Jesienna ocena kolekcji Borówkowego Factory pokazuje, że na wielu odmianach borówki wysokiej pąki kwiatostanowe są już dobrze widoczne. Nie oznacza to jednak, że wszystkie przetrwają zimę. Badania prowadzone w USA dowodzą, że ich mrozoodporność zmienia się w trakcie sezonu i zależy od odmiany, stopnia zahartowania oraz przebiegu temperatur.
Jesień decyduje o przygotowaniu borówki do zimy
Podczas ostatniej wizyty na kolekcji odmian prowadzonej w ramach projektu Borówkowe Factory można było ocenić kondycję krzewów i sprawdzić, jak przebiega formowanie pąków kwiatostanowych na przyszły sezon. Na części odmian są one już wyraźnie widoczne, szczególnie na pędach, które wcześniej zakończyły wzrost. Na niektórych pędach jednorocznych, nadal długo rosnących wegetatywnie, pąków jest znacznie mniej lub nie są jeszcze widoczne. Nie musi to jednak oznaczać, że się nie pojawią. Odmiany borówki różnią się terminem inicjacji i rozwoju pąków, dlatego pojedyncza jesienna obserwacja nie daje jeszcze podstaw do ostatecznej oceny potencjału plonowania.
Skracający się dzień i spadająca temperatura sprzyjają przechodzeniu roślin w stan spoczynku, ale ważne jest również zakończenie wzrostu pędów. Właśnie wtedy krzewy przygotowują się do zimy, a ich tkanki stopniowo zwiększają odporność na niskie temperatury. Z punktu widzenia plantatora istotne jest więc nie tylko to, ile pąków kwiatostanowych powstało, lecz także to, czy rośliny zdążyły zakończyć wzrost i odpowiednio się zahartować. Późne, niedostatecznie zdrewniałe przyrosty mogą być bardziej narażone na uszkodzenia podczas pierwszych silnych mrozów.
Karczmiska 15.10.2026. Pąki kwiatowe na wybranych odmianach borówki





Badania w USA: mrozoodporność pąków zmienia się w trakcie zimy
Ważnych informacji dostarczają badania Erica Hansona, Stevena Berkheimera i Jamesa Hancocka z Michigan State University, opublikowane w 2007 roku w pracy „Seasonal Changes in the Cold Hardiness of the Flower Buds of Highbush Blueberry with Varying Species Ancestry”. Naukowcy porównywali odporność pąków kwiatostanowych różnych odmian borówki wysokiej w kolejnych okresach sezonu, wykorzystując kontrolowane zamrażanie pędów. Oceniali między innymi temperaturę LT50, czyli taką, przy której obumiera około połowy badanych pąków. Wśród odmian o wysokiej odporności znalazły się ‘Sierra’, ‘Patriot’, ‘Elliott’, ‘Aurora’ i ‘Liberty’. ‘Bluecrop’ i ‘Brigitta’ wykazywały odporność pośrednią, natomiast ‘Legacy’ była najmniej odporna spośród odmian objętych tym doświadczeniem.
Najważniejszy wniosek praktyczny jest taki, że nie istnieje jedna temperatura graniczna, poniżej której wszystkie odmiany borówki zostaną uszkodzone. Odporność pąków zmienia się wraz z porą roku. Jesienią, zanim rośliny w pełni się zahartują, mogą być podatne na temperatury, które w środku zimy nie powodowałyby podobnych strat. Z kolei pod koniec zimy i na początku wiosny, gdy pąki stopniowo tracą odporność i rozpoczynają rozwój, ryzyko uszkodzeń ponownie wzrasta. Dlatego oceniając zagrożenie mrozem, należy brać pod uwagę nie tylko najniższą temperaturę, ale również termin jej wystąpienia, wcześniejsze ocieplenia i aktualny stan roślin.
Nie wszystkie odmiany mają taki sam potencjał zimowania
Wyniki badań z Michigan pokazują, że różnice odmianowe mogą mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa produkcji. Nie należy jednak bezpośrednio przekładać kolejności odmian z jednego doświadczenia na wszystkie polskie warunki. Mrozoodporność zależy nie tylko od genotypu, ale również od przebiegu pogody, kondycji krzewów i stopnia zahartowania. Dla plantatorów oznacza to potrzebę prowadzenia obserwacji poszczególnych odmian osobno, zwłaszcza na stanowiskach narażonych na silne spadki temperatury lub wahania pogody pod koniec zimy.
W kolekcji Borówkowego Factory warto więc porównywać nie tylko liczbę pąków widocznych jesienią, ale również ich stan po zimie i późniejsze kwitnienie. Odmiana, która jesienią ma dużo pąków, niekoniecznie zapewni największy plon, jeśli część z nich zostanie uszkodzona. Z drugiej strony mniejsza liczba pąków nie musi oznaczać słabego plonowania, jeżeli dobrze przezimują i prawidłowo rozwiną się wiosną.
Jak pomóc borówce dobrze przezimować?
W tym okresie możliwości wpływania na liczbę pąków kwiatostanowych są już ograniczone. Najważniejsze jest umożliwienie krzewom naturalnego zakończenia wegetacji i prawidłowego przejścia w stan spoczynku. Należy unikać nieuzasadnionego, późnego nawożenia azotem, które może przedłużać wzrost pędów i opóźniać opadanie liści.
Nie należy jednak traktować jesiennego dodatkowego nawożenia dolistnego jako sposobu, który samodzielnie zagwarantuje wysoką mrozoodporność. Bor i cynk są ważnymi mikroelementami, ale nie ma jednoznacznych badań, że oprysk tymi składnikami niezależnie od kondycji roślin i przebiegu pogody zapewnia lepsze zimowanie pąków. Zabiegi powinny wynikać z potrzeb plantacji i zaleceń dotyczących stosowanych preparatów. Przebarwianie liści oraz ich stopniowe opadanie to naturalne elementy jesiennego cyklu borówki. Na tym etapie najważniejsze jest unikanie działań, które niepotrzebnie pobudzałyby rośliny do dalszego wzrostu.
Wiosną sprawdź, czy pąki są żywe
Praktyczną metodą oceny uszkodzeń mrozowych jest przekrojenie pąków kwiatostanowych wzdłuż i sprawdzenie ich wnętrza. Ocena jest szczególnie przydatna po okresach silnego mrozu, gdy chce się sprawdzić, czy krzewy zachowały potencjał do kwitnienia. Warto badać większą próbę pąków z różnych pędów i krzewów, ponieważ pojedynczy przekrój nie daje reprezentatywnego obrazu całej plantacji. Taka ocena jest corocznie wykonywana w ramach projektu Borówkowe Factory a dane prezentowane na naszym portalu i na Konferencji Borówkowej w marcu.
Na razie jesienny obraz kolekcji pozwala patrzeć na przyszły sezon z ostrożnym optymizmem. Ostateczną odpowiedź przyniosą jednak dopiero miesiące zimowe i wiosenna ocena krzewów. To wtedy okaże się, czy widoczne dziś pąki kwiatostanowe przełożą się na dobre kwitnienie i potencjał plonowania.

















