Kiedyś wystarczył Bluecrop i dobre przygotowanie stanowiska pod uprawę borówki. Dziś – to już za mało. Zmiany klimatyczne wymuszają nowe podejście do doboru odmian, przygotowania podłoża i prowadzenia plantacji. Wiedzą o tym najlepiej praktycy – plantator Jerzy Wilczewski z Białous i szkółkarz Paweł Korfanty, którzy wspólnie obserwują, jak borówka reaguje na współczesne wyzwania.
„To już nie jest ten sam Bluecrop”
– Ten sam krzew, to samo nawożenie, a efekt zupełnie inny – mówi Jerzy Wilczewski. Bluecrop sprzed 15 lat to była zupełnie inna roślina. Teraz owoce szybciej miękną, różowieją, mają cieńszą skórkę i większą kwasowość.
Zmiana klimatu sprawia, że borówka dojrzewa inaczej. Coraz częstsze upały, brak stabilnych zim ze spadkami temperatury a w sezonie zbiorów – intensywne deszcze. To wszystko negatywnie wpływa na kondycję krzewów i jakość owoców.
– Kiedyś o tej porze roku, w grudniu, mieliśmy śnieg i kilka stopni mrozu. Dziś gleba jest sucha, a temperatura plusowa – zauważa plantator z Podlasia.

Nowe odmiany – nowe wymagania
Jak podkreśla Paweł Korfanty, szkółkarz i hodowca, nowe odmiany borówki są bardziej wrażliwe i wymagające.
– Niektóre odmiany z mocnym systemem korzeniowym jeszcze dają radę, ale wiele nowoczesnych odmian to już bardzo „delikatna młodzież”. One nie poradzą sobie w ciężkiej glebie. Muszą mieć odpowiednio przygotowane podłoże, bogate w materię organiczną i dobrze napowietrzone – tłumaczy. Na ten temat napisaliśmy w poprzedniej odsłonie z gospodarstwa Jerzego Wilczewskiego – czytaj tutaj.
To wymaga zupełnie nowego podejścia do zakładania plantacji: zagonów, substratów organicznych i precyzyjnego nawodnienia. Coraz częściej mówimy o uprawach przypominających systemy bezglebowe – z odpowiednio przygotowanym podłożem i dostosowanym składem pożywki.

Klimat zmusza do innowacji
Coraz krótsze okresy chłodu, gwałtowne skoki temperatur i stres wodny wymuszają zmiany także w agrotechnice.
Nie możemy sadzić borówki „jak dawniej”.
Dziś potrzebne jest myślenie systemowe – mówi Korfanty. Od przygotowania gleby, przez nawożenie, po wybór odmiany i typ podłoża. Tylko wtedy utrzymamy wysoką jakość jagód.
W hodowli odmian i selekcji jaka prowadzą Beata i Paweł Korfanty dużo uwagi poświęcają ocenie odmian w różnych warunkach klimatycznych. Dla nas liczy się nie tylko produktywność krzewów, wygląd owoców ale właśnie to jak nowe elekcje zachowują się w różnych warunkach uprawy. Czy pokonują stresy, czy są odporne na skrajne sytuacje pogodowe. To właśnie takie odmiany wyselekcjonowane w naszych warunkach klimatycznych będą kluczem do sukcesu nowo zakładanych plantacji – wyjaśnia Paweł Korfanty. Obecnie na rynek trafiają już sadzonki dwóch nowych odmian ‘Erisa’ i ‘Eluna’, a dwie kolejną będą dostępne już niebawem. Więcej na ten temat opisaliśmy w czasopiśmie Jagodnik nr 1/2026.
Przyszłość należy do tych, którzy się uczą
Wielu plantatorów zdaje już sobie sprawę, że adaptacja do zmian klimatu to nie wybór, tylko konieczność. Dlatego coraz więcej z nich bierze udział w spotkaniach i konferencjach branżowych, wymieniając doświadczenia i testując nowe rozwiązania.
– Warto się spotkać, porozmawiać, wymienić doświadczeniami. Nawet przy piwie – żartuje pan Jerzy. Ale najważniejsze, żebyśmy razem szukali rozwiązań, bo świat się zmienia szybciej, niż nam się wydaje.
Dla zainteresowanych podajemy link gdzie już teraz można dokonać Rejestracji na Międzynarodową Konferencję Borówkową 2026 w dniach 5 i 6 marca. Warto też poznać PROGRAM by przekonać się co czeka na uczestników tego wydarzenia.

















