poniedziałek, 05 paź 2026
Strona główna aktualności Czy tak będzie wyglądać przyszłość polskiej borówki? Nowe odmiany mają ponad 40...

Czy tak będzie wyglądać przyszłość polskiej borówki? Nowe odmiany mają ponad 40 N



Polska hodowla borówki wchodzi w kolejny etap. W selekcji Beaty i Pawła Korfantych pojawiają się genotypy o owocach przekraczających 20 mm średnicy, wysokiej jędrności i bardzo dobrym „crunchu”. Podczas tegorocznych testów najlepsza z prezentowanych selekcji osiągnęła twardość przekraczającą 40 Newtonów. To pokazuje, jak wysoko może zostać ustawiona poprzeczka dla nowych odmian.

Nowoczesna odmiana borówki nie może być oceniana wyłącznie po wielkości owocu. Liczy się jego twardość, chrupkość, smak oraz zachowanie jakości po zbiorze. Właśnie pod tym kątem Beata i Paweł Korfanty prowadzą selekcję nowych genotypów borówki. Tegoroczne pomiary pokazują, że w polskich warunkach można uzyskać owoce przekraczające 20 mm, a jednocześnie osiągające ponad 30, 40, a w przypadku jednej z selekcji nawet około 46 N. Jest to szczególnie interesujące w sezonie, który dla roślin był wyjątkowo trudny – po zimowych spadkach temperatury sięgających około -30°C przyszła wiosna z przymrozkami dochodzącymi w okresie kwitnienia do około -10°C. Mimo tych warunków część materiałów selekcyjnych bardzo dobrze zaprezentowała się pod względem parametrów owoców. Jak podkreśla Paweł Korfanty, celem nie jest stworzenie odmiany, która dobrze wygląda tylko w dniu zbioru. Ważne jest również jej zachowanie po zbiorze, podczas przechowywania i obrotu handlowego.

Twardość borówki mierzona w Niutonach

Do oceny jędrności wykorzystywany jest niutonometr, a pomiary prowadzone są według metody opartej na rozwiązaniach stosowanych w amerykańskich badaniach nad jakością borówki. Wynik podawany jest w niutonach (N), przy czym sam pomiar nie zastępuje oceny smaku i tekstury. Dobrze pokazuje to porównanie z Aurorą. W prezentowanej partii świeże owoce tej odmiany uzyskały około 8,5–14 N, podczas gdy wybrane polskie selekcje osiągały zdecydowanie wyższe wartości. Jedna z nich – ERISA – mieściła się w granicach około 32–36 N, przy pojedynczym pomiarze sięgającym 37 N. Ciekawie zachowywała się Eluna. Około półtora tygodnia wcześniej osiągała około 38 N, natomiast późniejszy pomiar dał około 29–33 N. Z kolei ERISA ma charakteryzować się wolniejszym spadkiem twardości w trakcie przechowywania. Takie porównania pozwalają hodowcom określić, które materiały najlepiej odpowiadają określonemu modelowi produkcji i sprzedaży.

Nie tylko wysoka twardość, ale również smak i „crunch”

Najwyższe wartości uzyskano w przypadku jednej z późniejszych selekcji, określanej jako „sierpniówka”. Owoce podczas oceny były bardzo twarde, a niutonometr pokazał około 45–46 N. Podobny wynik uzyskano również około półtora tygodnia wcześniej. Jednocześnie owoc ma być smaczny i charakteryzować się wyraźnym „crunchem”. Paweł Korfanty zwraca uwagę, że około 30 N nie powinno być traktowane jako sztywna granica przydatności odmiany. Za interesujący można uznać przedział od około 25 N wzwyż, ale zdarzają się wyjątki. Jedna z bardzo wczesnych selekcji osiąga około 19 N, a mimo to podczas jedzenia daje dobry efekt chrupkości i jest bardzo smaczna. Pokazuje to, że mechaniczny pomiar twardości jest ważnym narzędziem hodowlanym, ale nie może zastąpić oceny sensorycznej. Konsument ocenia bowiem cały owoc – jego wielkość, smak, jędrność, chrupkość i wygląd.

Nowe polskie odmiany borówki coraz bliżej rynku

Selekcja Beaty i Pawła Korfantych ma również pozwolić ocenić naturalną przydatność do uprawy nowych odmian. Materiał nie jest w procesie selekcji prowadzony przy intensywnym wykorzystaniu środków ochrony roślin, a nawożenie utrzymywane jest na umiarkowanym poziomie. Chodzi o wyłonienie roślin, które nie będą wymagały bardzo wysokich nakładów, a jednocześnie dadzą owoce odpowiadające wymaganiom rynku. Wśród nowych odmian z tego programu znajduje się już ERISA, a kolejnym materiałem wprowadzanym do produkcji jest ELUNA. W selekcji pozostają także następne obiecujące genotypy. Do testów terenowych w przyszłym sezonie ma trafić aż 4 wczesne odmiany. Na ten moment nie jesteśmy w stanie powiedzieć która z tych 4 kreacji będzie najlepsza. O to właśnie chodzi w naszej hodowli, by plantatorzy mieli wybór i mogli swobodnie dostosować najlepsza odmianę do ich konkretnej lokalizacji – tłumaczy Paweł Korfanty. Wyniki tegorocznych pomiarów pokazują kierunek tej hodowli: duża jagoda ma być jednocześnie jędrna, smaczna i atrakcyjna dla konsumenta. Połączenie wysokiej jakości owocu z odpowiednią przydatnością do zbioru, przechowywania i sprzedaży może w przyszłości decydować o wartości nowych polskich odmian borówki.












Poprzedni artykułCzujniki i dane, które ułatwiają zarządzanie plantacją

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj