciel Royal Brinkman Polska.

System korzeniowy wymaga oddzielnego programu
Kolejnym elementem strategii było zabezpieczenie systemu korzeniowego. Jak zaznaczał Marcin Cierpisz, w gospodarstwach truskawkowych często występują choroby odkorzeniowe, w tym fytoftoroza, rizoktonioza oraz antraknoza.
Ekspert rekomendował, aby w przypadku podejrzenia problemu nie dobierać programu wyłącznie na podstawie wyglądu roślin.
Na początku sezonu warto wysłać sadzonki do laboratorium. Dopiero po potwierdzeniu, z jakim patogenem mamy do czynienia, można właściwie dobrać strategię ochrony. Nie powinniśmy działać na ślepo – podkreślał.
Na prezentowanej plantacji do wczesnego zabezpieczenia strefy korzeniowej wykorzystano preparat Tricopper, zawierający miedź skompleksowaną kwasem heptaglukonowym.
Ta forma miedzi jest łagodniejsza dla roślin niż wiele innych form chemicznych. Ryzyko fitotoksyczności jest mniejsze, a miedź jest dobrze pobierana i wykazuje działanie wgłębne, często określane w praktyce jako pseudosystemiczne – tłumaczył Marcin Cierpisz.
Biologiczna ochrona przed przędziorkami i wciornastkami
Problemy na plantacji nie ograniczały się do chorób. Stwierdzono również nicienie oraz roztocza. W programie połączono rozwiązania chemiczne z organizmami pożytecznymi.
Do ograniczania roztocza truskawkowca zastosowano drapieżnego roztocza Amblyseius cucumeris. Ten sam gatunek może wspierać także ochronę przed młodymi stadiami wciornastków.
W ochronie przed roztoczem truskawkowca wykorzystaliśmy Amblyseius cucumeris. Ochrona biologiczna była również podstawą programu przeciwko innym szkodnikom – mówił ekspert.
W przypadku przędziorka bazę stanowił dobroczynek kalifornijski, natomiast przeciwko wciornastkom wprowadzano drapieżnego pluskwiaka Orius laevigauus.
Dobroczynek kalifornijski jest wykorzystywany przede wszystkim zapobiegawczo i przy niewielkiej liczebności przędziorka. Orius laevigatus ma natomiast tę zaletę, że atakuje zarówno larwy, jak i dorosłe wciornastki, a dzięki zdolności lotu może przemieszczać się pomiędzy kwitnącymi fragmentami uprawy.
Co zadecydowało o odbudowie zdrowotności plantacji?
Jak zaznaczał Marcin Cierpisz, na plantacji nie zastosowano jednego zabiegu, który samodzielnie rozwiązał wszystkie problemy. Program obejmował:
- rozpoznanie objawów i ocenę jakości roślin,
- badania laboratoryjne w przypadku podejrzenia chorób,
- dwa zabiegi preparatem Argicin Plus,
- zabezpieczenie systemu korzeniowego preparatem Tricopper,
- biologiczną ochronę przed roztoczem truskawkowca, przędziorkiem i wciornastkami,
- regularne lustracje i ocenę skuteczności kolejnych działań.
Po zastosowaniu całego cyklu rozwiązań rośliny wróciły do dobrej kondycji. Nie obserwujemy już objawów chorobowych, a plantacja wygląda tak, jak powinna wyglądać od początku – podsumował Marcin Cierpisz.
Diagnostyka zamiast zabiegów na ślepo
Coraz większa presja chorób i szkodników sprawia, że skuteczna ochrona truskawek opiera się dziś nie na pojedynczych zabiegach, lecz na szybkim rozpoznaniu problemu i łączeniu różnych metod ochrony.
Dlatego przed rozpoczęciem programu ochrony warto połączyć dokładną lustrację plantacji z badaniem sadzonek i systemu korzeniowego. Dopiero na tej podstawie można zdecydować, czy konieczne jest ograniczanie bakterii, patogenów glebowych, szkodników, czy też równoczesne zastosowanie kilku uzupełniających się rozwiązań.
Aktualną kondycję roślin odmiany ‘Karima’ można zobaczyć w materiale filmowym zrealizowanym na plantacji. Marcin Cierpisz pokazuje w nim efekty zastosowanych zabiegów i wyjaśnia, dlaczego w nowoczesnej uprawie truskawek coraz większe znaczenie ma łączenie diagnostyki, biostymulacji i ochrony biologicznej.
Materiał promocyjny firmy Royal Brinkman Sp. z o. o

















