Sezon borówkowy 2024 w opinii ekspertów




Podczas czerwcowego spotkania członków Core Team toczyły się debaty i dyskusje dotyczące aktualnej sytuacji na rynku owoców. Dotyczyły one również rynku borówek. Jaki będzie tegoroczny sezon i czego można oczekiwać?

Trudny pogodowo sezon

Ten sezon związany z równymi anomaliami pogodowymi spowodował ograniczenie plonowania w wielu regionach kraju. Niższe plony spodziewane są m.in. w regionach wielkopolski, Dolnego Śląska, Podkarpacia oraz na Lubelszczyźnie. Dość dobra jest sytuacja w centralnej Polsce, gdzie jak przypomniała Dominika Kozarzewska, w województwie mazowieckim skoncentrowane jest przeszło 30% powierzchni upraw borówki.

To w połączeniu z faktem że duża część nowych plantacji wejdzie w owocowanie, pozwala sądzić że zbiory borówek mogą być na poziomie ubiegłego roku – uważa Bartłomiej Milczarek, prezes Stowarzyszenia Polskich Plantatorów Borówki. W tym momencie śmiało możemy powiedzieć, że dobrej jakości borówek dla naszych eksporterów nie zabraknie – uważa Bartłomiej Milczarek. Pozostaje jeszcze kwestia kreowania polityki cenowej na ten sezon, w kontekście rosnących kosztów produkcji borówki.

Kolejne wyzwanie na ten sezon to pracownicy do zbioru. To obok uwarunkowań pogodowych, kolejny kluczowy czynnik który może zweryfikować ten sezon pod względem zbiorów. Pojawia się bowiem pytanie czy uda się pozyskać odpowiednią liczbę pracowników do terminowego zbioru wszystkich owoców? Pamiętajmy, że ubiegły rok również nie był rokiem wysokich plonów i był pod tym względem bardzo zbliżony do roku 2022. Nie spodziewam się, żebyśmy w tym roku zebrali tych owoców mniej. Pamiętajmy, że w ostatnich latach stale rośnie areał borówkowych plantacji a tym samy rośnie potencjał produkcyjny – przypomniał prezes SPPB.

Poszczególne odmiany borówki

Sytuacja w zakresie plonowania poszczególnych odmian okazuje się być mocno zróżnicowana. Na Lubelszczyźnie, jak informował dr Paweł Krawiec, po kwietniowo-majowych przymrozkach najbardziej ucierpiały odmiany wczesne jak Duke, ale tez odmiany późne. Bardzo słaba jest kondycja roślin odmian Last Call, Liberty i Aurora. Stosunkowo dobrze wygląda natomiast Bluecrop w przypadku którego niektóre rośliny wykazują jedynie zbyt słabe ulistnienie.  

Jaki zatem będzie borówkowy sezon? To będzie wiadomo dopiero w październiku. Tymczasem na wielu plantacjach ruszają już zbiory wczesnych odmian. Patrząc na tempo wzrostu owoców poszczególnych odmian należy się spodziewać, że wiele odmian może dojrzewać w podobnym czasie, a kumulacja zbiorów wraz ze słynną ‘Bluecropową górką” przypadnie na druga połowę lipca. Sezon borówkowy może być szybki i intensywny. Wzorem truskawek czy malin może również zakończyć się znacznie szybciej względem minionych lat.   









Poprzedni artykułPlantacje truskawek w czerwcu. Przed owocowaniem i po zbiorach  
Następny artykuł3.2.1. Sezon na polskie borówki wystartował, i to jak! 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj