Uprawa truskawek i malin może być z powodzeniem realizowana w szklarniach. Dowodem na to jest zmiana specjalizacji w 12 ha kompleksie szklarniowym w Ryczywole, gdzie truskawki i maliny uprawiane są na powierzchni 9 ha. Okazuje się, że starego typu ukraińskie szklarnie znakomicie się do tego celu nadają. Zapewniają wczesne zbiory oraz wysoką i stabilna jakość owoców.

Truskawki i maliny zamiast pomidorów

Po raz pierwszy truskawki i zaraz potem maliny zagościły w szklarniach w Ryczywole 3 lata temu. Szukaliśmy alternatywy dla pomidorów i ogórków, które wymagały dużych nakładów na ogrzewanie szklarni. Nasze szklarnie nie są już najnowsze, a przy tym niezbyt szczelne i produkcja warzywa zaczynała być w nich powoli już nieopłacalna – informuje Jacek Pospiszyl, współwłaściciel Gospodarstwa Ogrodniczego w Ryczywole. Po pierwszych próbach związanych z uprawa truskawek okazało się, że szklarnie bardzo dobrze do tego celu nadają. Z roku na rok rosła więc powierzchnia uprawy. Istotne w całym procesie transformacji i wprowadzaniu nowego asortymentu roślin do uprawy okazało się wsparcie doradcze Mariusza Padewskiego, doradcy z firmy Delphy.

Uprawa truskawek w szklarni

W szklarni uprawia się tez maliny

Truskawki w rynnach

Truskawki uprawia się w podwieszanych rynnach, w matach wypełnionych podłożem kokosowym. Są to odmiany tradycyjnie owocujące ‘Elsanta’ i ‘Sonata’. Ich nasadzenia realizowane były w sierpniu ub. roku, z sadzonek typu tray plant. Udało się wtedy uzyskać pierwszy zbiór owoców, rośliny przezimowały w szklarni i z końcem kwietnia rozpoczęto tegoroczne zbiory truskawek. Dzięki ogrzewaniu szklarnia, możliwe okazuje się zapewnienie roślinom optymalnych warunków do wzrostu i dzięki temu uzyskaniu wczesnych zbiorów. Po za tym przez odpowiednie sterowanie klimatem, można zapewnić warunki, które ograniczaj rozwój chorób, a to z kolei pozwala do minimum ograniczyć zabiegi ochrony, a po kwitnieniu praktycznie ich zaprzestać.

Maliny

Wzrost powierzchni uprawy malin podyktowany był potrzebami rynku, gdyż jak się okazuje wczesne malin brakuje na polskim rynku. Ich produkcja realizowana jest w pojemnikach z wykorzystaniem sadzonek long cane z takich odmian jak ‘Glen Ample’, Tulameen’, ‘Kweli’ i ‘Kwanza’. Zbiory malin w tym roku rozpoczęły się w pierwszych dniach maja, jako pierwsze owocowały ‘Glen Ample’ i  ‘Tulameen’, następnie ‘Kweli’ i ‘Kwanza’. Jakość malin uprawianych w szklarni jest znakomita, dzięki m.in. zadbaniu o ich dobre zapylenie. W tym celu (podobnie jak w uprawie truskawek) wprowadzane są do szklarni trzmiele, rozstawiane w pojedynczych ulach.

Bezkonkurencyjna jakość

Wczesne truskawki i maliny sprzedawane są za pośrednictwem sieci handlowych, ale okazuje się że nie zawsze jest to łatwe. Przy tak wczesnej produkcji jesteśmy skazani na konkurowanie z truskawkami i malinami z Hiszpanii, Grecji, Węgier,  które oferowane są w cenach kilkukrotnie niższych niż nasze polskie owoce. Nie obawiam się tej konkurencji bo nasze owoce przewyższają te importowane smakiem i świeżością – mówi Jacek Pospiszyl i wyjaśnia skąd się bierze wyjątkowy smak i aromat polskich truskawek –  Świeżość bierze się z krótszego dystansu jaki mają do przebycia od plantacji na półkę sklepu, a smak to wynik naszego klimatu, który  jest idealny do tego typu upraw. Nawet umiarkowanie słoneczny dzień w szklarni Gospodarstwa Ogrodniczego Ryczywół daje wyższe temperatury i pozwala roślinom efektywnie asymilować i budować energię  w owocach, czyli cukry dające smak. Do tego momentu jest podobnie jak na południu Europy. Jednak tam problemem są upalne noce, takie po 20°C . Wtedy roślina chłodząc się transpiruje duże ilości wody, żeby obniżyć temperaturę liści. To jest dla niej duży wysiłek energetyczny, na który idzie znaczna część cukrów zgromadzonych w owocach  w ciągu dnia. Dlatego ich owoce są tak samo piękne jak nasze, ale nie tak smaczne. Nasz klimat zapewnia nam do tej pory zimne noce , które zatrzymują w naszych owocach cały smak. To jest cała tajemnica naszego sukcesu – polskich truskawek i malin!

Dobre bo polskie – maliny z Ryczywołu sprzedawane są w firmowych kartonach
Zebrane owoce zapakowane w firmowe kartony

Ważne jest by handlowcy z sieci, dali klientom możliwość dokonania wyboru, czy chcą kupić nasze smaczne i świeże truskawki i maliny, czy też tańsze „imitacje”  pochodzące z importu – informuje Jacek Pospiszyl. Gospodarstwo w tym roku odnowiło certyfikat GlobalGAP i   uzyskało też znak jakości Top Produkt w programie  Doceń Polskie.

Nasze owoce zbierane są ręcznie, szybko schładzane i już następnego dnia trafiają na półki sklepowe. To zapewnia im smak, aromat i świeżość, czym konkurują z owocami importowanymi – przekonuje Pan Jacek.

Zbiory w jego gospodarstwie dopiero się rozpoczynają oby więc były udane a wyprodukowane truskawki i maliny zdobyły uznanie odbiorców i końcowych konsumentów, których namawiamy do poszukiwania marki Ryczywół na sklepowych półkach (zobacz również na owoce-ryczywol.pl) .

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.