Strona główna aktualności Wsparcie mikrobiomu w malinach – strategia na początek wegetacji

Wsparcie mikrobiomu w malinach – strategia na początek wegetacji



Początek sezonu w malinach w tym roku przebiega pod znakiem wyraźnych wahań temperatur i ryzyka przymrozków. Plantatorzy mierzą się z koniecznością zabezpieczenia roślin oraz utrzymania ich wysokiego potencjału plonotwórczego. W doświadczeniach prowadzonych w ramach Malinowego Factory 2026 wspólnie z firmą Chemirol kontynuowana jest strategia oparta na mikrobiologii i celowanej biostymulacji. Rekomendacje na najbliższe dni i tygodnie sezonu wegetacyjnego przedstawił jej reprezentant, Jan Kuna.

W ubiegłym sezonie punkt ciężkości w doświadczeniach polowych położono na mikrobiom gleby. Na nowo zakładanej plantacji malin, prowadzonej na stanowisku po wieloletniej uprawie tego samego gatunku, zastosowano produkt mikrobiologiczny Bakto ProFOS. Dr Paweł Krawiec poinformował, że celem było pobudzenie rozwoju systemu korzeniowego, poprawa przyswajalności składników pokarmowych oraz ograniczenie efektu zmęczenia gleby. Jan Kuna zalecił aplikację produktu na początku wegetacji, jeszcze przed rozpoczęciem nawożenia NPK, czyli w momencie, gdy młode korzenie są najbardziej podatne na kolonizację przez pożyteczne mikroorganizmy. Mechanizm działania opiera się na zasiedlaniu strefy korzeniowej przez mikroflorę wspierającą uwalnianie i pobieranie składników pokarmowych oraz ograniczającą wpływ nagromadzonych w glebie metabolitów i niepożądanych mikroorganizmów. W praktyce przełożyło się to na wzrost plonu zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym, co potwierdziło zasadność włączania mikrobiologii do technologii prowadzenia plantacji.

Wsparcie mikrobiomu części nadziemnej roślin

W bieżącym sezonie strategia została rozszerzona o mikrobiom części nadziemnej. W tym celu wprowadzono produkt Bakto G-Stop, zawierający dwa szczepy bakterii: Bacillus subtilis oraz Bacillus amyloliquefaciens. Zastosowane mikroorganizmy występują w formach przetrwalnikowych, co ma istotne znaczenie praktyczne, zwłaszcza w kontekście łączenia z zabiegami ochrony chemicznej. Jednym z głównych ograniczeń technologii mikrobiologicznych jest ich wrażliwość na środki ochrony roślin. Jan Kuna zaznaczył, że przetrwalniki pozwalają na bezpieczne stosowanie produktu w mieszaninach zbiornikowych, również z miedzią systemiczną, pod warunkiem że jest to rzeczywiście forma szybko pobierana przez roślinę. Wyjaśnił, że po aplikacji miedź zostaje wchłonięta w ciągu kilku godzin, natomiast bakterie kolonizują powierzchnię roślin, a po około 48 godzinach następuje ich namnażanie. Oczekiwanym efektem jest stabilizacja mikrobiomu liści i kwiatostanów, ograniczenie presji patogenów, poprawa zdrowotności owoców oraz wydłużenie ich trwałości pozbiorczej przy zachowaniu bezpieczeństwa w kontekście poziomów pozostałości.

Rekomendowana dawka Bakto G-Stop wynosi od 0,5 l/ha w zabiegach łączonych do 1 l/ha w aplikacji solo lub w połączeniu z miedzią systemiczną. Pierwsze zastosowanie przewidziane jest na początek kwitnienia, co pozwala objąć ochroną newralgiczny moment rozwoju kwiatostanów i zawiązków.

Zabezpieczenie i regeneracja po przymrozkach

Równolegle do działań mikrobiologicznych konieczne jest reagowanie na stresy termiczne. W warunkach prognozowanych spadków temperatur szczególne znaczenie ma szybka regeneracja roślin. W tym celu Jan Kuna zarekomendował Kelpak, zawierający naturalne auksyny i brassinosteroidy. Substancje te wspierają odbudowę uszkodzonych tkanek, stymulują aktywność metaboliczną komórek i poprawiają transport składników pokarmowych, w tym wapnia. Standardowa dawka dolistna wynosi 1 l/ha bezpośrednio po okresie przymrozkowym. W sytuacji, gdy plantacja pozostaje przykryta agrowłókniną, możliwe jest zastosowanie produktu poprzez fertygację w dawce 3–5 l/ha, pod warunkiem podania go solo, bez mieszania z nawozami. Trzeba jednak uwzględnić temperaturę gleby – przy jej spadku poniżej około 8°C aktywność systemu korzeniowego jest ograniczona, co może wpływać na tempo działania.

Kolejnym elementem programu jest Cytoplant 400, będący prekursorem cytokininy. Cytokininy stymulują podziały komórkowe, co przekłada się na większą liczbę komórek w owocu. W praktyce oznacza to budowanie strukturalnego potencjału plonu, poprawę jędrności oraz trwałości owoców. Program zakłada dwie aplikacje po 2 l/ha – pierwszą w pełni kwitnienia, drugą około dwóch tygodni później, w fazie wzrostu zawiązków. Przy obecnym tempie rozwoju odmian takich jak 'Enrosadira’ pierwszy zabieg może przypaść na początek maja, choć ostateczny termin będzie zależał od przebiegu pogody.

Zapraszamy do obejrzenia materiału video, w którym ekspert Chemirol omawia całościowy program dla malin:

Materiał powstał w ramach projektu Malinowe Factory 2026, we współpracy z firmą Chemirol













Poprzedni artykułBiedronka rozpoczyna sezon 2026. Ile klienci zapłacą za pierwsze polskie truskawki?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj