28 września odwiedziliśmy po raz kolejny gospodarstwo rodzinne państwa Wilczewskich na Podlasiu. Choć kalendarz wskazuje już końcówkę września, na plantacjach nadal trwają zbiory borówki wysokiej. Obecnie zbierana jest późna odmiana ‘Aurora’, a na wielu kwaterach wciąż znajduje się bardzo dużo owoców. Co istotne, mimo późnego terminu owoce zachowują bardzo dobre parametry jakościowe – są duże, jędrne, smaczne i atrakcyjne handlowo. Część zbiorów z powodzeniem trafia na rynki zagraniczne. O wykorzystaniu tego potencjału decyduje jednak coraz częściej nie sama produkcja, lecz możliwość zebrania owoców w odpowiednim terminie.

Aurora kończy sezon, ale owoców nadal jest bardzo dużo

Na wielu kwaterach Aurory w gospodarstwie Państwa Wilczewskich w Białousach trudno mówić o symbolicznym zakończeniu sezonu. Krzewy nadal są obciążone dużą liczbą owoców, dlatego plantatorzy i pracownicy wykorzystują każdą słoneczną pogodę, aby zebrać możliwie dużą część plonu. Tegoroczna końcówka sezonu pokazuje jednocześnie, jak duży potencjał może mieć produkcja odmian późnych. Owoce pozostające na krzewach pod koniec września nadal są duże, jędrne i smaczne, a ich jakość pozwala kierować je również do wymagających odbiorców zagranicznych. Dla gospodarstwa specjalizującego się w produkcji wysokiej jakości jest to istotny element strategii sprzedaży, ponieważ możliwość dostarczania borówki w późniejszym terminie wydłuża okres obecności krajowego produktu na rynku. Problemem staje się jednak zebranie całego dostępnego plonu. Jak podkreśla Jerzy Wilczewski, deficyt pracowników do zbioru jest obecnie jednym z najważniejszych ograniczeń produkcji borówki. Co więcej, nie jest to wyłącznie problem końcówki sezonu. Dostępność ludzi do pracy coraz mocniej wpływa na organizację całej produkcji, a w przyszłości może w istotny sposób ograniczać możliwość dalszego zwiększania powierzchni upraw. Nawet w tak dużym gospodarstwie istnieje ryzyko, że w tym roku nie wszystkie owoce ze wszystkich kwater uda się zebrać. Oznacza to sytuację, w której potencjał produkcyjny plantacji jest większy niż możliwości jego pełnego wykorzystania.

Aurora na wielu kwaterach zaskakuje cały czas obfitością owoców

Mechanizacja zbioru? Nie każda plantacja jest do tego przygotowana

W naturalny sposób pojawia się pytanie, czy rozwiązaniem problemu niedoboru pracowników może być mechaniczny, kombajnowy zbiór borówki. W przypadku tego gospodarstwa odpowiedź nie jest jednak jednoznaczna. Jak wyjaśnia Jerzy Wilczewski, większość istniejących plantacji nie była projektowana z myślą o takim sposobie zbioru. Znaczna część upraw znajduje się pod daszkami, a wiele kolejnych kwater prowadzonych jest w tunelach foliowych, gdzie zastosowanie kombajnu jest praktycznie wykluczone. Problemem jest również infrastruktura części starszych plantacji – w wielu miejscach brakuje odpowiedniej przestrzeni na końcach rzędów, aby duża maszyna mogła swobodnie zawrócić. Mechanizacja wymaga więc nie tylko odpowiedniej maszyny, ale również plantacji zaprojektowanej od początku pod jej pracę. Dochodzi do tego kwestia jakości. Większość owoców z gospodarstwa w Białousach trafia na rynki zagraniczne, gdzie wymagania dotyczące wyglądu, jędrności, trwałości i jakości pozbiorczej są bardzo wysokie. Zbiór mechaniczny musi zatem zapewniać nie tylko dużą wydajność, ale również jakość pozwalającą utrzymać wartość handlową owocu. W obecnych warunkach oznacza to, że kombajn nie może być traktowany jako uniwersalne rozwiązanie problemu braku pracowników. Na części nowoczesnych, odpowiednio zaprojektowanych plantacji mechanizacja może w przyszłości odgrywać coraz większą rolę, ale istniejące kwatery, szczególnie prowadzone pod osłonami, będą wymagały zupełnie innego podejścia.

Słoneczna pogoda sprzyja wreszcie jesiennym zbiorom borówek

Polska ma potencjał, ale coraz ważniejszy będzie człowiek

Jesienne zbiory u Wilczewskich pokazują więc szerszy problem, który będzie miał coraz większe znaczenie dla całej polskiej produkcji borówki. Potencjał produkcyjny jest duży – plantacje mogą dostarczać owoce wysokiej jakości również, także w tej późnej końcówce sezonu – ale ostateczna wielkość zebranego i sprzedanego plonu coraz częściej zależy od dostępności pracowników. Mechanizacja może częściowo odpowiedzieć na ten problem, ale wymaga odpowiedniej konstrukcji plantacji, rozstawy rzędów, przestrzeni manewrowej i technologii prowadzenia krzewów. Nie wszędzie będzie można ją zastosować, szczególnie w gospodarstwach wykorzystujących tunele i daszki. Dlatego problem pracy ludzkiej pozostaje jednym z kluczowych wyzwań dla przyszłości polskiej borówki. Tymczasem sezon jeszcze się nie skończył. Na plantacjach Wilczewskich nadal dojrzewa i jest zbierana Aurora, a duża ilość owoców na krzewach pokazuje, że polska borówka może być dostępna znacznie dłużej, niż mogłoby się wydawać. Dopóki trwają krajowe zbiory, warto wykorzystywać ten potencjał i sięgać po świeże owoce pochodzące z polskich plantacji.

Pakowanie borówek trwa











Poprzedni artykułJagodnik 7/2026 już w sprzedaży!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj