Produkcja truskawek odmian powtarzających owocowanie w tunelach stawia wysokie wymagania dotyczące jakości i bezpieczeństwa owoców. Z tego powodu coraz więcej gospodarstw opiera ochronę przed szkodnikami przede wszystkim na organizmach pożytecznych, ograniczając liczbę zabiegów insektycydowych i akarycydowych.
Taką strategię realizuje się na farmie firmy Legsad koło Legnicy, gdzie ochrona truskawek w dużej części bazuje na naturalnych wrogach przędziorków i wciornastków. Jak podkreśla Marcin Cierpisz z Royal Brinkman Polska, skuteczność biologii zależy jednak od jednego podstawowego warunku: trzeba ją rozpocząć odpowiednio wcześnie i konsekwentnie prowadzić przez cały sezon.
Najpierw czysta plantacja, później biologia
Na początku sezonu, gdy temperatury są jeszcze niskie, możliwości wykorzystania organizmów pożytecznych są ograniczone. W praktyce pierwszym etapem bywa więc odpowiednie przygotowanie plantacji i ograniczenie początkowej populacji szkodników.
Ochronę biologiczną trzeba rozpocząć wtedy, gdy temperatury są już stabilne. Najczęściej od połowy maja można wchodzić z saszetkami, a pod koniec maja lub na początku czerwca z materiałem luźnym zawierającym naturalnych drapieżców – wyjaśnia Marcin Cierpisz.
Nie należy czekać, aż przędziorek lub wciornastek pojawi się masowo. Biologia najskuteczniej działa wtedy, gdy organizmy pożyteczne zostaną wprowadzone zapobiegawczo albo przy bardzo nasileniu szkodnika. Jeżeli plantator przegapi początek jego rozwoju, przywrócenie równowagi staje się trudniejsze i droższe.
Saszetki jako podstawa programu
W Legsad pierwsze introdukcje przeprowadzono w drugiej połowie maja. Podstawą programu były saszetki zawierające drapieżne roztocza. Przeciwko przędziorkowi wykorzystano dobroczynka kalifornijskiego (AMBLYCAcontrol PLUS), natomiast ochronę przed wciornastkiem wspierał Amblyseius cucumeris (AMBLYcontrol).
Saszetki działają jak niewielkie mikrohodowle. Oprócz pożytecznych roztoczy znajduje się w nich również roztocz pokarmowy, dzięki czemu drapieżcy stopniowo wychodzą na rośliny przez kilka tygodni i zasiedlają plantację. W prezentowanym gospodarstwie saszetki obu typów zawieszano co około 2 m bieżące rzędu.
Takie rozwiązanie tworzy bazową populację organizmów pożytecznych. Nie oznacza jednak, że jedna introdukcja wystarczy na cały sezon.



Dlaczego biologii trzeba regularnie dokładać?
W uprawie truskawek powtarzających przez cały sezon wykonuje się liczne prace pielęgnacyjne: usuwa się stare liście i rozłogi, prowadzi zbiór oraz porządkuje rośliny. Wraz z usuwanym materiałem z plantacji wynoszona jest także część pożytecznych roztoczy.
Z tego powodu w kolejnych tygodniach stosowano materiał luźny, wysypywany bezpośrednio na rośliny. Pozwalał on uzupełniać straty i wzmacniać populację drapieżców w miejscach, gdzie wzrastało zagrożenie.
Lepiej podzielić introdukcję na kilka mniejszych dawek i regularnie uzupełniać populację niż jednorazowo zastosować bardzo dużą liczbę organizmów pożytecznych – podkreśla Marcin Cierpisz.
Takie podejście jest szczególnie ważne przy zmiennej pogodzie. W tym sezonie chłodna wiosna przeplatała się z gwałtownymi wzrostami temperatury, co sprzyjało okresowym skokom liczebności przędziorka. W efekcie konieczne było kilkukrotne wprowadzanie zarówno dobroczynka szklarniowego (PHYTOcontrol), jak i kalifornijskiego.
Wciornastek wymaga innej strategii
W truskawkach powtarzających szczególnie trudny do kontroli jest wciornastek, ponieważ rośliny kwitną falami przez znaczną część sezonu. Szkodnik koncentruje się w kwiatach, gdzie może uszkadzać zawiązki i pogarszać jakość owoców.
Podstawę ochrony stanowią drapieżne roztocza, ale przy większym zagrożeniu ważną rolę odgrywa również Orius laevigatus (ORIcontrol Cold). Ten drapieżny pluskwiak jest mobilny, może przemieszczać się pomiędzy kwitnącymi sekcjami i zwalcza zarówno larwy, jak i osobniki dorosłe wciornastków.
W przypadku odmian powtarzających introdukcje drapieżcą O. levigatus również warto dzielić na kilka etapów. Kolejne wyłożenia powinny być dopasowane do fal kwitnienia, rzeczywistego zagrożenia oraz wyników monitoringu.
Monitoring decyduje o powodzeniu programu
Ochrona biologiczna nie może być prowadzona wyłącznie według kalendarza. Jej podstawą jest regularna lustracja roślin oraz monitoring za pomocą tablic lepowych i pułapek.
Plantator powinien wiedzieć:
- gdzie pojawiają się pierwsze ogniska przędziorka,
- czy wzrasta liczebność wciornastków,
- czy organizmy pożyteczne są obecne na roślinach,
- w których częściach tunelu potrzebne jest dodatkowe wyłożenie,
- jak na relację między szkodnikami i drapieżcami wpływa pogoda.
Jeżeli zauważymy szkodnika przy niskim nasileniu i zareagujemy na początku, mamy dużo większą szansę rozwiązać problem szybko i przy rozsądnych kosztach. Gdy populacja mocno się rozwinie, walka jest trudniejsza i znacznie droższa – zaznacza Marcin Cierpisz.
Zmienik – działania trzeba rozpocząć przed nalotem
Biologiczna ochrona truskawek nie ogranicza się jedynie do przędziorków i wciornastków. Dużym problemem w tunelach może być również zmiennik, którego nalot często nasila się na przełomie czerwca i lipca, wraz z rozpoczęciem żniw na sąsiednich polach.
W Legsad przed nalotami tego szkodnika stosuje się tabletki repelentne – Lybolty. Rozwiesza się je w tunelach jeszcze przed spodziewanym nalotem. Tabletki rozmieszczono w układzie około 4 × 4 m. Ich zadaniem jest ograniczenie wlatywania szkodnika do obiektu i zmniejszenie liczby uszkodzeń owoców. Ponieważ działają przez około osiem tygodni, przy długim sezonie może być potrzebne kolejne wyłożenie.
Najważniejszy jest termin. Repelenty powinny znaleźć się w tunelu przed rozpoczęciem nalotu, a nie dopiero po stwierdzeniu licznych uszkodzeń. Ważne jest, aby nie stykały się z podłożem, co zapewnia ich prawidłowe działanie. Dla utrzymania skuteczności zaleca się wymianę tabletek co około 8 tygodni.
Ważne: Stosowanie Lyboltów znacząco ogranicza liczbę oprysków chemicznych w trakcie sezonu, co pozwala utrzymać ochronę biologiczną do końca jego trwania.
Tabletki warto wprowadzić zaraz po zauważeniu pierwszych dorosłych osobników w pobliżu plantacji. Na plantacjach z historycznym problemem zmienika warto zacząć jeszcze wcześniej, przed okresem aktywności.

Rośliny kwitnące wspierają organizmy pożyteczne
Ciekawym uzupełnieniem programu biologicznego jest wprowadzanie do tuneli roślin dostarczających pożytecznym owadom pyłku i nektaru. W Legsad wykorzystano smagliczkę, określaną przez Marcina Cierpisza jako „stacja benzynowa” dla biologii.
Jej kwiaty są źródłem pokarmu m.in. dla bzygów, złotooków, biedronek i Orius laevigatus. Smagliczkę można ustawić pod rynnami albo przeznaczyć dla niej pojedyncze doniczki na początku tunelu. Ponieważ długo kwitnie, może wspierać utrzymywanie się organizmów pożytecznych przez znaczną część sezonu.
Takie rozwiązanie nie zastępuje introdukcji, ale może poprawić warunki funkcjonowania drapieżców i zwiększyć stabilność całego programu.

Druga połowa sezonu – uwaga na muszkę plamoskrzydłą
W późniejszej części sezonu, gdy noce stają się chłodniejsze, a wilgotność wzrasta, rośnie ryzyko wystąpienia muszki plamoskrzydłej (Drosophila suzukii). Szkodnika łatwo przeoczyć, ponieważ pierwszym sygnałem mogą być dopiero mięknące owoce i larwy widoczne wewnątrz.
Podstawą jest monitoring prowadzony jeszcze przed pojawieniem się uszkodzeń. Pułapki (Drosinal) najlepiej rozmieszczać wokół plantacji, zwłaszcza od strony sąsiednich sadów, plantacji borówki, czereśni, wiśni lub innych upraw mogących stanowić źródło nalotu. Bardzo ważna jest także higiena: regularny zbiór, usuwanie owoców przejrzałych i porażonych oraz niedopuszczanie do zalegania wody przy końcach tuneli.
Marcin Cierpisz zwraca również uwagę na możliwość biologicznego ograniczania szkodnika przy użyciu parazytoida Trichopria. Pierwszą introdukcję wykonuje się w okresie, gdy owoce zaczynają się wybarwiać, a kolejną około dwóch tygodni później. O powodzeniu takiego programu ponownie decyduje jednak odpowiednio wczesny termin.
Ochrona biologiczna to cały system
Najczęstszym błędem jest traktowanie biologii jako pojedynczego zabiegu albo rozwiązania ratunkowego stosowanego dopiero po silnym rozwoju szkodników. W rzeczywistości skuteczny program powinien łączyć:
- dobry stan zdrowotny sadzonek i systemu korzeniowego,
- wczesne ograniczenie początkowej populacji szkodników,
- zapobiegawcze wyłożenie saszetek,
- regularne uzupełnianie drapieżców,
- introdukcje dopasowane do kolejnych fal kwitnienia,
- monitoring i lustracje,
- odpowiednią higienę plantacji,
- rozwiązania wspierające organizmy pożyteczne.
W uprawie truskawek powtarzających nie ma jednego momentu, w którym ochronę można uznać za zakończoną. Rośliny stale tworzą nowe liście, kwiaty i owoce, a zagrożenia zmieniają się wraz z pogodą oraz kolejnymi etapami sezonu. Dlatego biologiczna ochrona musi być równie dynamiczna.
Doświadczenia z firmy Legsad pokazują, że konsekwentnie prowadzony program pozwala utrzymać szkodniki na niskim poziomie i znacząco ograniczyć liczbę zabiegów chemicznych. Nie jest to jednak ochrona łatwiejsza. Jest bardziej precyzyjna i wymaga regularnej obecności na plantacji, ale dobrze wpisuje się w oczekiwania rynku dotyczące jakości owoców oraz ograniczania pozostałości środków ochrony roślin.

Materiał promocyjny firmy Royal Brinkman Sp. z o. o.




















