Wyjątkowo długa i mroźna zima sprawiła, że w wielu gospodarstwach pojawiły się obawy o kondycję malin uprawianych w tunelach foliowych. Szczególnie narażone na uszkodzenia okazały się rośliny prowadzone w uprawie pojemnikowej, zimujące w donicach. W wielu miejscach, gdzie nie zastosowano dodatkowych zabezpieczeń, straty są niestety znaczące. Są jednak również plantacje, na których rośliny zostały dobrze przygotowane do zimy, a odpowiednie zabezpieczenie pozwoliło ograniczyć negatywny wpływ niskich temperatur. Jednym z takich przykładów jest gospodarstwo Norberta Kota w Skowronkach koło Grójca, gdzie prowadzona jest specjalistyczna uprawa malin w wysokich tunelach foliowych.

Pierwsze prace pielęgnacyjne w tunelach

Na plantacji widać już wyraźnie rozpoczęcie wegetacji. W tunelach wykonano pierwsze prace pielęgnacyjne polegające przede wszystkim na usunięciu niepotrzebnych fragmentów roślin oraz części pędów. W donicach pozostawiono obecnie po trzy pędy ubiegłoroczne. W kolejnych tygodniach, po dokładniejszej ocenie ich kondycji, jeden z nich zostanie jeszcze usunięty. Taka wstępna selekcja pozwala ograniczyć ryzyko pozostawienia pędów, które mogły zostać uszkodzone przez mróz, a jednocześnie daje plantatorowi możliwość wyboru najlepiej rokujących pędów do dalszego prowadzenia.

Maliny w tunelach po zimie – wegetacja już startuje

Ocena systemu korzeniowego wskazuje, że rośliny w dużej mierze dobrze przetrwały zimę. W wielu donicach widoczne są już nowe odrosty korzeniowe, co świadczy o rozpoczęciu regeneracji i aktywności systemu korzeniowego. W warunkach uprawy tunelowej jest to bardzo ważny sygnał, ponieważ od kondycji korzeni w dużej mierze zależy tempo wzrostu roślin w pierwszej części sezonu.

Dobra kondycja wiosną

Jak podkreśla plantator, bardzo duże znaczenie dla przezimowania roślin miało zarówno odpowiednie przygotowanie plantacji do okresu spoczynku, jak i zastosowanie dodatkowych osłon. Rzędy malin były przez całą zimę przykryte dwiema warstwami agrowłókniny. Dzięki temu temperatura pod takim przykryciem nie spadała poniżej około –16°C, co w praktyce pozwoliło ograniczyć uszkodzenia mrozowe pędów i systemu korzeniowego.

Na plantacji można również zaobserwować różnice pomiędzy odmianami. W gospodarstwie uprawiane są m.in. odmiany ‘Serena’ i ‘Enrosadira’. Już na początku sezonu widać, że ‘Serena’ szybciej rozpoczęła wegetację. Pędy tej odmiany są wyraźniej rozwinięte, a z doniczek pojawia się duża liczba nowych odrostów korzeniowych. W przypadku ‘Enrosadiry’ start wegetacji jest nieco wolniejszy. Tego typu różnice pomiędzy odmianami są typowe dla upraw prowadzonych w tunelach i mogą mieć znaczenie przy planowaniu dalszego prowadzenia plantacji oraz strategii nawożenia i fertygacji.

W minionym sezonie zimowym niezwykle istotne okazało się również utrzymanie odpowiedniego uwilgotnienia bryły korzeniowej. W uprawie pojemnikowej przesuszenie podłoża w okresie zimy może być równie groźne jak niskie temperatury. W gospodarstwie Norberta Kota zdarzały się sytuacje, kiedy w trakcie zimy konieczne było dodatkowe podlewanie roślin. Dzięki dobrze przygotowanej infrastrukturze nawadniającej było to możliwe. Jak podkreśla plantator, w wielu gospodarstwach sytuacja wyglądała inaczej – linie doprowadzające wodę zamarzły i do dziś w niektórych obiektach pozostają nieczynne, co uniemożliwiało wykonanie zimowego nawadniania.

Rozpoczęła się fertygacja i regeneracja systemu korzeniowego

Wraz z rozpoczęciem wegetacji w tunelach wykonano już pierwsze zabiegi nawadniania oraz rozpoczęto fertygację. W słoneczne dni temperatura w obiektach bardzo szybko rośnie, dlatego obecnie jednym z kluczowych elementów prowadzenia plantacji jest stała kontrola wilgotności podłoża i właściwe nawadnianie roślin. Jednocześnie wdrożono pierwsze programy fertygacyjne ukierunkowane na stymulację odbudowy systemu korzeniowego oraz pobudzenie roślin do intensywnego wzrostu po okresie zimowym.

Na plantacji prowadzone są także regularne lustracje pod kątem pojawienia się szkodników. W warunkach tunelowych, wraz ze wzrostem temperatury i poprawą warunków świetlnych, populacje niektórych szkodników mogą rozwijać się bardzo szybko. Już na tym etapie sezonu warto zwracać uwagę na młode odrosty malin, na których mogą pojawiać się pierwsze osobniki przędziorków. Wczesne wykrycie ich obecności pozwala odpowiednio wcześnie zaplanować działania ograniczające rozwój populacji.

Pedy ubiegłoroczne pozostawione na owocowanie w tym sezonie – odmian Enrosadira

Coraz cieplej i intensywniej

Sezon malinowy w gospodarstwie Norberta Kota można więc uznać za rozpoczęty. Równolegle z pracami przy istniejącej plantacji trwają przygotowania nowych obiektów pod kolejne nasadzenia. Tunele zostały już w dużej mierze przygotowane – wykonano zagony oraz rozpoczęto montaż konstrukcji podtrzymującej rośliny. Trwa również rozkładanie instalacji nawadniających.

Nowy tunel w tracie przygotowań do nowych nasadzeń malin

Już za kilka–kilkanaście dni planowane jest sadzenie sadzonek malin typu plug do donic, które trafią do nowych tuneli. Rozbudowa powierzchni uprawy pozwoli na dalszy rozwój produkcji i zwiększenie skali upraw malin w systemie tunelowym. W kolejnych tygodniach kluczowe będzie monitorowanie tempa wzrostu roślin, dalsza selekcja pędów oraz dostosowanie programu fertygacji do potrzeb roślin w początkowej fazie sezonu.











Poprzedni artykułJagodnik 3/2026 już w sprzedaży

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj