Strona główna aktualności Zmęczenie gleby w uprawie malin. Rozwiązaniem może być mikrobiologia

Zmęczenie gleby w uprawie malin. Rozwiązaniem może być mikrobiologia

zmęczenie gleby, maliny, malinowe factory
Kwatera odmiany 'Enrosadira' w połowie kwietnia


Wieloletnia uprawa malin na tym samym stanowisku prędzej czy później prowadzi do zjawiska określanego jako zmęczenie gleby. Objawia się ono słabszym wzrostem roślin, problemami z pobieraniem składników pokarmowych oraz spadkiem plonowania. W warunkach produkcji tunelowej, gdzie koszty inwestycyjne są wysokie, trudno pozwolić sobie na kilkuletnie przerwy czy klasyczne przedplony. W takiej sytuacji coraz większego znaczenia nabiera odbudowa aktywności biologicznej gleby. O rozwiązaniach firmy Ceres, testowanych w ramach Malinowego Factory opowiedział przedstawiciel firmy – Tomasz Szuławy.

Doświadczenie przeprowadzone na odmianie 'Enrosadira’, posadzonej w 2025 roku na stanowisku, na którym maliny uprawiano przez kilkanaście lat, stanowi interesujący przykład praktycznego podejścia do tego problemu. Wcześniej prowadzono tu uprawę w gruncie odmiany 'Polana’, następnie w tunelach, z minimalnymi przerwami w użytkowaniu. Dr Paweł Krawiec przekazał, że przed posadzeniem nowych roślin z powodu braku czasu nie udało się wykonać fumigacji, dlatego zastosowano cyjanamid wapnia. Kluczowym elementem strategii było jednak świadome zarządzanie mikrobiomem gleby poprzez wprowadzenie wyselekcjonowanych mikroorganizmów.

Tomasz Szuławy wyjaśnił, że program oparto na dwóch preparatach firmy Ceres – Sphera oraz Triash. Sphera zawiera grzyby mikoryzowe oraz bakterie zasiedlające strefę korzeniową, natomiast Triash oparty jest na trzech szczepach rodzaju Trichoderma (m.in. T. asperellum, T. longibrachiatum, T. harzianum). Preparaty aplikowano cztery tygodnie po posadzeniu roślin poprzez system fertygacji.

Działanie programu było dwutorowe. Mikoryza zawarta w preparacie Sphera stymulowała rozwój systemu korzeniowego, zwiększając efektywną objętość gleby penetrowaną przez korzenie, a tym samym poprawiając wykorzystanie wody i składników pokarmowych. Z kolei Trichoderma z preparatu Triash ograniczała presję patogenów odglebowych, takich jak Pythium czy Fusarium, konkurując z nimi o przestrzeń i zasoby w strefie korzeniowej. W praktyce oznaczało to jednoczesne wzmocnienie roślin i stabilizację środowiska mikrobiologicznego gleby.

Efekty plonotwórcze były wyraźne już w pierwszym sezonie. Uzyskano 33% wzrost plonu całkowitego w porównaniu z kontrolą oraz aż 50% wzrost plonu w pierwszych pięciu zbiorach, co oznaczało również przyspieszenie owocowania. Co istotne, większa liczba owoców nie spowodowała istotnego spadku ich masy – parametry jakościowe pozostały porównywalne.

Dr Paweł Krawiec poinformował, że analiza morfologiczna pędów pozwoliła lepiej zrozumieć źródło tego efektu. W kombinacji mikrobiologicznej stwierdzono większe zagęszczenie węzłów na jednostce długości pędu, większą liczbę kwiatostanów oraz większą liczbę pąków kwiatowych w kwiatostanach. Oznacza to, że wzrost plonu wynikał z wyższej produktywności pojedynczego pędu, a nie jedynie z silniejszego wzrostu wegetatywnego. Dodatkowo pomiary wskaźnika SPAD wykazały wyższą zawartość chlorofilu w liściach, co potwierdzało lepsze odżywienie roślin i wskazywało na sprawniejsze funkcjonowanie systemu korzeniowego.

Z ekonomicznego punktu widzenia koszt programu (Sfera, Triash oraz aktywator w postaci produktu Carbogen) wyniósł około 1000 zł/ha. Według przeprowadzonej analizy już pierwszy zbiór pokrył koszt inwestycji, głównie dzięki wyższemu i wcześniejszemu plonowi, który w praktyce rynkowej ma zwykle większą wartość handlową.

Technologia wymaga jednak przestrzegania określonych zasad. Preparaty należy aktywować oddzielnie z użyciem produktu Carbogen, optymalnie przez około 6 godzin w temperaturze 18–20°C, bez dostępu światła. Nie powinno się przekraczać 12 godzin aktywacji, szczególnie przy aplikacji przez system fertygacji, aby uniknąć ryzyka zatrzymania rozwiniętych strzępek na filtrach. Po podaniu preparatu wskazane jest przepłukanie linii kroplującej. Możliwe jest również zastosowanie powierzchniowe z późniejszym wpłukaniem w glebę, jednak nie należy wprowadzać preparatów do silnie stężonych roztworów nawozowych.

Więcej o programie i produktach firmy Ceres dowiecie się z materiału video:

Materiał powstał w ramach projektu Borówkowe Factory we współpracy z firmą Ceres













Poprzedni artykułJak zabezpieczyć truskawki przed przymrozkami, gdy brakuje agrowłókniny?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj