Co dalej z malinami przemysłowymi?

co dalej z malinami przemysłowymi
Plantacja odmiany 'Delniwa'


Miniony rok postawił przed plantatorami zajmującymi się gruntową uprawą malin wiele wyzwań. Przymrozki wiosną i susza latem doprowadziły do strat na plantacjach, a ceny skupu były dalekie od satysfakcjonujących. O sytuacji w segmencie malin przemysłowych dyskutowano podczas finału projektu Malinowe Factory 2025.

Gośćmi dr. Pawła Krawca w Karczmiskach byli: dr Dariusz Paszko z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, Piotr Jakóbczyk z Grupy Witabo i Krzysztof Sak z firmy 4Berries. Piotr Jakóbczyk zwrócił uwagę, że o ile dla upraw tunelowych malin sezon pod względem pogody nie był zły, o tyle maliny z upraw polowych w wielu miejscach znacząco ucierpiały. Długotrwały okres chłodów i przymrozków sprawił, że rośliny były w słabej kondycji, a zakłady przetwórcze oferując w szczycie sezonu ceny na poziomie zaledwie 6,00 – 7,00 zł/kg nie zgromadziły potrzebnych zapasów.

Trudny rynek

Dr Dariusz Paszko omówił statystki produkcji malin w Polsce. Z danych, które przytoczył wynika, że podczas gdy dynamicznie rozwija się produkcja tunelowa, to zbiory osiągane z plantacji polowych nieustannie spadają. Na niekorzyść producentów działają także kilkuletnie cykle cenowe, podczas których kwoty oferowane za owoce po osiągnięciu szczytu w jednym sezonie drastycznie spadają w kolejnym i przez kilka kolejnych lat stopniowo wzrastają – aż do kolejnego „krachu”. To skutkuje brakiem stabilności dla całej branży. Wstępne analizy z roku 2025 przytoczone przez eksperta wskazywały, że średni plon z plantacji polowych, które nie były chronione przed przymrozkami wyniósł ok. 2-4 t/ha. Średni plon z plantacji polowych ogółem oszacowano na 6-8 t/ha.

Piotr Jakóbczyk ocenił, że na podstawie wstępnych danych z sezonu 2025 trudno się spodziewać by zbiory przekroczyły poziom osiągnięty rok wcześniej. Przywołał również przykład znacznej różnicy w cenach skupu malin – podczas gdy w Polsce plantatorzy otrzymywali 6,00 – 7,00 zł/kg, w Serbii cena za kilogram malin osiągała prawie 20,00 zł/kg, a na Ukrainie 14,00 – 15,00 zł. To nie są warunki, które sprzyjają utrzymywaniu plantacji polowych – stwierdził. Jego zdaniem część gruntowych plantacji zostanie w najbliższych latach zlikwidowana, wraz z przechodzeniem na emeryturę plantatorów, a część młodszych przestawi się na produkcję deserową, gdyż w tym segmencie wciąż jest jeszcze miejsce na rynku.

Konkurencja rośnie

Wraz z pogarszającą się sytuacją gruntowych plantacji malin w Polsce rośnie import mrożonych malin z Ukrainy. Według Piotra Jakóbczyka lokalne zakłady przetwórcze posiłkują się malinami ze Wschodu ponieważ nie skupiły odpowiedniej ilości towaru na miejscu. Dr Dariusz Paszko wskazał, że import mrożonych malin z Ukrainy zauważalnie wzrósł w ciągu ostatnich 5-6 lat. Jego zdaniem istnieje ryzyko, że w kolejnych latach do gry włączy się również Maroko, które choć produkuje przede wszystkim owoce deserowe, to może podjąć próbę ulokowania na rynku większej ilości owoców gorszej jakości w formie mrożonek.

Dr Paweł Krawiec przytoczył dane ze szczytu IRO (International Raspberry Organization) dotyczące ubiegłorocznej produkcji malin w innych krajach. W Bułgarii do września wyprodukowano ok. 3 tys. t malin, z czego 70% zaspokoiło potrzeby przemysłu. W Chinach produkcja osiągnęła znaczący wzrost do 73 tys. t i tu również ok. 70% owoców trafiło do przetwórstwa. Chile po okresie spadków odnotowało ponowny wzrost produkcji do poziomu 25 tys. t. Ze względu na problemy z jakością duża część chilijskiego towaru także zaspokoiła potrzeby przetwórni i mroźni. W przypadku Polski zbiory malin w 2025 roku oszacowano na poziomie 80 tys. t, ale według dr. Pawła Krawca mogą one w rzeczywistości być jeszcze niższe. W 2025 roku szczególnie wysokie ceny za maliny oferowano w Serbii – ok. 5,3 USD/kg, a to za sprawą ogromnych szkód mrozowych i spadku produkcji z 70 do 18 tys. t. W Ukrainie zebrano ok. 65 tys. t, przy czterokrotnym wzroście eksportu owoców i średnich cenach od 2 do 2,9 USD/kg.

Według dr. Pawła Krawca w Polsce kończy się okres wysokich cen na maliny przemysłowe, ponieważ ten segment zaczynają przejmować państwa o niższych kosztach produkcji i przetwarzania. Gospodarz Malinowego Factory ocenił, że jedyną drogą na utrzymanie rentowności produkcji przemysłowej jest przejście na zbiór maszynowy. Będzie to prostsze do zrealizowania w dużych gospodarstwach, ale według eksperta mniejsi plantatorzy muszą rozważyć współpracę i zakup maszyn wspólnie – jednego kombajnu do obsługi kilku gospodarstw.






Poprzedni artykułEgipt rozwija produkcję truskawek do mrożenia i umacnia pozycję eksportową
Następny artykułJagodnik 1/2026 już w sprzedaży!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj