Strona główna aktualności Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w branżę jagodową

Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w branżę jagodową

wojna na bliskim wschodzie uderza w branżę jagodową
Plantacja borówki

Rosnące koszty związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie wpływają na łańcuchy dostaw świeżych produktów do Wielkiej Brytanii, a producenci owoców jagodowych sygnalizują presję kosztową przed nadchodzącym sezonem letnim. Brytyjskie Stowarzyszenie Producentów Owoców Jagodowych (British Berry Growers Association) poinformowało, że zakłócenia w regionie podnoszą koszty środków produkcji, w tym paliwa i nawozów, ponieważ niestabilność w rejonie Cieśniny Ormuz wpływa na globalne szlaki dostaw.

Przewodniczący Nick Marston podkreślił w rozmowie z portalem freshplaza, że producenci odczuwają „efekt domina” w związku ze wzrostem kosztów transportu i produkcji. Koszty transportu zewnętrznego rosną, ponieważ przewoźnicy uzależniają stawki od cen oleju napędowego, które gwałtownie wzrosły.

Dodał również, że zakłócenia dotyczą dostaw nawozów. Cieśnina Ormuz jest nie tylko kluczowa dla globalnego transportu ropy naftowej, ale także stanowi ważny szlak w światowym handlu nawozami. W obliczu poważnych zakłóceń związanych z konfliktem, ich wpływ na koszty środków produkcji jest znaczący. Dotyczy to zresztą nie tylko brytyjskich plantatorów, ale całej branży i wielu innych gałęzi światowej gospodarki.

Producenci muszą także mierzyć się z wyższymi kosztami energii, w tym czerwonego oleju napędowego do maszyn oraz gazu wykorzystywanego do ogrzewania szklarni i tuneli foliowych. Największym składnikiem kosztów pozostaje jednak praca – podwyżka National Living Wage w kwietniu ma dodatkowo zwiększyć presję. Już teraz wynagrodzenia stanowią ponad połowę kosztów produkcji u wielu gospodarstw. Nick Marston ocenił, że brytyjscy producenci owoców jagodowych znajdują się pod silną presją kosztową ze wszystkich stron.

Podkreślił również, że konieczna będzie współpraca między sieciami handlowymi a dostawcami, aby utrzymać ciągłość dostaw i wspierać inwestycje w produkcję w Wielkiej Brytanii. Jego zdaniem istnieje wyraźna szansa na partnerstwo między detalistami a producentami, które pozwoli na sprawiedliwe uwzględnienie tych dodatkowych kosztów w całym łańcuchu dostaw.

Rząd Wielkiej Brytanii przeprowadził niedawno rozmowy z przedstawicielami sektora rolniczego na temat odporności łańcucha dostaw żywności. National Farmers’ Union wskazuje na rosnącą niepewność wśród rolników w zakresie kosztów środków produkcji, takich jak paliwo i nawozy, które są szeroko wykorzystywane w okresie wiosennych zasiewów oraz produkcji zwierzęcej.

Trudności związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie mogą w najbliższym czasie odczuć również polscy rolnicy. Rosnące koszty paliwa oraz niepewność na rynku nawozów zwiększają ryzyko pogorszenia opłacalności produkcji już na początku sezonu. Naturalną konsekwencją może być presja na wzrost cen owoców i innych płodów rolnych, choć pozostaje pytanie, na ile rynek – w tym konsumenci i przetwórstwo – będzie w stanie je zaakceptować. Choć konflikt toczy się tysiące kilometrów od Polski, jego skutki poprzez globalne rynki surowców mogą być odczuwalne także w krajowym rolnictwie w nadchodzących tygodniach i miesiącach.













Poprzedni artykułProblemy z jakością doniczkowanych sadzonek malin – plantatorzy alarmują

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj