Tegoroczny sezon nie oszczędza plantatorów malin. Wiosenne przymrozki, późniejsze fale upałów, intensywne opady oraz gwałtowne zmiany temperatur sprawiają, że utrzymanie zdrowotności roślin i jakości owoców staje się coraz większym wyzwaniem. O tym, jak prowadzić plantacje w takich warunkach, rozmawialiśmy podczas kolejnego spotkania projektu Malinowe Factory, realizowanego w Karczmiskach koło Opola Lubelskiego. Swoimi obserwacjami podzielili się dr Paweł Krawiec (Horti Team), Michał Malicki (Symbioz) oraz Krzysztof Łęgocki (ICB Pharma).
Mrozy i przymrozki odcisnęły swoje piętno
Pierwszym przystankiem była plantacja odmiany ’Cascade Harvest’, która bardzo mocno ucierpiała podczas wiosennych przymrozków sięgających około –8°C. Skutki uszkodzeń są nadal widoczne w jakości zbieranych owoców, choć dzięki wysokim cenom malin przemysłowych nawet taki surowiec znajduje obecnie odbiorców.

Jak podkreślał dr Paweł Krawiec, obecnie znacznie większym problemem od samych uszkodzeń mrozowych staje się jednak pogoda. Po okresie bardzo wysokich temperatur notowane są częste opady deszczu. Takie warunki sprzyjają rozwojowi szarej pleśni, a jednocześnie plantatorzy znajdują się w trakcie zbiorów i możliwości stosowania klasycznych fungicydów są mocno ograniczone.
Michał Malicki zwracał uwagę, że w tym okresie warto wykorzystywać rozwiązania wspierające naturalną odporność owoców. Jednym z nich jest Miligard, dostarczający fosforu i potasu, który pomaga utrzymać jędrność owoców i ograniczyć ich podatność na uszkodzenia. W ocenie Krzysztofa Łęgockiego. program można uzupełniać preparatem Megis, opartym na kwasie ortokrzemowym i mikroelementach, poprawiającym kondycję liści i wzmacniającym tkanki roślin.
Zmienne warunki pogodowe sprzyjają również występowaniu mszyc i przędziorków. Jak przypominał dr Paweł Krawiec, podczas intensywnych zbiorów warto wybierać rozwiązania niewymagające okresu karencji. Z informacji przedstawionych przez K. Łęgockiego, w tym okresie bardzo dobrze sprawdzają się preparaty działające fizycznie przeciwko drobnym szkodnikom, ponieważ mogą być stosowane również podczas zbiorów. Takim produktem jest Siltac EC, który ogranicza przędziorki, mszyce i inne drobne szkodniki poprzez działanie fizyczne, dzięki czemu może być wykorzystywany także wtedy, gdy owoce zbierane są co kilka dni.
Rośliny trzeba przygotować do kolejnego etapu sezonu
Zmiany pogody oznaczają dla malin nieustanny stres fizjologiczny. W ciągu kilku dni rośliny przechodzą od upałów przekraczających 30°C do chłodnych i deszczowych okresów. Zdaniem K. Łęgockiego właśnie dlatego warto wspierać metabolizm roślin. Połączenie fosforu i potasu z triakontanolem pomaga roślinom lepiej funkcjonować w warunkach stresowych. Dodatkowo obecność silnych antyoksydantów ogranicza negatywny wpływ wolnych rodników, które przyspieszają proces starzenia się roślin i mogą prowadzić do zrzucania kwiatów oraz zawiązków – wyjaśniał.
Dlatego, zdaniem eksperta, dobrym rozwiązaniem jest łączenie Miligardu z preparatem Triavit, zawierającym triakontanol i silne antyoksydanty. Taka mieszanina ma wspierać rośliny w okresach gwałtownych zmian pogody, poprawiając ich kondycję oraz ograniczając skutki stresu.
Według M. Malickiego, programie warto uwzględniać również preparat Vaxiplant SL, stymulujący naturalne mechanizmy odporności roślin, preparat Ekstrago, dostarczający mikroelementów, oraz Cobre, czyli aktywną miedź wspomagającą utrzymanie dobrej zdrowotności roślin podczas zmiennej pogody.
W tunelach trwa już przygotowanie do zbioru jesiennego
Druga część spotkania odbyła się w tunelach, gdzie zakończył się już letni zbiór malin odmiany ‘Enrosadira’. Obecnie cała technologia koncentruje się na przygotowaniu roślin do jesiennego owocowania.
Jak przypomniał dr Paweł Krawiec, doświadczenie prowadzone wspólnie z firmami Symbioz i ICB Pharma zakłada maksymalne wykorzystanie fertygacji do podawania produktów wspierających rozwój roślin.
W najbliższych tygodniach program będzie obejmował dalsze stosowanie Vaxiplant SL, podawanie Ekstrago i nawozów wapniowych, a w okresie kwitnienia także wykorzystanie atraktanta Biopolin, którego zadaniem jest zwiększenie aktywności owadów zapylających.
W odpowiedzi na utrzymujące się wahania temperatur K. Łegocki wskazywał również na możliwość stosowania Triavitu oraz nowego preparatu Triafer, łączącego triakontanol z żelazem. Takie rozwiązanie ma wspierać utrzymanie wysokiej aktywności fotosyntezy i poprawiać jakość aparatu asymilacyjnego, szczególnie wtedy, gdy pobieranie składników pokarmowych przez korzenie jest utrudnione.
Jednym z ciekawszych elementów doświadczenia było porównanie 16 lipca, rzędów prowadzonych według programu z roślinami kontrolnymi. Jak zauważył dr Paweł Krawiec, różnice były widoczne już z pewnej odległości. Rośliny objęte programem zachowały lepszą zdrowotność liści, wykazywały silniejsze rozgałęzianie pędów oraz tworzyły więcej rozwijających się kwiatostanów. To właśnie te pędy będą decydowały zarówno o jesiennym plonie, jak i o potencjale produkcyjnym w kolejnym sezonie.



Materiał powstał w ramach projektu Malinowe Factory we współpracy z firmami: Symbioz i ICB Pharma



















