Choć widok plantacji aronii obsypanej białymi kwiatami może sugerować bardzo dobre plonowanie w sezonie 2026, rzeczywistość okazuje się znacznie mniej optymistyczna. Aronia, uznawana często za gatunek odporny na trudne warunki pogodowe, również mocno odczuła skutki wiosennych przymrozków, które pod koniec kwietnia nawiedziły wiele regionów Polski.
Podczas wizyty na jednej z plantacji na Mazowszu dokonaliśmy dokładnej lustracji kwiatostanów. Obraz, który wyłania się po bliższym przyjrzeniu się kwiatom, budzi duży niepokój. W wielu kwiatostanach ponad połowa kwiatów posiada uszkodzone słupki lub przemarznięte dno kwiatowe. To efekt spadków temperatury do nawet -7°C, a lokalnie poniżej -9°C, jakie wystąpiły w ostatnim tygodniu kwietnia.
Co istotne, uszkodzenia pojawiły się jeszcze przed pełnią kwitnienia. Na wielu plantacjach kwiaty nie były jeszcze otwarte, mimo to mróz uszkodził najwrażliwsze elementy odpowiedzialne za późniejsze zawiązywanie owoców. Dokładne oględziny pokazują, że w części kwiatostanów straty mogą przekraczać nawet 50%.

Drugi trudny sezon z rzędu?
Jeżeli uszkodzenia przełożą się na słabsze zawiązywanie owoców, będzie to drugi sezon z rzędu z ograniczonym plonowaniem aronii w Polsce. W ubiegłym roku niższa podaż owoców przyczyniła się jednak do poprawy cen skupu. W sezonie 2025 ceny aronii przekraczały 5 zł/kg, a niektórzy producenci sprzedawali owoce nawet po 5,5 zł/kg.
Na ocenę rzeczywistych strat jest jeszcze zbyt wcześnie. Wiele zależeć będzie od przebiegu pogody w kolejnych tygodniach oraz kondycji plantacji. Tam, gdzie odpowiednio wcześnie wykonano zabiegi regeneracyjne po przymrozkach, rośliny mogą częściowo odbudować potencjał plonotwórczy.

Polska światowym liderem produkcji aronii
Polska od lat pozostaje największym producentem aronii na świecie. Krajowe plantacje zajmują obecnie około 14 tys. hektarów, a roczna produkcja w zależności od sezonu wynosi zazwyczaj od 40 do 55 tys. ton owoców. W niektórych latach Polska odpowiada nawet za 60–70% światowej produkcji aronii.
Najwięcej plantacji znajduje się w województwach lubelskim, mazowieckim i łódzkim. To właśnie w centralnej i wschodniej Polsce skoncentrowana jest większość krajowej produkcji aronii. I to właśnie tam przymrozki w kwietniu były najbardziej odczuwalne.
Ceny mogą pozostać wysokie
Jeśli tegoroczne straty okażą się znaczące, rynek może ponownie zareagować wzrostem cen skupu. Dla plantatorów, którzy utrzymają przyzwoity poziom plonowania, może to oznaczać korzystny sezon pod względem ekonomicznym. Wiele wskazuje jednak na to, że rok 2026 będzie kolejnym sezonem wymagającym dużej ostrożności i dokładnej oceny sytuacji na plantacjach aronii.



















