Początek sezonu w uprawie malin to moment, w którym decyduje się tempo całej dalszej wegetacji. Końcówka marca, utrzymująca się niska temperatura gleby na poziomie 7-8°C oraz wyraźne wahania temperatur między dniem a nocą powodują, że rośliny startują wolno, a dostępność części składników – zwłaszcza fosforu – jest ograniczona. W takich warunkach standardowe, schematyczne programy nawożenia przestają być wystarczające. Konieczne jest podejście oparte na analizie i dopasowaniu dawek do realnych warunków stanowiska.
W ramach projektu Malinowe Factory 2026 do Karczmisk na plantację dr. Pawła Krawca przyjechala ekspertką firmy Yara Poland – Agata Kawecka. Przypomniała, że przedsiębiorstwo to rozwija serwis S.A.D., który pozwala oprzeć decyzje nawozowe na badaniach gleby i wody. Oprócz podstawowych makroskładników analizowane są również parametry rzadziej uwzględniane w praktyce, takie jak zawartość próchnicy, węgla organicznego czy kationowa pojemność sorpcyjna (CEC). W uprawie malin, które posiadają stosunkowo płytki system korzeniowy i korzystają z ograniczonej objętości gleby, znajomość rzeczywistej zasobności stanowiska ma kluczowe znaczenie. Przy obecnych kosztach nawozów optymalizacja nie jest już opcją, lecz koniecznością.
Zaczynamy od nawożenia posypowego

Wiosenne nawożenie posypowe stanowi fundament dalszego programu żywienia. Od lat w tej roli stosowany jest YaraMila Complex – nawóz bezchlorkowy, co ma szczególne znaczenie w uprawach tunelowych, gdzie brak opadów ogranicza możliwość wymywania chloru. Agata Kawecka przypomniała, że nadmiar chlorków w glebie może prowadzić do wzrostu zasolenia i ograniczać pobieranie innych składników. YaraMila Complex dostarcza azot w proporcji azotanowej i amonowej 1:1, co odpowiada preferencjom pokarmowym malin i zapewnia bardziej stabilne uwalnianie tego pierwiastka w czasie. Jednocześnie zawartość azotu nie jest nadmierna, ponieważ dalsza jego podaż będzie realizowana poprzez fertygację.
Szczególnej uwagi wymaga fosfor, który w warunkach chłodnej gleby staje się słabo dostępny. Objawem tego są często fioletowe przebarwienia młodych liści, widoczne już na początku wegetacji. W temperaturach poniżej optymalnych przyswajalność ortofosforanów jest ograniczona, a dodatkowo fosfor łatwo ulega uwstecznieniu przy niekorzystnym pH. Specjalistka przekazała, że zastosowanie form polifosforanowych, obecnych w nawozach Yara Poland, pozwala zwiększyć efektywność tego składnika. Polifosforany są mniej podatne na wiązanie w glebie, przemieszczają się głębiej w profilu glebowym i pozostają dostępne w szerszym zakresie pH. Na starcie sezonu fosfor jest kluczowy dla odbudowy i rozwoju systemu korzeniowego, a bez sprawnych korzeni nie można mówić o efektywnym wykorzystaniu kolejnych dawek nawozów.
Wsparcie systemu korzeniowego
Po zimie, nawet jeśli spadki temperatur nie były ekstremalne, system korzeniowy mógł ulec częściowym uszkodzeniom. Dlatego już wczesną wiosną warto podjąć działania wspierające jego regenerację. W tym celu rekomendowane jest zastosowanie YaraVita Leotrac, zawierającego kwasy humusowe. Dwie aplikacje w dawce 5 l/ha, wykonane w odstępie 10-14 dni, pozwalają pobudzić rozwój włośników, poprawić aktywność biologiczną gleby oraz zwiększyć jej pojemność sorpcyjną. Kwasy humusowe poprawiają również gospodarkę wodną gleby i wspierają budowę materii organicznej. W warunkach polskich, gdzie wiele gleb charakteryzuje się niską zawartością próchnicy i postępującym zakwaszeniem, działania te mają znaczenie nie tylko doraźne, ale i długofalowe.


Fertygacja – kiedy?
Fertygację należy wprowadzać stopniowo, zwykle wraz z rozpoczęciem regularnego nawadniania. Do momentu kwitnienia roślin priorytetem jest budowa masy wegetatywnej i stabilny wzrost pędów. W tej fazie rekomendowany jest Kristalon Niebieski, nawóz o podwyższonej zawartości azotu, zawierający komplet makro- i mikroskładników w formach chelatowanych. W sytuacjach, gdy woda używana do fertygacji ma wysokie pH oraz dużą zawartość wodorowęglanów, wapnia i magnezu, alternatywą jest Kristalon Vega. Kluczową różnicą jest tu obecność fosforu w formie polifosforanów, co zabezpiecza jego dostępność nawet w trudniejszych warunkach chemicznych. Uzupełnieniem pożywki pozostają saletra wapniowa oraz saletra magnezowa, zapewniające odpowiedni poziom wapnia i magnezu w okresie intensywnego wzrostu.
Odżywianie dolistne
Jeśli chodzi o nawożenie dolistne, zbyt wczesna interwencja nie zawsze przynosi oczekiwane efekty. Agata Kawecka zaleciła poczekać do momentu wykształcenia dwóch liści właściwych. W przypadku widocznych objawów niedoborów, bladego ulistnienia lub słabego tempa wzrostu można zastosować Kristaleaf Foto w dawce 3 kg/ha. Preparat ten dostarcza podstawowych makro- i mikroskładników, w tym magnezu, wspierając syntezę chlorofilu i poprawiając efektywność fotosyntezy. Zabieg można powtórzyć w zależności od kondycji plantacji.
Wiosenny start malin wymaga chłodnej kalkulacji, a nie automatyzmu. Kluczowe jest połączenie nawożenia posypowego, regeneracji systemu korzeniowego oraz właściwie skomponowanej fertygacji. W warunkach zmiennej pogody i możliwych przymrozków dobrze odżywiona, silnie ukorzeniona roślina ma znacznie większą zdolność do regeneracji i utrzymania potencjału plonotwórczego. W produkcji malin coraz wyraźniej widać, że przewagę buduje nie ilość zastosowanego nawozu, lecz precyzja jego doboru i terminowość aplikacji.
Zapraszamy na pierwsze nagranie w ramach Malinowego Factory 2026
Artykuł przygotowany w ramach projektu Malinowe Factory 2026 we współpracy z firmą Yara Poland



















