poniedziałek, 02 lut 2026
Strona główna Nawożenie Porcja wiedzy dla producentów owoców jagodowych, cz. II

Porcja wiedzy dla producentów owoców jagodowych, cz. II

technologia uprawy, truskawka, nawożenie truskawek, dr Zbigniew Jarosz, ZZO Warka


Na spotkaniu zorganizowanym 8 marca przez Zakład Zaopatrzenia Ogrodniczego w Warce, dr Zbigniew Jarosz przypomniał najważniejsze zasady dotyczące nawożenia truskawek. Taka porcja wiedzy może się przydać przed nadchodzącym sezonem.

Nawożenie a odżywianie roślin, to dwie różne kwestie. Np. azot z podawanych nawozów wykorzystywany jest w maksymalnie 60%, a fosfor odpowiedzialny m.in. za rozwój systemu korzeniowego – w 20%, podczas gdy mikroelementy zaledwie w kilku procent – mówił dr Zbigniew Jarosz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

technologia uprawy, truskawka, nawożenie truskawek, dr Zbigniew Jarosz, ZZO Warka
dr Zbigniew Jarosz, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie

Podstawą racjonalnego nawożenie jest dokładna analiza gleby. Powszechnie wykorzystywana w badaniach laboratoryjnych metoda sadownicza określania poziomu składników w glebie nie daje informacji o zawartości azotu i wapnia, ponadto wyniki tej metody są zwykle zawyżone o 40-60%. Dlatego zwłaszcza w przypadku truskawek i innych roślin jagodowych, zdecydowanie korzystniejsza jest metoda ogrodnicza (uniwersalna). Badanie to jest droższe ale daje pełen obraz zawartości składników pokarmowych zawartych w roztworze glebowym. Tam gdzie wykonuje się nawożenie w formie fertygacji, bardzo ważna jest analiza wody. Ważne parametry wody to jej odczyn (optymalny 5,5 – 6,2), niebezpieczny jest nadmiar sodu i nadmiaru niektórych mikroelementów jak np. żelaza (zapychanie przewodów kroplujących), czy manganu. Co zrobić z wodą o nieprawidłowych parametrach? Najprostszą metoda jest jej napowietrzenie, przez np. umieszczenie jej w otwartym zbiorniku. pH wody można obniżyć poprzez dodatek kwasu (azotowego lub siarkowego) i zastosowanie odpowiednich filtrów.

Truskawka jest rośliną, która lepiej rośnie w niższym (pH 5,1-6) niż za wysokim odczynie gleby (powyżej 6,5). Najlepiej odczyn gleby wyregulować przed założeniem plantacji. Gdy jest konieczność wapnowania w trakcie uprawy, to najlepiej jest to zrobić wczesną wiosną zanim ruszy wegetacja roślin. Z. Jarosz polecał przede wszystkim używanie nawozów zawierających CaCO3, która działa wolno i nie zaburza życia biologicznego w glebie. Nawozy zawierające wapń w formie CaO powodują szybką alkalizację wierzchniej warstwy gleby ale równocześnie niszczą biologiczne w glebie, przyśpieszają rozkład próchnicy, i jest to forma niebezpieczna dla ludzi. Za duża dawka CaO może spowodować za duże podwyższenie odczynu i problemy z pobieraniem niektórych mikroelementów.

Fosfor jest bardzo ważnym pierwiastkiem z punktu odżywienia roślin, ale bardzo trudnym w pod względem nawożenia (trudno się przemieszcza w glebie, nie jest pobierany w niskim pH i przy zbyt niskiej temperaturze). Ważna jest też forma fosforu jaka jest stosowana – forma polifosforanowa (zawarta np. w Yara MilaComplex) przemieszcza się lepiej niż fosfor zawarty w superfosfatach. Z tych względów poziom fosforu w glebie powinno się uregulować przed założeniem plantacji.

Wiosną nie warto zbyt wcześnie stosować nawozów mineralnych – istniej ryzyko zbyt wczesnego pobudzenia roślin do wzrostu, czy też ich wypłukania w głębsze warstwy gleby. Azot – wiosną można zastosować forma amonowa (NH4), później zaś stosować trzeba formę saletrzaną, ponieważ NH4 powoduje pogorszenie jakości owoców i szybsze ich przejrzewanie. Mocznik jest bardzo dobrym nawozem, ale polecanym do stosowania tylko po zbiorach, ze względu na powolne tempo uwalniania się azotu. Z 15 tonami truskawek, z gleby pobierane jest 20-25 kg N. Biorąc pod uwagę stopień wykorzystania azoty z gleby trzeba w I roku uprawy zastosować około 50-80 kg N/ha, a w II roku 30-50 kg N/ha. Gdy jest możliwość uzyskania wyższych plonów, konieczne może być zwiększenie tych dawek. Ważna jest przy tak dużych dawek azotu, systematyczne jego wprowadzenie, najlepiej w formie fertygacji. Oczywiście dawkę i sposób podawania azotu trzeba też dostosować do rodzaju gleby.

Krytycznym pierwiastkiem dla truskawek jest potas – warunkuje mrozoodporność roślin, gospodarkę wodną, i jakość owoców. Jesienią przed założeniem plantacji można sobie pozwolić na zastosowanie soli potasowej, nawożąc w trakcie wzrostu roślin należy stosować tylko formy siarczanowe. Okazuje się, że truskawka jest gatunkiem krzemolubnym, potrzebuje około 400 kg Si/ha rocznie. Dlatego truskawka dobrze rośnie na glebach piaszczystych, gdzie tego pierwiastka nie brakuje. Krzem pełni wiele funkcji w roślinie, wzmacnia ich odporność na patogeny i wzmacnia tkanki mechaniczne roślin. Jeśli zachodzi taka potrzeby można podawać krzem w postaci nawozów dolistnych jak Optisil czy Actisil.

Odnosząc się do stosowania produktów aminokwasowych w programach żywienia roślin, dr Z. Jarosz, podkreślał, że biostymulacja nie jest złotym środkiem i nie jest w stanie naprawić wcześniejszych zaniedbań związanych z nawożeniem i odżywianiem roślin. Pomaga zwłaszcza w sytuacjach, gdy na rośliny działa czynnik stresowy i przyśpiesza regenerację roślin. Efekt ich działania, zależy do wielu czynników, przede wszystkim przebiegu warunków pogodowych. Badania prowadzone na truskawkach w sezonie 2012 potwierdziły pozytywny wpływ produktów aminokwasowych na wzrost i plonowanie roślin o blisko 30%, podczas gdy w sezonie 2013 program biostymulacyjny spowodował spadek plonowania o 6%. Jest to zatem bardzo dobre narzędzie, ale trzeba je umiejętnie wykorzystać. Szkodliwe dla roślin może również nadmierna biostymulacja i zbyt częste wykonywanie zbiegów dolistnych (uszkodzenie blaszek liściowych), a skutkiem tego może być zmiana gospodarki hormonalnej i nietypowy wzrost roślin czy całych roślin – podkreślał Z. Jarosz.

 







Poprzedni artykułZdrowa sadzonka to podstawowy warunek powodzenia w uprawie
Następny artykułRozwiązania wpływające na lepszą jakość owoców

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj