Sporo dzieje się w ostatnich dniach na rynku malin w naszym kraju. Chłodna pogoda spowolniła dojrzewanie owoców przez co ich podaż jest wyraźnie ograniczona. Znalazło to odzwierciedlenie w cenach na rynkach hurtowych, podczas gdy skupy, które kończą już przyjmowanie towaru dość wyraźnie obniżyły stawki.
Obecnie (23.10.2026 r.) za kilogram malin na Broniszach trzeba zapłacić od 42,00 do nawet 50,00 zł/kg.
W Rzeszowie średnia cena wynosi około 42,50 zł/kg, choć najdroższe partie towaru sprzedawano po około 45,00 zł/kg.
W Poznaniu kilogram malin kosztuje około 46,00 zł (11,50 zł/250 g), a we Wrocławiu złotówkę mniej – 45,00 zł/kg.
Najniższe średnie ceny obowiązują w Łodzi – na giełdzie Zjazdowa to około 37,00-38,00 zł/kg.
Z drugiej strony końcówka sezonu przyniosła spadek cen za maliny oferowane przez skupy. Tu, w zależności od jakości towaru i regionu obowiązywały w minionym tygodniu stawki w przedziale około 14,00–16,00 zł/kg. Zwraca uwagę, że ceny spadły, choć towaru na rynku jest zauważalnie mniej. Przypomnijmy, że jeszcze niedawno maliny przemysłowe można było sprzedawać nawet za 20,00 zł/kg. Obecnie wiele punktów już zakończyło przyjmowanie owoców, a część pozostałych zapowiedziało koniec na piątek, 23 października lub zrobi to do końca tego miesiąca.
Wysokie ceny za maliny deserowe nie mogą jednak odwrócić uwagi od ogólnej sytuacji w tym sezonie – owoców było bardzo mało. Z danych szacunkowych GUS wynika, że zbiory malin porównaniu do ubiegłego roku były mniejsze o prawie ¼ – spadając poniżej pułapu 60 tys. t. Jak wskazują analitycy PKO Banku Polskiego w raporcie Agro Nawigator, to najniższy wynik od 19 lat. To również największy spadek w całym segmencie owoców jagodowych, który, patrząc sumarycznie, zaliczył 8-procentowy spadek produkcji.
Wśród powodów takiego stanu rzeczy można z pewnością wymienić spadek areału, na którym uprawiane są maliny [ZOBACZ]. Jednak decydujący wpływ miała w tym sezonie pogoda – chłodna wiosna z niedoborem opadów i bardzo silnymi przymrozkami oraz fale upałów, które dwukrotnie nawiedziły nasz kraj, zarówno w okresie zbiorów malin letnich, jak i początku zbiorów malin jesiennych z plantacji tunelowych. Podobne problemy wystąpiły również na Ukrainie, więc kiepskie zbiory w dwóch spośród kluczowych producentów malin będą miały wpływ na sytuację nie tylko w naszym regionie.


















