Stosowanie Carbohumic w uprawie malin może być korzystne dla poprawy jakości gleby i wzrostu roślin. Zazwyczaj zaleca się stosowanie go poprzez aplikację do gleby lub jako dodatek do nawadniania. Dawkowanie i częstotliwość aplikacji mogą się różnić w zależności od konkretnych warunków glebowych i potrzeb roślin. Bracia Baranowscy, którzy uprawiają maliny w gruncie jak i w podłożach, na stałe włączyli Carbohumic do swojej technologii uprawy.

Cztery lata tu stosujemy już Carbohumic i w tym roku też nie jest inaczej. Jesteśmy już po pierwszym podlewanie roztworem tego preparatu, jak też aplikacji dolistnej z użyciem Carbohumic Calbor – mówi Adrian Baranwoski. To nawóz będący połączaniem kwasów humusowych, wapnia i boru.  

Kondycja malin na początku wegetacji w gospodarstwie Braci Baranowskich

Bardzo ważne i fajne jest, że tutejsi plantatorzy, znaleźli dobry pomysł uprawiania malin w tak trudnym środowisku. Tutaj akurat bardzo cenne i bardzo wartościowe było użycie tych produktów z młodego lignitu, czyli Carbohumicu – uważa dr Jerzy Próchnicki, niezależny ekspert rolniczy. Pamiętajmy –  poprzez aplikację nalistne działamy krótko, to jest około 2-3 tygodnie. Natomiast to, co dajemy do gleby w formie roztworu Carbohumicu, daje nam sobie szybkie udostępnienie kwasów humusowych roślinom. Z drugiej strony bardzo dobrze skutkuje budowaniem kompleksu sorpcyjnego. Pozwala to zatrzymać te składniki, które rośliny jeszcze nie zdążyły pobrać – dodaje ekspert.

Tutaj uprawy prowadzone są na dwa zbiory, na letnie i jesienne. Średnio co roku zbiera się około 20 ton malin z hektara (owoców deserowych). Obecnie Carbohumic (80 μm / 187 mesh) w roztworze 5% podawany jest doglebowe, poprzez podlewanie. W tym roku działamy już na bogato. Poprzez aplikacje naszych kwasów humusowych będziemy mogli zachować odpowiedni wigor roślin. Zachowamy go tylko wtedy, kiedy nasza gleba będzie dobrze odżywiona – wyjaśnia Dezyderiusz Mietlicki z firmy Carbohort.

Zdaliśmy sobie też sprawę, że nawozy to nie wszystko. Tak naprawdę piach nie przytrzyma tego nawozu, a ta materia organiczna znakomicie sobie go buforuje i roślina wtedy wykorzystuje ten potencjał tych nawozów i kwasów humusowych. Także wszystko na korzyść. Same nawozy mineralne nie są w stanie zapewnić nam wszystkich składników potrzebnych dla odpowiedniego wzrostu, odpowiedniej budowy systemu korzeniowego – dodaje Damian Baranowski.


tel. +48 506 066 663








Poprzedni artykułKiepska kondycja malin na Lubelszczyźnie
Następny artykułJaką wybrać kosiarkę na plantację borówki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj