Tegoroczny sezon w uprawie czarnej porzeczki zapowiada się jako jeden z bardziej wymagających w ostatnich latach. Zdaniem dr. Piotra Baryły, prezesa Krajowego Stowarzyszenia Plantatorów Czarnych Porzeczek, ostateczna ocena potencjału produkcyjnego plantacji będzie możliwa dopiero bezpośrednio przed zbiorami. Na obecnym etapie największy wpływ na wielkość plonów mają szkody przymrozkowe oraz utrzymujący się deficyt opadów. Trudno też określić, jak będzie przebiegał skup owoców.
Przymrozki mocno uderzyły w odmiany wczesne
Podczas spotkania dla plantatorów „Porzeczkowy zawrót głowy”, zorganizowanego w gospodarstwie dr Piotra Baryły w Piotrowicach Wielkich m.in. przez firmy Timac Agro i Bayer, wiele uwagi poświęcono skutkom wiosennych przymrozków. W gospodarstwie, w którym odbywało się wydarzenie, odnotowano siedem dni z temperaturami poniżej 0°C.
Jak podkreślał dr Piotr Baryła, największe straty nie zawsze były związane z powszechnie komentowanym ochłodzeniem z nocy 29 na 30 kwietnia. W jego gospodarstwie najdotkliwsze uszkodzenia wystąpiły już po przymrozku z 9 na 10 kwietnia.
Skala szkód jest bardzo zróżnicowana zarówno pomiędzy regionami kraju, jak i poszczególnymi odmianami. Największe uszkodzenia obserwowane są na odmianach wcześniejszych, takich jak 'Tisel’ i 'Wernisaż’. Odmiany późniejsze ucierpiały w mniejszym stopniu, choć wiele zależy od lokalizacji plantacji i lokalnych warunków mikroklimatycznych.
W gospodarstwie dr. Baryły przewidywany jest spadek plonowania o około 30% w porównaniu z poprzednim sezonem.
Susza większym problemem niż mróz
Zdaniem prezesa KSPCP jeszcze większym zagrożeniem od przymrozków pozostaje susza. Deficyt opadów narastał przez całą wiosnę, czyli w okresie kluczowym dla wzrostu i rozwoju krzewów.
W jego gospodarstwie do początku czerwca niedobór opadów względem średniej wieloletniej wynosił około 100 mm za okres trzech miesięcy. Tak znaczący deficyt wody może wpływać nie tylko na wielkość plonu, ale również na masę owoców i ich jakość.
Z tego względu obecne szacunki dotyczące zbiorów należy traktować ostrożnie. Ostateczny wpływ suszy będzie widoczny dopiero w końcowej fazie dojrzewania owoców.






Surowiec dla przetwórstwa
Według szacunków przedstawionych przez dr. Baryłę, dla bezpiecznego funkcjonowania rynku oraz pełnego zaopatrzenia zakładów przetwórczych potrzebna jest krajowa produkcja czarnej porzeczki na poziomie około 100 tys. ton.
Tymczasem w ostatnich latach produkcja była wyraźnie niższa. W poprzednim sezonie wyniosła około 70 tys. ton, natomiast dwa lata wcześniej około 60 tys. ton. Oznacza to, że od kilku lat sektor funkcjonuje przy ograniczonej podaży surowca.
Prezes KSPCP zwraca uwagę, że wbrew pojawiającym się opiniom przemysł przetwórczy od kilku sezonów zmaga się z niedoborem czarnej porzeczki. Jego zdaniem informacje o znaczących zapasach surowca należy traktować ostrożnie. Jeśli takie zapasy istnieją, mogą dotyczyć partii niespełniających wymagań jakościowych lub przeznaczonych na rynki o innych wymaganiach dotyczących pozostałości środków ochrony roślin.












Zmiany w programach ochrony
Oprócz problemów pogodowych plantatorzy muszą mierzyć się także z ograniczaniem dostępności substancji czynnych wykorzystywanych w ochronie porzeczek.
Jednym z najpoważniejszych wyzwań jest obniżenie dopuszczalnego poziomu pozostałości acetamiprydu w porzeczkach do poziomu oznaczalności (0,01 mg/kg), co w praktyce znacząco ogranicza możliwość wykorzystania tej substancji.
Dodatkowo z rynku znika preparat Movento 100 SC, co jest skutkiem nieodnowienia rejestracji substancji czynnej na poziomie Unii Europejskiej.
Jest jednak także kilka pozytywnych informacji. Dzięki współpracy Krajowego Stowarzyszenia Plantatorów Czarnych Porzeczek z Ministerstwem Rolnictwa udało się uzyskać rejestracje nowych rozwiązań dla plantacji porzeczek. Do stosowania dopuszczono między innymi preparat Teppeki 50 WG przeznaczony do zwalczania mszyc. Rozszerzono również możliwość stosowania środka Karate Zeon 050 CS.
Zdaniem plantatorów poprawia to sytuację w zakresie ochrony przed szkodnikami, choć nadal istnieją pewne niejasności dotyczące zgodności zapisów etykiet środków ochrony roślin z metodykami integrowanej produkcji – więcej w materiale video.



















