W intensywnie prowadzonych uprawach truskawki pod osłonami, mimo korzystnych warunków uprawy, cały czas pojawiają się problemy z szarą pleśnią (Botrytis cinerea). Stosowanie chemicznych środków ochrony roślin z uwagi na ograniczenia związane z ich stosowaniem powoduje, że coraz częściej trzeba stosować rozwiązania z zakresu ochrony biologicznej. Nad nietypowym sposobem aplikacji tych ostatnich pracują naukowcy z Uniwersytetu w Antwerpii. Poszukują alternatywnych rozwiązań opartych na biologii – w tym wykorzystania mikrobiomu roślin oraz naturalnych wektorów, takich jak zapylacze do ich aplikacji.
Mikroorganizm ma znaczenie – ale zależy od systemu uprawy
Badania wykazały, że system uprawy wpływ na skład bakterii zasiedlających kwiaty truskawki. Najważniejsze czynniki to m.in.: typ uprawy (szklarnia, tunel, pole), podłoże (gleba vs. substrat), stosowanie środków ochrony roślin, wykorzystanie zapylaczy, oraz system produkcji (ekologiczny vs. konwencjonalny). Największe różnice obserwuje się między uprawami pod osłonami a tymi prowadzonymi w otwartym polu.
Uprawy szklarniowe i tunelowe charakteryzują się mniejszą różnorodnością bakterii, większą losowością składu mikrobiomu, utratą kluczowych bakterii stale obecnych na kwiatach. W praktyce oznacza to mniej stabilny i potencjalnie mniej odporny system biologiczny roślin.
Czy zapylacze mogą odbudować mikrobiom?
Jednym z kluczowych pytań w prowadzonych doświadczeniach było to, czy zapylacze – szczególnie trzmiele – mogą przywrócić utraconą różnorodność mikrobiologiczną.
W doświadczeniach z wykluczeniem zapylaczy wykazano, że:
- ich obecność istotnie wpływa na skład mikrobiomu,
- efekt jest szczególnie widoczny w uprawach pod osłonami
To sugeruje, że zapylacze mogą być nie tylko „nośnikami pyłku”, ale również mikroorganizmów. Badacze poszli o krok dalej, testując tzw. entomowektoryzację, czyli wykorzystanie owadów do przenoszenia pożytecznych bakterii. Polegało to na ty, że bakterie są suszone (np. metodą spray-drying). Następnie trzmiele pokrywają się nimi podczas wyjścia z ula i przenoszą je na kwiaty podczas zapylania. W badaniach potwierdzono, że bakteria Lactobacillus plantarum może być skutecznie dostarczana na kwiaty w ten sposób.
Wstępne wyniki są obiecujące: obserwowano mniejsze nasilenie objawów chorobowych, a rozwój choroby był opóźniony. Skuteczność zależała od warunków uprawy i szczepu bakterii. Choć wyniki są jeszcze w fazie badań, kierunek jest perspektywiczny.
Naukowcy wskazują na kolejne kroki, a więc optymalizacja działania w warunkach szklarniowych, testowanie różnych szczepów bakterii, badania nad działaniem przeciwko innym patogenom oraz dopracowanie formulacji preparatów


















