Nietypowy sezon, nietypowe problemy. Po praktycznie wszystkich możliwych do przejścia kataklizmach pogodowych, na większości plantacji borówki zaczynają się powoli zbiory owoców. Na wielu plantacjach wczesne odmiany są ograniczone w owocowaniu a odmiany o średniowczesnym terminie zbiorów dopiero zaczynają dojrzewać. Przy zapowiadanym ociepleniu w następnym tygodniu możemy mieć wysyp borówki, związany z równoczesnym dojrzewaniem wielu odmian, w tym dominującego na plantacjach w Polsce ‘Bluecropa’.

Wczesne zawiodły, późne mają się dobrze

Przykład plantacji należącej do Mirosława i Anny Garlińskich, położonej w Dolecku jest doskonałym dowodem na to, że dywersyfikacja odmianowa się opłaca i odpłaca w takim roku jak obecny. W tym roku mamy wyjątkowo późny początek borówkowego sezonu, zwłaszcza na naszej plantacji gdzie wczesne odmiany takie jak ‘Earlyblue’, ‘Patriot’ czy nawet ‘Hannah’s Choice’ mocno ucierpiały od przymrozków. Jedynie na odmianie ‘Duke’ mamy w miarę przyzwoite zbiory – informuje Mirosław Garliński, dodając –  Różnicę te doskonale pokazuje porównanie do sezonu 2018 gdy zbiory borówki na naszych plantacjach rozpoczęły się 13 czerwca, podczas gdy w tym roku zaczęliśmy je dopiero 10 lipca. Na 20 hektarowej plantacji w Dolecku rośnie aż 16 odmian borówki. Ten rok dokładnie pokazuje jak opłaca się dywersyfikacja odmianowa. Choć plonowanie wczesnych odmian jest na bardzo słabym poziomie, tak już odmiany o średnim dojrzewania oraz odmiany późne rokują na bardzo dobre zbiory w tym sezonie. Są to odmiany ‘Elizabeth’, ‘Jarsey’, ‘Latteblue’, ‘Elliott’. Są to stare sprawdzone odmiany, które bez względu na to czy są mrozy, przymrozki, czy są susze – nie zawodzą w plonowaniu, i tak też zapowiada się w tym sezonie – podkreśla Mirosław Garliński.

Przed kwarantanną, w trakcie i po kwarantannie

Obecna sytuacja związana z pandemią Covid-19, nie ułatwia pracy na plantacjach. Pracownicy na szczęście dojeżdżają do zbiorów, ale już zapanowanie nad nimi to prawdziwe wyzwanie. Mamy zakwaterowanych pracowników przyjezdnych, którzy przechodzą okres kwarantanny oraz tych którzy już ją odbyli. To jest niemałe wzywanie zaplanować im prace tak by nie mieli ze sobą kontaktu, pracowali w innych punktach, nie spotykali się w czasie przerw. Dodatkowe reżimy higieniczne wprowadzamy na terenie pakowni, gdzie obowiązkowa jest praca w maseczkach i rękawiczkach oraz częsta dezynfekcja rąk – podkreśla Mirosław Garliński.

Jaka będzie dalsza część sezonu 2020?

W moim przekonaniu sezon zbiorów w tym roku, będzie zbliżony do lat poprzednich. Jedynie wczesne odmiany borówki miały opóźniony start i słabe planowanie, tak w przypadku odmian średniowczesnych i późnych początek zbiorów zapowiada się w normalnym terminie a plonowanie powinno być na zadowalającym poziomie. Jeśli się sprawdzą prognozy pogody to przy zapowiadanych dwutygodniowych upałach, możemy mieć w najbliższym czasie kumulację dojrzewaj różnych odmian i duży wysyp owoców – mówi plantator z Dolecka. Znaczne opady deszczu jakie miały miejsce w ostatnich tygodniach mają z kolei pozytywny wpływ na kondycję krzewów i dorastanie owoców. Jagody są duże, prawidłowo dorastają a przy prognozowanym ociepleniu będą szybko dojrzewały, zapewniając smaczne i dorodne borówki. Oby dało się je szczęśliwie zebrać, bowiem zainteresowanie borówką ze strony odbiorców wskazuje, że ze sprzedażą „niebieskich jagód” nie powinno być problemu w obecnym sezonie.

1 KOMENTARZ

  1. Dobrze a co z owocami / warzywami ala „polskimi”. Co z handlarzami, którzy kupują hiszpańskie, rumuńskie, węgierskie i inne owoce/warzywa. Skupują wycofany zagraniczny towar ze sklepów, przesypują w Polskie opakowania na giełdzie wśród wszystkich, nawet się z tym nie kryją i sprzedają jako „Polski produkt”. Dodatkowo specjalnie zbijają ceny bo tamte produkty są o wiele, wiele tańsze. Kto w końcu coś z tym zrobi i powie coś głośno na ten temat ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here