Z różnych części Polski spływają do nas informacje o aktualnym stanie borówkowych plantacji. Niestety wieści nie są optymistyczne bowiem marcowo-kwietniowe mrozy spowodowały spore uszkodzenia na plantacjach borówki. Największe są tam gdzie wegetacja była najbardziej zaawansowana czyli głównie w regionach zachodniej i południowej Polski, oraz na niektórych plantacjach w centralnej Polsce.

Przymrozki robią swoje

Dość szczegółową analizę sytuacji na początku kwietnia przeprowadzili plantatorzy z Berry Group, których plantacje zlokalizowane są w województwie wielkopolskim. Z poszczególnych roślin na wybranych kwaterach zerwano wszystkie pąki dokonując ich szczegółowej oceny. Na niektórych kwaterach z odmianami takimi jak Berkeley i Darrow uszkodzonych było połowa a nawet 2/3 pąków. Sytuacja jest bardzo różna, w zależności od położenia samej plantacji a nawet krzewów w jej obrębie. Na krzewach tej samej odmiany znajdowaliśmy od 240 do 520 żywych pąków. Jest zatem szansa na jeszcze przyzwoite plony borówki, ale czy tak będzie? To będziemy mogli potwierdzić dopiero pod koniec maja – wyjaśnia Mateusz Pilch z Berry Group.

O uszkodzeniach pąków i pewnych już startach w plonie informuje również Dominika Kozarzewska z Polskich Jagód. Przeprowadziliśmy na razie tylko wstępną lustrację plantacji, i wiemy już na pewno że najmocniej ucierpiał Chandler, gdzie uszkodzonych jest większość pąków kwiatowych. Są też pewne uszkodzenia na odmianach Liberty i Aurora – informuje Dominika Kozarzewska. Jej zdaniem na szczegółową ocenę jest jednak o wiele za wcześnie, bowiem przed plantatorami jeszcze ponad miesiąc zmagań z przeciwnościami pogodowymi. Jeszcze dużo się może zdarzyć, dlatego póki co pracujemy normalnie i dbamy o rośliny. Nawet jeśli w tym roku owoców będzie mniej niż normalnie, z wielu względów może to być całkiem pożądanym zjawiskiem na rynku – stwierdza Pani Dominika.

W centralnej Polsce sytuacja jest zróżnicowana w zależności od położenia plantacji. Po raz kolejny zawodzi plantatorów odmian ‘Chandler’, gdzie na tą chwilę straty są największe a w niektórych sytuacjach zdecydowana większość pąków jest już zniszczona. Ucierpiał też ‘Patriot’, jako wczesna odmiana, mamy informacje o uszkodzeniach pąków na odmianach ‘Cargo’ i ‘Last Call’.

Susza – kolejne zagrożenie

Tymczasem przed plantatorami jeszcze ponad miesiąc walki z przeciwnościami pogodowymi. Ryzyko przymrozków cały czas jest aktualne, a wegetacja posuwa się naprzód. Wraz z nią obniża się mrozowytrzymałość roślin. W pełnej gotowości są systemy do ochrony przed przymrozkami, czyli zraszacze przeciwprzymrozkowe, zamgławiacze czy też inne sposoby podgrzewania powietrza na plantacjach. Kolejnym problem z jakimi zmierzają się plantatorzy jest nasilająca się susza w większości regionów Polski. W obecnej sytuacji warto jak najszybciej jest uruchomić system nawadniania na plantacjach a wraz z nim fertygcji. Wysiane wiosną nawozy w większości pozostają nierozpuszczone na powierzchni gleby, a więc rośliny nie są w stanie z nich skorzystać. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest podawanie składników pokarmowych wraz z pożywką. W dobie zmieniającego się klimatu, wszystko wskazuje na to, że będzie to już niebawem podstawowy sposób efektywnego odżywiania roślin na plantacjach borówki i nie tylko.

Bardzo ważne staje się nawadnianie plantacji oraz fertygacja








Poprzedni artykułOchrona truskawki w kontekście wycofywania środków ochrony roślin
Następny artykułProgramy nawożenia w przyspieszonej uprawie, sprawdzone w praktyce

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj