Niedawna fala przymrozków spowodowała wyraźne uszkodzenia pędów kwiatostanowych, szczególnie w uprawach polowych, ale także w tunelach – nawet przy zastosowaniu dodatkowych okryć. W takich warunkach kluczowe staje się szybkie wsparcie fizjologii roślin i odbudowa potencjału plonotwórczego. O programach regeneracyjnych i wspierających kwitnienie, które zostaną wykorzystane w ramach projektu Malinowe Factory opowiedział Jan Kuna z firmy Chemirol.
Na plantacji odmiany Cascade Harvest, prowadzonej w kierunku zbioru mechanicznego, widoczne są typowe objawy uszkodzeń na przekroju podłużnym pędu kwiatostanowego. Dr Paweł Krawiec przekazał, że szczególnie ucierpiały pędy o długości powyżej 3 cm; krótsze pozostały w dużej mierze nienaruszone. W miejscach uszkodzeń rośliny uruchamiają pąki zapasowe, z których rozwijają się kolejne pędy kwiatostanowe. Oznacza to częściową kompensację strat, jednak rośliny wymagają dodatkowego wsparcia.
W programach nawożeniowych okres przedkwitnieniowy często opiera się na saletrze wapniowej, której zadaniem jest podtrzymanie intensywnego wzrostu i „wypchnięcie” pąków kwiatostanowych. W sytuacji stresu przymrozkowego warto równolegle sięgnąć po biostymulację. Jak Kuna zarekomendował aplikację produktu Kelpak w dawce 5 l/ha poprzez fertygację. Zawarte w nim auksyny i poliaminy wspierają przepuszczalność błon komórkowych, intensyfikują transport składników pokarmowych (w tym azotu, fosforu i wapnia) oraz poprawiają aktywność strefy korzeniowej. W praktyce oznacza to sprawniejsze odżywienie roślin i szybszą regenerację mikrouszkodzeń.
Część nadziemna plantacji, z widocznymi przebarwieniami liści i rozwijającymi się pierwszymi pąkami kwiatowymi, wymaga odrębnego podejścia. W tej fazie zasadne jest zastosowanie Naturamin WSP – koncentratu aminokwasów naturalnego pochodzenia. Aminokwasy działają antystresowo i dostarczają roślinie łatwo dostępnej energii metabolicznej, przyspieszając regenerację oraz przygotowanie do kwitnienia. Istotnym elementem jest także poprawa żywotności pyłku, co w warunkach chłodów i zmiennej pogody przekłada się na lepsze zapylenie i mniejszy odsetek deformacji owoców.



W okresie kwitnienia ekspert proponuje schemat 3 × 3 l/ha Kelpak: na początku, w pełni oraz pod koniec kwitnienia. W zabiegu wykonywanym w środku kwitnienia warto dołączyć Cytoplant 400 – prekursor cytokinin, który stymuluje podziały komórkowe w zawiązkach. Efektem jest większa liczba komórek w owocu, a w konsekwencji poprawa jego wielkości, jędrności i trwałości pozbiorczej.
Sytuacja w tunelach
W tunelach, gdzie w drugiej fali mrozów notowano około -2,8°C i straty rzędu 5–10% kwiatów (m.in. na odmianie 'Endrosadira’), szczególnego znaczenia nabiera ochrona przed szarą pleśnią. Wysoka wilgotność nocą sprzyja infekcjom, a budowa kwiatu utrudnia pełne pokrycie fungicydem. Uzupełnieniem ochrony chemicznej może być Bakto G-Stop, zawierający szczepy Bacillus subtilis oraz Bacillus amyloliquefaciens. Bakterie kolonizują powierzchnię roślin, konkurując z patogenami o przestrzeń i składniki pokarmowe, a jednocześnie produkują enzymy o działaniu biostymulującym.
Produkt można włączać do zabiegów fungicydowych co 10–14 dni w dawce 0,5–1 l/ha, koncentrując oprysk na kwiatach i zawiązkach. Regularna aplikacja w newralgicznych fazach kwitnienia pozwala wydłużyć efekt ochrony i w praktyce ograniczyć liczbę wjazdów na plantację. W warunkach niestabilnej pogody – naprzemiennych okresów suszy i opadów – takie podejście stanowi element zarządzania ryzykiem produkcyjnym.
Więcej o proponowanych na ten okres zabiegach dowiecie się z materiału video:
Materiał powstał w ramach projektu Malinowe Factory we współpracy z firmą Chemirol


















