Kończy się właśnie najtrudniejszy rok w historii niepodległej Ukrainy. Sytuacja polityczna przekłada się na nastroje w branży jagodowej. W poprzednich latach uprawy były tam zakładane i rozwijane w wielu przypadkach w oparciu o stosunkowo nowoczesne technologie. Niektóre plantacje były na zachodnioeuropejskim poziomie. Jak dużo zmieniła wojna z Rosją? Na ten temat dla East Fruit wypowiedział się niedawno Taras Bashtannik, prezes Ukraińskiego Stowarzyszenia Owoców i Warzyw (UPOA).

Nieprzewidywalna sytuacja

Wiosna była, delikatnie mówiąc, nieprzewidywalna i trudna. W zdecydowanej większości, wieloletnie nasadzenia jagodowych zostały założone w poprzednich latach, w warunkach pokojowej gospodarki. Od razu po rosyjskiej napaści stało się jasne, że prawie nikt nie będzie sadził nowych plantacji na wiosnę z powodu skrajnie niestabilnej sytuacji. Producenci owoców borykali  się z niedoborem nawozów, środków chemicznych i opakowań. Pomimo panującej sytuacji politycznej i militarnej problemy te zostały relatywnie szybko rozwiązane – mówi Taras Bashtannik, opisując sytuację na rynku owoców i jagód na wczesnym etapie sezonu. Jak zaznacza, nikt w pierwszych miesiącach 2022 roku nie wiedział czego można się spodziewać. Odpowiedzi miały przyjść latem i wczesną jesienią.

Produkcja truskawek deserowych  zaspokoiła wewnętrzny popyt

Na świeżym rynku truskawki podaż była latem niższa. Ma to związek z zajęciem przez wrogie wojska południowych obszarów Ukrainy, gdzie także uprawiane są truskawki. Ale i popyt był mniejszy. Nie dość, że wiele osób wyjechało z kraju, to także znacznie spadła siła nabywcza tych, którzy zdecydowali się pozostać w walczącym państwie. Tegoroczna produkcja deserowych truskawek na Ukrainie zaspokoiła potrzeby krajowych konsumentów. Ceny uzyskiwane za te owoce, które trafiały do konsumentów w nieprzetworzonej postaci, nie była niskie. To w połączeniu z ograniczoną podażą doprowadziło do tego, że na większa skalę truskawki nie były zamrażane. Pod względem ceny truskawki były w tym roku o 40-45% droższe niż rok temu. Ogólnie sezon dla producentów tych owoców z gospodarstw na terytorium kontrolowanym przez Ukrainę nie był zły. Ci, którzy zostali „po drugiej stronie”, mieli jednak problemy. Rozmawiałem z kolegami, którzy mają plantacje w okupowanych regionach. Cóż mieli robić, zbierali i sprzedawali owoce. Średnie ceny uzyskiwane przez nich oscylowały wokół poziomu 20 hrywien za kilogram (2,40 zł/kg) truskawek. To nawet poniżej lub w najlepszym przypadku blisko zbilansowania kosztów produkcji. Na całej Ukrainie średnia cena truskawek w tym roku wynosiła 50 hrywien za kilogram (ok. 6 zł/kg) – mówi Taras Bashtannik. Ogólnie rzecz biorąc, zdaniem tego specjalisty, w tym roku Ukraina mało eksportuje lub przetwarza truskawek, ale popyt na świeżym rynku został zaspokojony.

Wzrosty na rynku borówki

Coraz wiecej plantacji na Ukrainie wchodzi w owocowanie. Trzeba się liczyć z rosnącą tam produkcją owoców borówki

Bardzo dobrze, gdy mowa o ilościach towaru, przedstawiała się sytuacja w segmencie borówkowym ukraińskiej branży jagodowej. Wiodące strefy produkcji tych owoców zlokalizowane są na północy, zachodzie i częściowo w centrum kraju. Borówka nie jest uprawiana na południu i wschodzie Ukrainy. Dlatego też okupacja części terenów napadniętego przez Rosjan kraju nie wpłynęła w żaden sposób na podaż granatowych owoców. Zbiory wspomnianej jagody w tym roku okazały się bardzo wysokie, nawet o 30-40% wyższe od prognoz. Siłą rzeczy zdarzyły się okresy dekoniunktury – jagód było dużo, a rynków konsumenckich znacznie mniej. Nie funkcjonują bowiem kurorty, w których wcześniej borówki znajdywały zbyt. Ponadto, wielu zamożnych konsumentów wyjechało za granicę. Eksport z kolei napotkał bariery – logistyka była bardzo droga i długa z powodu kolejek, a jagody generalnie to łatwo psujący się towar  – zauważa specjalista. Zaznaczył, że eksport borówki nadal się odbywał, ale był na poziomie z ubiegłego roku. Bieżące wolumeny produkcji były wyższe niż przed rokiem, co sprawiło, że w tym sezonie na rynku było bardzo dużo borówek. Owoce te stały się powszechnie spożywaną jagodą przez Ukraińców, a ich średnia tegoroczna cena wynosząca 50-60 hrywien za kilogram (6-7 zł/kg) będzie raczej standardem w nadchodzących latach – powiedział Taras Bashtannik.

Maliny głównie na eksport

Ukraiński krajowy rynek malin, zarówno świeżych jak i mrożonych, jest niewielki. Dlatego lwia część tych jagód jest eksportowana. Ci, którzy prowadzili plantacje na zbiór w lipcu i sierpniu, sprzedawali plony z dużym zyskiem. Na rynkach międzynarodowych, przede wszystkim europejskich, panowały wtedy wysokie ceny. Dlatego maliny w lecie także na Ukrainie były naprawdę drogie. Jednak zdecydowana większość malin uprawianych w tym kraju to jesienne odmiany. Zbiór z takich roślin odbywa się od połowy sierpnia i trwa przez wrzesień. Pozyskany w tym czasie towar był znacznie tańszy. Zbiory malin na Ukrainie nie były złe. Istotne wolumeny towaru trafiły do mrożenia. Należy jednak zaznaczyć, że odsetek malin słabej jakości był również znaczny. Wrzesień na Ukrainie był bowiem bardzo deszczowym miesiącem. Ekspert zwrócił uwagę na fakt, że w październiku na całej Ukrainie zaczęły się przerwy w dostawach prądu. Krajowi producenci zaczęli więc szybko eksportować mrożone maliny, nie bacząc na niskie ceny. Pomimo tej dość panicznej wyprzedaży na Ukrainie zostało jeszcze sporo mrożonych malin. Europejscy partnerzy nie spieszą się z ich zakupami w nadziei na spadki cen. Okres Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku to także czas spowolnienia wymiany międzynarodowej mrożonymi jagodami. Ukraińcy z niepewnością więc patrzą w przyszłość, spodziewają się kolejnych przerw w dostawach prądu zaburzających czy wręcz uniemożliwiających funkcjonowanie mroźni.

Co przyniesie rok 2023?

Taras Bashtannik kończący się rok uznał za trudny. Kilka firm zajmujących się przetwórstwem jagód w ogóle nie pracowało w tym roku z kilku powodów. Niektóre gospodarstwa w regionach, w których toczyły się aktywne działania wojenne, zostały niestety całkowicie zniszczone w wyniku ostrzału. Dynamika wzrostu powierzchni jagodników jest cztero – pięciokrotnie niższa niż przed rokiem. Zakładanie upraw wieloletnich w warunkach tak wielkiej niepewności z jaką obecnie zmagają się Ukraińscy inwestorzy nie jest łatwe. Prezes UPOA jest przekonany, że przyszła sytuacja w agrobiznesie będzie bezpośrednio zależała od przebiegu wojny. Jeśli ta się szybko skończy, rolnikom i ogrodnikom będzie łatwiej. Jeśli nie, sytuacja będzie podobna do tegorocznej. Ceny truskawek w przyszłym roku będą dość wysokie. Prawie tak samo, jak w tym roku. Ale ceny jagodowych ogółem nie mogą nie podążyć ich śladem. Jestem niemal pewien, że nie będą one wyższe niż w 2022 roku, a być może nawet odczuwalnie niższe. – konkludujeTaras Bashtannik.

Źródło: East Fruit







Poprzedni artykułChilijska borówka w regresie?
Następny artykułNowe stawki dopłat do upraw prowadzonych metodami ekologicznymi

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj