Strona główna aktualności Nowe wyzwania w hodowli odmian borówki

Nowe wyzwania w hodowli odmian borówki

Uczestnicy debaty, od lewej: Andrzej Trela, Anna Ciepłucha, Mariusz Padewski, Paweł Korfanty



Produkcja borówek w Polsce, podobnie jak na całym świecie, zmienia się z sezonu na sezon. Obok kwestii technicznych i uprawowych wciąż poszukiwane są coraz lepsze i bardziej dostosowane do warunków odmiany. Podczas Borówkowego Factory 2025 eksperci zastanawiali się czy mamy na rynku borówki odpowiadające nowym wyzwaniom, a jeśli nie, to jakie powinny one być. Ważnym pytaniem było również to, czy w dobie szybko zmieniających się warunków pogodowych jesteśmy w stanie przewidzieć, jaka odmiana sprawdzi się za 5, 10 czy 15 lat. Zapraszamy na I część relacji z debaty, która odbyła się podczas finału projektu w Karczmiskach.

W debacie wzięli udział przedstawiciele branży szkółkarskiej i hodowlanej: Anna Ciepłucha z Gospodarstwa Szkółkarskiego „Ciepłucha”, Paweł Korfanty z Gospodarstwa Szkółkarskiego „Korfanty” i Mariusz Padewski reprezentujący firmę Fall Creek. Głosem plantatorów został producent z woj. świętokrzyskiego, Andrzej Trela.

Żmudny proces selekcji

Anna Ciepłucha poinformowała, że Szkółka Ciepłucha zajmuje się hodowlą odmian borówki wysokiej od 2010 roku. W ciągu kilkunastu lat pracy w szkółce uzyskano kilkadziesiąt tysięcy siewek pochodzących z krzyżówek odmian borówek północnego typu. Spośród nich, po kilku latach obserwacji wybrano cztery najbardziej perspektywiczne selekcje. Były to te odmiany, które po dwóch latach obserwacji na plantacjach w Polsce i we Włoszech przewyższały swoimi parametrami odmiany referencyjne: ‘Duke’, ‘Calypso’ i ‘Draper’. Priorytetami w hodowli Szkółki Ciepłucha były stworzenie odmian o dużych, jędrnych i twardych owocach o długiej trwałości. W ten sposób powstała seria Borówek Olimpu obejmująca odmiany ‘Athena’, ‘Demeter’, ‘Zeus’ i ‘Apollo’.  Anna Ciepłucha podkreśliła, że firmie zależy by teraz to rynek i sami plantatorzy zweryfikowali Borówki Olimpu, dlatego zachęcała obecnych na spotkaniu producentów do zamawiania nawet niewielkich, testowych partii na swoje plantacje.

Paweł Korfanty przekazał, że selekcją odmian borówki zajmuje się w swoim gospodarstwie od 16 lat. Jego plantacja znajduje się w Bieszczadach, w Dolinie Sanu, jest położona na ciężkich glebach, które są okresowo zalewane przez wodę. Borówki muszą się mierzyć z dużymi wahaniami temperatur w ciągu sezonu – od siarczystych mrozów zimą do upałów latem. Coraz częściej zdarzają się także znaczne amplitudy temperatur wiosną, kiedy po okresach ciepła przychodzą nagłe i silne przymrozki. Jednak jego zdaniem trudne warunki selekcji wpływają pozytywnie na sam proces, bo pozwalają na wybór najmocniejszych roślin, które w lepszych warunkach osiągają jeszcze wyższe parametry. Do tej pory w Gospodarstwie Szkółkarskim „Korfanty” wysiano ok. 400–600 tys. siewek, a obecnie rocznie wysiewa się ich od 90 do nawet 160 tys. Tę liczbę jego właściciel chciałby wkrótce zwiększyć do 300 tys., ponieważ jego zdaniem większa liczba kombinacji i krzyżowań zwiększa prawdopodobieństwo odnalezienia odmiany, która najlepiej spełni oczekiwania plantatorów.

Ekspert zwrócił uwagę, że zmiany klimatu znacząco przyspieszyły w ostatnich kilku latach i obecnie trudno o sezon ze stabilną, odpowiadającą „tradycyjnym” porom roku pogodą. To sprawia, że sama hodowla odmian także staje się zdecydowanie trudniejsza. W swoim regionie często ma do czynienia z sytuacją, gdy luty lub marzec przynoszą anormalne wzrosty temperatur, po których w kwietniu i maju, a więc w okresie kwitnienia borówki przychodzą nagle bardzo duże spadki temperatur. Dlatego też w jego opinii największym wyzwaniem stojącym przed plantatorami i hodowcami jest właśnie dostosowanie się do zmian klimatu, co jest o tyle trudniejsze, że jest to proces bardzo niejednoznaczny – ciężko określić jak zmieni się pogoda za kilka lat.

Nowe kierunki

Mariusz Padewski z firmy Fall Creek opowiedział o aktualnych priorytetach w hodowli odmian tego przedsiębiorstwa. Przyznał, że dobór odmiany idealnej do warunków Polski jest dość trudny, bo regiony naszego kraju potrafią znacząco różnić się pod względem przebiegu pogody, warunków glebowych, a każdy kolejny sezon przynosi nowe wyzwania i jest inny od poprzedniego. W tym kontekście ocenił, że Polska nie jest państwem o idealnych warunkach do produkcji owoców, ponieważ w porównaniu np. do Peru brakuje nam stabilnej i pewnej pogody przez cały sezon wegetacyjny.

Wśród priorytetów hodowli na całym świecie jest jego zdaniem odnalezienie odmiany, która zastąpi odmianę ‘Duke’. Jej wielką zaletą jest to, że posiada najwcześniejsze owoce, jednak ich pozostałe parametry nie do końca odpowiadają aktualnym wymaganiom konsumentów i sieci handlowych.  Mariusz Padewski poinformował, że Fall Creek posiada w zaawansowanych testach pięć selekcji, które potencjalnie mogą zastąpić ‘Duke’. Obecnie są testowane w 27 miejscach na świecie, spośród których 18 znajduje się w Europie. Jego zdaniem w ciągu 2-3 lat na rynku powinno się więc pojawić zastępstwo dla tej odmiany.

Poszukiwane jest również zastępstwo dla późnej odmiany ‘Aurora’, której zbiór w polskich warunkach był w przeszłości utrudniony z powodu zbyt krótkiego sezonu – obecnie tego problemu już właściwie nie ma, jest za to zapotrzebowanie na wysokiej jakości owoce późnych odmian, stąd prace hodowlane w tym zakresie.

Kolejny istotny kierunek to opracowanie odmiany nadającej się do zbioru mechanicznego z przeznaczeniem owoców na świeży rynek. W testach Fall Creek są selekcje, które docelowo powinny mieć maksymalnie skoncentrowane dojrzewanie, umożliwiające jeden główny zbiór, co pozwoliłoby na ograniczenie jego kosztów. Niezależnie od typu odmiany czy segmentu, w którym należałoby ją plasować, wspólnym wymaganiem wobec nowych selekcji w Fall Creek jest wysoka trwałość owoców – muszą one wytrzymywać w warunkach chłodniczych do 60 dni – bez kontrolowanej atmosfery.

Więcej o gospodarstwach szkółkarskich Ciepłucha i Korfanty przeczytacie w czasopiśmie „Jagodnik” – 8/2025 i 1/2026.

Spotkajmy się na 14 Międzynarodowej Konferencji Borówkowej

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o nowoczesnej uprawie borówek, zarówno aspektach agrotechnicznych, jak i organizacyjnych, to nie może Was zabraknąć na 14. Międzynarodowej Konferencji Borówkowej! Już 5-6 marca w Ożarowie Mazowieckim spotkają się eksperci i liderzy branży, którzy podzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Drugiego dnia Konferencji odbędą się pokazy polowe. Bilety na Konferencję można nabyć tutaj – im szybciej się zarejestrujesz, tym tańsze bilety kupujesz!










Poprzedni artykułNowe możliwości aplikacji produktów w uprawach jagodowych – drony, zamgławianie i biostymulacja

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj