Co dalej z truskawką przemysłową?

W trakcie szkolenia pt. Jak opłaclanie produkować truskawki (więcej czyt.) informowano zarówno o prawidłowym nawożeniu czy ochronie, ale również o perspektywach dotyczących produkcji truskawek przemysłowych. Adam Miłoszewski z firmy Binder Internationale, starał się przedstawić przyszłość uprawy truskawki przemysłowej w Polsce oraz omówić zagrożenia jakie czekają tą produkcję w najbliższych latach.

 

Firma, którą reprezentuje jest jedną z 4 największych firm zajmujących się m.in. skupem truskawek w Polsce. Na mrożenie rocznie skupujemy 7000-8000 ton, a do tłoczenia 5000-7000 ton truskawek – mówił Adam Miłoszewski. Niestety w jego opinii na rynku jest coraz mniej dobrej jakości truskawek przemysłowych, z których najlepszą jest cały czas bez wątpienia ‚Senga Sengana’ i dotychczas nie udało się wprowadzić do produkcji na skalę masową odmiany o tak wysokich parametrach przetwórczych. Równocześnie rynki zagraniczne, które są najważniejszymi odbiorcami truskawek z Polski stawiają coraz większe wymagania jeśli chodzi o jakość surowca i w coraz większym stopniu są zdeterminowani do kupowania owoców tej tylko właśnie odmiany. Jak informował, w Polsce w ciągu ostatnich lat stale maleje wielkość produkcji truskawek. Bardzo ciekawe informacje dotyczące wielkości produkcji truskawek wynikają z danych z ostatniego Powszechnego Spisu Rolnego. Według nich areał zajmowany pod uprawę truskawek to 35 000 ha. W przyszłym roku, a na pewno za dwa lata w opinii A. Miłoszewskiego należy się spodziewać znacznego wzrostu produkcji truskawek w Polsce. Trzeba wiedzieć również jak obecnie wygląda struktura zagospodarowania truskawek: 43% kierowane jest do mrożenia, 15% na soki, 6% jest eksportowane, a tylko 29% jest konsumowane w kraju w stanie świeżym. Jeśli to przełożyć na kilogramy to 45–50 tys. ton produkowanych w Polsce truskawek jest zjadane jako owoce deserowe, a 100–120 tys. ton trafia do zakładów przetwórczych. Według A. Miłoszewskiego moce przerobowe polskich zakładów są obecnie tak duże, że mogły by one przerobić nawet i 250 tys. ton truskawek. Aby jednak tak zwiększyć produkcję potrzeby jest dobrej jakości surowiec. Takim obecnie jest jedynie ‚Senga Sengana’ i nic nie wskazuje na to, aby szybko jakaś nowa odmiana miała ją zastąpić w masowych nasadzeniach. Niestety odmiana ta ma coraz mniejszy udział w strukturze nasadzeń. Według prelegenta potrzebny jest program odbudowy w Polsce uprawy tej odmiany. Jego zakład w tym sezonie chcąc wspierać nowe nasadzenia tej odmiany planuje różnicować ceny na skupach za owoce odmiany ‚Senga Sengana’, za której będzie można uzyskać wyższą ceną niż za owoce innych odmian. Niestety na pytania z sali czy jest szansa na kontraktację z ceną pokrywającą koszty produkcji nie można było usłyszeć satysfakcjonującej uczestników szkolenia odpowiedzi. A. Miłoszewski zwracał jednak uwagę na to, aby bardzo ostrożnie podchodzić do nowych nasadzeń z wyłącznie odmian deserowych. Oczywiście w jego przekonaniu można tak robić, ale trzeba mieć zagwarantowany zbyt na owoce deserowe. W przypadku jednak truskawek przemysłowych raczej nie należy spodziewać się bardzo wysokich cen. Dlatego chcąc dostarczać owoce przemysłowe konieczne jest poprawienie technologii uprawy ‚Sengi Sengany’ i znaczne zwiększenie plonów uzyskiwanych z jednostki powierzchni, które powinny zwiększyć konkurencyjność Polski jako dostawcy przetworów truskawkowych na rynki zagraniczne. To w powiązaniu z dobrej jakości surowcem powinno pomóc utrzymać pozycję polski na międzynarodowej arenie w sektorze truskawek przemysłowym. Bez wprowadzania stosowanych zmian trzeba się liczyć z tym, że pozycja Polski jako producenta truskawek przemysłowych będzie coraz słabsza, co już obserwujemy. Powodem tego jest coraz większa produkcja truskawek przemysłowych nie tylko w Chinach, ale również w Turcji, Maroku, Hiszpanii czy Egipcie – informował A. Miłoszewski.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.