Ceny czarnych porzeczek przekraczające 10 zł/kg jeszcze niedawno wydawały się nierealnym scenariuszem. Tymczasem sezon 2026 zapisuje się jako historyczny dla producentów owoców jagodowych. Rekordowe stawki nie są jednak efektem wyjątkowo dużego popytu, lecz dramatycznie niskiej podaży owoców. Przymrozki, słabe zawiązanie owoców i ekstremalne upały doprowadziły do znacznego ograniczenia plonów. Czy rekordowe ceny zachęcą do nowych nasadzeń i za kilka lat ponownie doprowadzą do nadprodukcji?

Ceny czarnych porzeczek przekroczyły historyczną granicę. Rynek jeszcze czegoś takiego nie widział

Rok 2026 bez wątpienia przejdzie do historii polskiego sadownictwa i rynku owoców jagodowych. Nigdy wcześniej plantatorzy nie otrzymywali tak wysokich stawek za czarne porzeczki kierowane do przetwórstwa. W pierwszych dniach lipca ceny owoców przeznaczonych do mrożenia przekroczyły już poziom 10 zł/kg, natomiast za porzeczki przeznaczone do produkcji koncentratu zakłady przetwórcze oferują od 9 do 10 zł/kg. Jeszcze kilka tygodni wcześniej mało kto przypuszczał, że rynek osiągnie takie wartości.

Tak wysoki poziom cen jest przede wszystkim konsekwencją bardzo małej podaży surowca. Już po zakończeniu kwitnienia było widać, że tegoroczne plony będą zdecydowanie niższe od oczekiwań. Wielu producentów obserwowało uszkodzenia spowodowane wiosennymi przymrozkami, ale równie dużym problemem okazał się intensywny opad kwiatów oraz młodych zawiązków. Już wtedy było wiadomo, że sezon 2026 będzie należał do wyjątkowo trudnych.

Fala upałów zniszczyła owoce. Porzeczki dosłownie „ugotowały się” na krzewach

Największy cios dla plantacji przyszedł jednak pod koniec czerwca. Nad Polskę napłynęła fala ekstremalnych upałów, a temperatura w wielu regionach przekraczała 35°C, lokalnie dochodząc nawet do 40°C. W takich warunkach owoce znajdujące się na silnie nasłonecznionych krzewach ulegały uszkodzeniom termicznym. Wielu plantatorów mówiło wprost o „ugotowanych” porzeczkach, które w kolejnych dniach zaczęły masowo opadać pod krzewy.

Skala problemu była bardzo duża i dotknęła praktycznie wszystkich rejonów uprawy porzeczek w Polsce. Nie miało większego znaczenia, czy plantacja była prowadzona intensywnie, czy w bardziej tradycyjny sposób. Oczywiście najlepiej poradziły sobie plantacje utrzymywane w dobrej kondycji i zdrowotności. Tam, gdzie rośliny były dobrze odżywione, posiadały silny aparat liściowy i nie cierpiały z powodu niedoborów składników pokarmowych ani wody, straty były zdecydowanie mniejsze. Liście stanowiły naturalną osłonę przed nadmiernym promieniowaniem słonecznym, jednak nawet na najlepiej prowadzonych plantacjach nie udało się całkowicie uniknąć uszkodzeń owoców.

Na plantacjach porzeczek trwają zbiory, ale uzyskiwane plony są dalekie od oczekiwań

Ceny rosły z tygodnia na tydzień. Przetwórcy zaczęli walczyć o każdą tonę owoców

Początek sezonu nie zapowiadał rekordowych stawek. Za porzeczki przeznaczone do tłoczenia oferowano około 4 zł/kg, natomiast owoce kierowane do mrożenia wyceniano na poziomie 5–6 zł/kg. Wraz z postępem zbiorów szybko okazało się jednak, że rzeczywista produkcja jest znacznie niższa od wcześniejszych prognoz.

Każdy kolejny dzień przynosił informacje o słabszych plonach, co natychmiast przekładało się na wzrost cen. Dzisiaj, 9 lipca 2026 roku, stawki za owoce przeznaczone do produkcji koncentratu osiągają już 9–10 zł/kg, natomiast tam, gdzie nadal prowadzony jest skup porzeczek do mrożenia w skrzynkach, ceny przekroczyły 10 zł/kg. To najwyższe poziomy notowane w historii krajowego rynku czarnych porzeczek.

Duża część „ugotowanych” owoców opadła przed zbiorami

Dlaczego zakłady przetwórcze płacą rekordowe ceny?

Przetwórcy znaleźli się w wyjątkowo trudnej sytuacji. Z jednej strony muszą wywiązać się z zawartych wcześniej kontraktów handlowych, z drugiej zaś potrzebują surowca do utrzymania ciągłości produkcji. Produkty na bazie czarnych porzeczek od wielu lat cieszą się stabilnym popytem zarówno w kraju, jak i na rynkach eksportowych. Ograniczona dostępność owoców sprawiła więc, że konkurencja pomiędzy zakładami przetwórczymi stała się wyjątkowo silna, co bezpośrednio przełożyło się na dynamiczny wzrost cen.

Rekordowe ceny mogą zachęcić do nowych nasadzeń. To scenariusz, którego branża obawia się najbardziej

Już teraz widać ogromne zainteresowanie zakładaniem nowych plantacji. Na internetowych grupach i forach branżowych pojawia się coraz więcej pytań dotyczących zakupu sadzonek, wyboru odmian oraz technologii prowadzenia plantacji czarnych porzeczek. Wielu producentów rozważa wejście w ten segment produkcji, zachęconych rekordowymi cenami.

Historia rynku pokazuje jednak, że takie decyzje podejmowane pod wpływem jednego wyjątkowego sezonu mogą mieć poważne konsekwencje. Według danych GUS powierzchnia uprawy czarnych porzeczek w Polsce przekracza już 50 tysięcy hektarów. Jeżeli do istniejących plantacji dołączą kolejne nasadzenia, a w następnych latach warunki pogodowe będą sprzyjające, rynek może ponownie zmierzyć się z nadprodukcją. Wówczas rekordowe ceny bardzo szybko mogą ustąpić miejsca gwałtownym spadkom, z którymi plantatorzy mieli już do czynienia w poprzednich latach.

Sezon 2026 pokazał, że technologia produkcji decyduje o wyniku ekonomicznym

W warunkach coraz częstszych anomalii pogodowych nie wystarczy już jedynie liczyć na wysokie ceny. O sukcesie ekonomicznym będą decydowały przede wszystkim wielkość i jakość uzyskiwanego plonu. To właśnie liczba ton z hektara, a nie wyłącznie cena skupu, będzie miała największy wpływ na rentowność gospodarstw.

Rok 2026 pozostanie w pamięci plantatorów jako sezon historycznych cen czarnych porzeczek. Trudno jednak przewidzieć, czy będzie to początek trwałych zmian na rynku, czy jedynie wyjątkowy epizod spowodowany splotem niekorzystnych zjawisk pogodowych. Jedno wydaje się pewne – w kolejnych latach jeszcze większego znaczenia nabiorą profesjonalna technologia produkcji, stabilne plonowanie oraz umiejętność podejmowania racjonalnych decyzji inwestycyjnych, niezależnie od chwilowej koniunktury rynkowej.






   


Poprzedni artykułPoparzenia słoneczne owoców i roślin jagodowych w sezonie 2026. Jak radziły sobie wybrane gatunki?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj